Smsy. Nie wiem co o tym myśeć /mondayx/
Dodane przez Deleted_User dnia Luty 01 2018 17:17:54
Witam Wszystkich. Przeglądałem sobie to forum od jakiegoś czasu z ciekawości nie podejrzewajac, że sam na nim napiszę tak szybko. 22 lata po ślubie, Żona z którą nigdy nie było problemów na tle niewiernosci. Oboje po 40 parę lat. Dziecko 4 lata. Żona od niedawna w dobrej nowej pracy. Pożycie udane. Może trochę nudy ostatnio. Żona nie przejawiala jakichś podejrzanych ruchów. Telefon w pełni dostepny, mail też, FB też - niby żadnych tajemnic. Ktoregos dnia widze maila od faceta ktorego poznala kiedys w pociągu. On ja tam nagabywal przez jakiś czas. Urodziła dziecko, zmieniła pracę i temat niby umarł. Okazało się, że jednak po latach przyatakowal ponownie - dala mu numer nowy w listopadzie. Opieprzylem małżonka i wyszło, że on czasem do niej dzwoni. Np: jak śpię. Parę razy, nie więcej. Zacząłem kopać w jej telefonie i GT Recovery wykopalo mi smsy z innym facetem z nowej pracy. Coś o nim wspominała, że była kiedyś u niego na kawie (podobno z koleżanką). Facet kolo 60. Nie pracują razem ale niedaleko - on doskonale zna firmę w której ona jest nowa. Tych smsow skasowanych znalazłem raptem z 8. Raczej nie nie specjalnie obciążające. W rodzaju - jak ci się spalo? Czy dużo pracy? Co porabiasz? Anulko coś tam. Szlag mnie trafił ale kolejnego dnia przekpałem jej billingi. 150 sms w grudniu, 300 w styczniu - głównie w czasie pracy. Czasem po, czasem późno wieczorem. Wychodzi na to, że po prostu kasuje. A po południu może pisze wtedy jak mnie nie ma. W listopadzie nie było sms-ów z nim. Faceta z pociągu nie ma w ogóle bilingach a znam numer. Afera - mówię do niej - albo ty albo ja wprowadzamy się. Płacze, twierdzi, że nic nie było konkretnego. Tylko rozmawiali - smsowali. Że im się fajnie rozmawiało itd. Że, ona potrzebowała takiej znajomości. Że przegiela- że nawet nie przypuszczala, że było tego tak dużo. Że nie ma w ogóle nowy fizycznej zdradzie. Że nie było takich opcji w ogóle. Zgłupiałem całkiem bo żadnych konkretów, dziecko małe, za którym przepadam. Ona oświadcza, że kasuje kontakty. Że kocha. Że dostała kopa od mnie na otrzeźwienie i w jakimś amoku była. Nie przypuszczala, że z tego takie bagno może być. Odpuściłem. Super seks - sielanka. Swoją drogą z seksem nie było problemów. Moi drodzy - jednak dalej nie wiem co o tym myśleć.
Rozszerzona zawartość newsa