Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 49
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,582
Najnowszy Użytkownik: Pablo21
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Złe decyzje
Zdradzona przez mężaCześć!
Jestem tu nowa, więc proszę o zrozumienie. Czytam historie i wnioskuję, że każda jest niby inna a jednocześnie tak podobna do siebie. Jestem tutaj bo wiem, że źle postępuję i szukam wskazówek.
Jestem mężatką, 22 lata po ślubie. 20 lat szczęśliwego pięknego małżeństwa 2 cudownych dzieci, dom i 2 lata życia w piekle, kryzysie bez końca i pytanie czy moje małżeństwo to fikcja czy szansa na odbudowanie więzi.
Zdrada męża odkryta przypadkowo,nagłe znikanie wieczorem, telefon zajęty nawet przez godzinę. Zaczęłam się niepokoić, kiedy go nakryłam rozłączył się, wyrwałam telefon, zadzwoniłam pod ten nr. Odezwała się kobieta.... to co czułam, pamiętam do dziś, płakałam głośno płakałam i biłam go w pierś z pytaniem dlaczego. Przyznał się, że to nowa koleżanka z pracy, że nic ich nie łączy, że to tylko rozmowy. Zrobiłam się nieufna, zaczęłam go kontrolować A on wypierał się wszystkiego. Zaufałam i znowu coś , znalazłam drugi telefon, po awanturze dał nr pin. Czytałam ich wylewne smsy i obiecałam że nie wybaczę, ale wybaczylam, puściłam go nawet na weekend z kolegami bo wierzyłam że to za nami. Wrócił z weekendu szczęśliwy mi mówił jak kocha,kilka dni później kolejny telefon z nowym numerem, pi długiej rozmowie wyznał, że zdradził, że ten weekend spędził z nią i jej rodziną, że żałuje i chce iść na terapię. Poszliśmy, tylko dwie sesje bo na drugiej przyznał że nie zerwał kontaktu i Pani psycholog nam podziękowała. Znów moja próba odzyskania go. Wspólny wyjazd na wakacje z mojej inicjatywy, bez dzieci, było cudownie jak nigdy. Obiecał, że zakończy romans, ale jak tylko wrócił do pracy romans wrócił. Zażądałam rozwodu, prosił, błagał, obiecał zmienić pracę. W między czasie rodzina i dzieci się o tym dowiedziały, mnóstwo agresji, alkoholu, przemocy. Z porządnej rodziny do patologii. Nic nie pomogło. Mimo, że rzucił pracę nadal miał z nią kontakt. Kolejne tygodnie i miesiące w rozterce co robić. Nie mogłam spać spokojnie, robiłam awantury o to, że wieczorami znikał z telefonem. Przestał dbać o nas. Kolejny raz postanowiłam, że się rozwodzę, rodzina mnie wspierała, odpuściłem kontrolę, przestałam wpadać w panikę, zaczęłam dbać o siebie, zajęłam się pracą, dziećmi, remontem wyjechałam na kilka dni. On nie robi nic, zajął się tylko pracą i żyje w jakimś takim obłędzie amoku, letargu, zaczął pić. Niby obiecuję poprawę, bo nie chce nas zostawić, bo kocha itp, ale to trwa tylko chwilę i znów pretensje i jego wyrzuty że coś się wypaliło Jeszcze nie złożyłam pozwu, ale on o tym nie wie. W głębi serca kocham go jeszcze i mam nadzieję, że on zdąży się zmienić na tyle bym mogła znowu mu zaufać. Szkoda mi tych lat, nie chcę dzielić domu, majątku, to takie trudne. Na razie wiem, że tamta kobieta nie odpuszcza a on nie do końca chce zerwać kontakt twierdząc że jednak coś ich łączyło.
Czy mamy szansę być jeszcze szczęśliwi, czy zacznie mnie szanować, kochać jak kiedyś? Czy dojdzie do niego w końcu co robi i jak rani najbliższych czy nie powinnam się łudzić?
Pozdrawiam
Komentarze
Strona 1 z 14 1 2 3 4 > >>
poczciwy dnia sierpień 19 2020 20:33:55
Zacznę od końca;
Dlaczego masz żałować tych lat? Dlaczego uważasz, że są stracone?
Przecież sama na początku tej historii napisałaś, że czułaś się szczęśliwa przez 20 lat?
A teraz do rzeczy;
Nie szanujesz siebie kompletnie! Dlaczego zatem oczekujesz tego aby inni to robili?
Powołujesz się na miłość, ale niestety pewnie Cię zmartwię - to z miłością nie ma nic wspólnego. Z jakiegoś powodu nie potrafisz stawiać granic nawet jak Cię krzywdzą. Jak myślisz z czego to wynika? Pewnie było tak przez całe 20 lat?
Wybaczałaś niby, ale z wybaczeniem nie miało to kompletnie nic wspólnego.
Wybaczenie to akt woli, ale to również proces, który trwa.
Wybacza się mając do tego podstawy, fundamenty. Jakie Ty miałaś prócz jego słów, które już po pierwszym razie wiedziałaś, że nie mają żadnego znaczenia i mocy? Dlaczego oczekiwałaś, że tym razem będzie inaczej?
Mając na uwadze powyższe dlaczego on miałby się zmienić? Dlaczego miałby zmienić metody? Po co się starać skoro mu wygodnie tak jak jest? Nie ponosząc żadnych konsekwencji od zawsze miał ciastko i zjadł ciastko.
Dużo pracy przed Tobą. Najpierw zadbaj o siebie i swój rozwój a później martw się o małżeństwo. I tylko w tej kolejności. Nie odwrotnie. Poniżej link do lektury na wczoraj:
http://www.zdradzeni.info/forum/viewthread.php?forum_id=4&thread_id=2680&pid=76632#post_76632

Romanos dnia sierpień 19 2020 20:43:12
Majami,
Nie mow, ze to lata stracone. Jesli spojrzysz na to uczciwie, przyznasz ze wiekszosc z tego czasu byla dobrym czasem.
Wybaczeniw to akt woli i dlugotrwaly proces. I ma wybavzenie ten kogo ono dotyczy, musi zasluzyc, zapracowac. Wybaczenie "z gory" to fikcja, zamiatanie problemow pod dywan i udawanie, ze "bylo i minelo".
Musisz zadbac o.siebie, zatroszcyc sie o siebie i odpowoedziec sobie na pytanie czy chcesz to ratowac i dalej ciagnac. Czasem bowiem by ratowac swoja godnosc, trzeba powiedziec ze ma sie juz dosc, ze nie ma sie juz dalej ochoty "leczyc".

Radocha dnia sierpień 19 2020 21:02:00
Majami
Facet jak zdradza to głównie chodzi mu o rozrywkę, zaliczenie, zdobycie, odmianę...
Widzisz dlatego wymyśliliśmy my faceci zamtuzy.
Więc jeżeli byłby to skok w bok to facet nie zachowywał by się jak ten przez Ciebie opisany..
Dajmy na to wypalił się ok ale nie poświęcałby by rodziny w sensie dzieci status społeczny piszesz o alkoholu patologii...
Więc masz do czynienia ze zjawiskiem które na tym forum jakże słusznie nazwali amokiem.
Na tą chwilę tzn dopóki on z tego amoku nie wyjdzie szkoda energii
Zdrajca w amoku jest jak wirus niszczy wszystkich stających mu na drodze do funkcjonowania zgodnie z programem ,, mi się to należy"
Jeżeli zdrajca ma słabszą osobowość niszcząc wszystko dookoła niszczy i siebie
Poprzednik dobrze pisze zresztą jak wielu z nas jest praktykiem i jak wielu z nas zdrady doświadczył na własnej skórze ...
Uciekaj
Lat Ci niech szkoda nie będzie bo przecie sama piszesz że było fajnie więc to tak jakbyś żałowała że kupiłaś sportowe auto które teraz trzeba sprzedać mimo, że kiedyś jazda nim sprawiała Ci dużo frajdy...
Czy mamy szansę być jeszcze szczęśliwi, czy zacznie mnie szanować, kochać jak kiedyś? Czy dojdzie do niego w końcu co robi i jak rani najbliższych czy nie powinnam się łudzić?

Pozwól mu zawalczyć o Was o Rodzinę nie czekaj bo tych lat będzie szkoda i tylko te lata będą zmarnowane.
Zgodzę się z poczciwym że teraz to wygodnie mu tak jak jest więc...

Majami dnia sierpień 19 2020 23:17:45
Dziękuję za sugestie, uwagi i i komentarze. Już żałuję że nie zajrzałam do Was wcześniej, ale nigdy przecież nie jest za późno na zmiany i mordę decyzję.
Chciałam sprostować, nie żałuję tych 20 lat, przykro mi jednak że coś się kończy, coś co było takie piękne bo nic nie zapowiadało takich przykrych zdarzeń. I tak jak to mój mąż stwierdził, że nie przewidział tego, że to miał być tylko krótki romans bez żadnych problemów i konsekwencji.
Myślę, że dojrzalam do pewnych kroków. Chcę być silna dla siebie i dzieci.
Spokojnej nocy.

blebleblee dnia sierpień 20 2020 02:04:51
ja obstawiam u twojego faceta kryzys wieku sredniego, roznie sie on objawia, ale generalnie facet widzi swoje przemijanie, utrate swoich mozliwosci, czasem probuje czy jeszcze raz mu sie uda, podbic serce kobiety, w 99% nadchodzi opamietanie i powrot do swojej tradycyjnej partnerki

aster dnia sierpień 20 2020 05:57:39
Majami miłość to nie tylko bliskość, lepsze, gorsze, wspaniałe czy złe chwile to też odejście od partnera aby mógł spojrzeć na problem, który stworzył a tym samym rani i niszczy rodzinę. Pozwól mu się ocknąć.
nie chcę dzielić domu, majątku, to takie trudne.

Nie wybiegaj w przyszłość, jest tu i teraz...

Majami dnia sierpień 20 2020 08:07:38
Jak w takim razie powinnam teraz postępować? Mieszkamy w tym samym domu, bo zadno z nas się nie wyprowadzi, widzimy się codziennie, śpimy osobno, ale on czasem zrobi śniadanie, zapyta jak w pracy itp i opowiada o swoich kłopotach. Jak mam się wtedy zachować, Być obojętna? Nie rozmawiać z nim? Może odbierzecue to źle, ale ja naprawdę nie wiem jak postępować. Bo tak jak napisałam w głębi serca chciałabym nasz związek uratować i wiem że robię mnóstwo błędów postępując tak jak do tej pory.

Antek84 dnia sierpień 20 2020 08:34:44
Majami,
Nie ma zlotego srodka na sytuacje ktora Cie spotkala.
Nie ma instrukcji ja postepowac w takim przypadku. Masz rozne mozliwosci, odsuniesz sie na bok. Dasz mu wolna reke, moze sie ocknie.
Mozesz walczyc, ale to jak z walka wiatrakami.

Osobiscie mysle, pokaz mu ze jestes obojetna . Zachowaj dystans. Z czasem powinien sie ocknac. Wtedy Ty bedziesz dyktowac warunki, czy zechcesz byc z nim jak jej zapach czuc od niego.
A najwazniejsze: nie szukaj winy u siebie. Rozumiem ze twoja samoocena jest nisko, ale to skutek jego chorego popedu a nie Twoich brakow.
Nikt nie jest doskonaly.
Byl jeden to go ukrzyzowali.

Romanos dnia sierpień 20 2020 09:19:37
Pokaz mu, ze bez niego tez jest zycie. Ro nie znaczy oczywiscie, ze masz tsraz zyc "jalby jutra nie bylo", ale tak zeby widzial, ze sobie sama radzisz.
Masz "34 kroki". Slorzustaj z nich.
Czy on zaluje? A moze dla.niwfoto tylko "bylo - minelo"?

Komentarz doklejony:
A jeali zaluje to czego? Ze sie wydalo czy, ze Cie skrzywdzil?

YellowBird dnia sierpień 20 2020 09:36:24
Witaj. Ale podobna sytuacja do mojej. Opisałam ja niedawno. Z tym że u mnie niby romans zakończony, ale mąż się waha, co ma robić, też zaczął pić,, byliśmy na terapii i to z 8 sesji ,ale on ciągle twierdził że nie wie czego chce. Po wykryciu zdrady to on chciał terapii i rozpaczał. Ja też nie potrzebnie zgodziłam się od razu na terapię, zamiast wyrzucić go z domu i ochłonąć. Teraz siedzi w domu i pije. Też mamy dom. Tyle pracy własnymi rękoma i pieniędzy, a teraz podział??twierdzi że nie odbierze n domu, włożyłam 2/3 z tego. Ale niestety jest wspólnota. Wrócę, zabieram się za siebie. Chciałbym żeby się wyprowadzil.

Strona 1 z 14 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Pomóżcie mi podjąć decyzje
Jak podjac decyzje czy chce sie wybaczyc czy nie
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdrada po 7 latach z...
Romans z "kolega"
Szukam pomocy
Zdrada
Zamroczona
Jak sobie z tym pora...
Moja zdrada
Zdradziła i odeszła ...
Partnerka zauroczyła...
Kolejny uszczęśliwio...
Mija już rok
Zona pod przykrywką
Jak nie rozpamiętywa...
"Nie moge tego kontr...
Czy można szczęśliwi...
Proszę o opinię
Messenger Facebook
Złe decyzje
Witam
zdradziła, nie wyjaś...
CO O TYM SĄDZISZ
Niby nowy rozdział, ...
Zdrada emocjonalna help
Mąż zdradza mnie z i...
Dowiedziałem sie o z...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

obserwator
16/10 17:51
Gościu weź ochłoń zadbaj o spadochron, nawet o piorunochron jak lecisz przez okno..

Archiwum
Reklamy
Ujędrnianie pośladków
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info