Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 54
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,555
Najnowszy Użytkownik: czdarek
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Boli...bardzo
Zdradzona przez mężaWitam, jestem tu po raz pierwszy, ale wizytę u psychoterapeuty mam za dwa tygodnie.jestem 15 lat po ślubie, 2 dzieci(13,11). To była wielka miłość , jak to nazwała psychoterapeutka od terapii małżeńskiej "fuzja". Nie mogliśmy bez siebie żyć, wszędzie razem, nie przeszkadzało nam, że odsunęliśmy się trochę od znajomych, ważne że byliśmy my. Wybudowaliśmy nasz wymarzony dom, przyszły dzieci...po kilku latach zawali się koń świat po raz pierwszy...odkryłam że mąż bierze narkotyki, tłumaczył to tym ,że musiała ciężko pracować, do tego budowa, że robił to dla nas. Mąż miła trudne dzieciństwo, żył bez rodziców, wychowali go dziadkowie. Mimo to ,zdobył wyksztalcenie, skonczyl studia, ma dobrą pracę. PrZysiegal że już tego nie robi , że sobie poradził...a ja... Nie umiałam z tym żyć, podejrzewałam, znajdowałam czasem woreczki z amfetamina. Coś mi wmawail a ja wierzyłam , że sobie znowu poradzi. Wiem, że to nie bylo ciagle branie, tylko od czasu do czasu. Ale dla mnie to był problem ogromny. Mąż chodził do pracy , zajmował się dziećmi. Na pozór wszytko wyglądało ok. Ale mnie to zżerało od środka. Czasami wmawiałam sobie, że pewnie już nie bierze, przytył i nic po nim nie widać. I tak żyliśmy parę dobrych lat, kochaliśmy się mocno, wierzyłam że przez to przejdziemy. Nie powiem trochę zaczęłam się odsuwać, ale chyba ze strachu, ale nigdy nie wyobrażałam sobie życia z kimś innym. On mnie kochał bardzo mocno, mnie i dzieci, był bardzo zazdrosny.
Dokładnie rok temu poczułam się nieswojo. Zapytałam czy wszystko ok, on że tak. Na początku wrzenia znalazłam wiadomości które pisał do koleżanki z pracy młodszej o 15 lat od niego. Takie niby koleżeńskie, ale padły tam słowa, typu przytulil bym cię teraz. Załamałam się totalnie. Czułam jego zmianę i moja intuicja mnie nie zawiodła. Zaczęliśmy się odsuwać, on zaczął spać na kanapie. Bardzo to przeżywałam, choć powiedzila ze skończył z nią znajomość. (Razem pracują) cała jesień zimę wiosnę przeplakalam, wpadłam w depresje, dzieci oglądały różne sceny. Mój mąż jakkby przestał się nami interesować, mówił że wygasły mu uczucia, że musi to przetrwać. Czytałam. Wiele na ten temat a on zapewni mnie że nie chodzi o kobietę. I tak trwało to 10 strasznych miesięcy. Mąż zaczął pić. Nie dawał sobie rady. Pewnego dnia gdy zażądałam żeby się wyprowadzil zaczął płakać i mówić że on wszystko naprawi żeby go umówić z psychiatrą. Zrobiłam to. Myślałam że to depresja. Kryzys wieku średniego. Mąż ma 40 lat. Ale zawsze też podejrzewałam że jest w relacji z ta młoda kobieta z pracy. Ja z nią nawet dwa razy pisałam ,zapewniała że nic ich nie łączy. Wynajął na moją prośbę mieszkanie. Nocowal tam zaledwie dwie noce w ciągu trzech mcy. Zawsze wracał, mówił że nie może bez nas żyć, ale w domu znowu obojetnial, pił, na moje podejrzenia o tę kobietę robić awantury. W maju znalazłam wszystkie wiadomości. Tak zdradzał mnie znika, od marca. A więc dwa miesiące, ale pisał ponownie od grudnia. Nie spałam cała noc, czekałam aż się obudzi. Rano wszystko mu powiedziałam ,że wiem o wszystkim. Skala trzy dni. Ja razem z nim. Dosłownie. Przesiedzieliśmy bez jedzenia trzy dni, rozmawialismy dużo, płakaliśmy. Prosił abym go nie przekreślała, że się pogubil, że wszystko odbudujemy, dla nas dla naszych dzieci. Zgodziłam się na terapię małżeńską. Trafiliśmy na nią na początku czerwca. I tak o to sytuacja się zaczęła zmieniać. On zaczął twierdzić że nie wie czego chce, że związek z nią ( nawet nie nazywał tego związkiem) jest zakończony. Że w zasadzie żadne z nich nie chciało iść dalej ,a on miał z nią skończyć tak ustali ł w gabinecie u psychiatry w maju. Na terapii nie mogliśmy iść dalej chociaz psychoterapeutka widziała w nas ogromny potencjał. Mój mąż pił. Pije nadal, w zasadzie jakby zastąpił jeden nałóg drugim. Byliśmy na terapii 7 razy. Przerwała to, twierdząc że najpierw terapia indywidualna, ja żeby się podnieść a on żeby wiedzi czego chce i jednocześnie zrobienie porządku z alkoholem, bo jest już duzy problem. Jestem załamana utrata rodziny. Bardzo go kocham, on wydane się że mnie też, ale mówi że sam nie wie,... Czy mam czekać, dzieci nie zniosą rozstania, wiem że nic na siłę, ale nie mam już nadziei
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
YellowBird dnia sierpień 10 2020 21:46:27
Mąż twierdzi, że się pogubil, że ona go rozumiała, jego problemy, a ja tylko patrzyłam na niego z podejrzeniem. Ja zawsze bardzo go kochałam, ale zarazem bałam się o wszystko, o ten przeklęty nałóg

poczciwy dnia sierpień 10 2020 21:54:49
Zdecydowanie terapia indywidualna;
Wiesz, że to nie sprint a raczej maraton?
Wiele cierpliwości trzeba mieć, nie każdy potrafi;
Pytanie czy Twój mąż ma świadomość swoich problemów?
Terapia ma sens tylko wtedy jeśli jest aktem woli;
Woli przyjrzenia się sobie, destrukcyjnym mechanizmom i ciężkiej pracy nad własnym ja;
Ćpanie, picie to jego odpowiedzialność, nie próbuj rozwiązywać jego problemów;

YellowBird dnia sierpień 10 2020 22:05:36
Twierdzi, że nie ma problemów. Że sobie radzi, że narkotyki porzucił, a z alkoholem sobie poradzi. Na razie nie chce słyszeć o żadnej terapii, miał brać leki od psychiatry, też przestał...ja poszłam na terapię w celu poradzę ja sobie ze zdrada, a wyszło zupełnie coś innego...że mój mąż nie wie czy chce walczyć...w domu mówi że jesteśmy najważniejsi że zawsze będzie nam pomagal. W w sumie leży od roku na kanapie, odkąd zaczał się jego kontakt z inną kobietą. Strata uczuć do mnie to jak twierdzi psychoterapeutka głównie przez używki. A ja myślę że przelał je po prostu

Usunąłem dubel; poczciwy

Komentarz doklejony:
Przepraszam za te powielane komentarze. Mąż wspomina o tym, że się wyprowadzi, że już nie pasuje do tej rodziny ( dzieci bardzo cierpią) i wynajmie mieszkanie. Już raz wynajmował i co tego wyszlo. Chciałabym walczyć i on o tym wie. Ale nie wiem czy warto skoro on mówi że sam nie wie czego chce.

poczciwy dnia sierpień 11 2020 06:37:43
Tylko wiesz nikogo do uczuć zmusić się nie da;
Jeśli on nie czuje wewnętrznej potrzeby walki o rodzinę to nie masz możliwości zrobić tego samodzielnie;
Rób swoje tzn nie odpuszczaj terapii chociażby po to aby wzmocnić siebie, ale też zrozumieć schematy swojego postępowania.
Zawsze próbowałaś wszystko za niego załatwiać?

YellowBird dnia sierpień 11 2020 07:59:11
Poczciwy...Dziękuję za komentarze. Jestem w dole. Wiem że do uczuć nie zmuszę,ale też wiem że on sam nie wie co robić. W zasadzie zakończył znajomość, no tak, ale dalej pracują razem więc może to trudne.. byliśmy naprawdę uważani za dobre małżeństwo. Ja też takie miałam zdanie, oprócz tego ze przygnebial mnie jego nóg. Nie bylo to jednak częste...wiem że mówię jak współuzależniona... Najgorsze że błagał o wybaczenie że się zmieni, że się pogubil...a potem znowu nic tylko zagłuszanie alkoholem wyrzutow

poczciwy dnia sierpień 11 2020 08:13:45
To, że on nie wie co robić to nie Twój problem tylko właśnie JEGO i o tym cały czas usiłuję Ci napisać;
To co jego niech bierze na klatę; to co Twoje Ty weź;
Większość z nas tutaj na portalu uważało, że miało bardzo dobre małżeństwo dopóty dopóki nie zostało zweryfikowane przez życie;
Okazywało się, że wszyscy żyliśmy jakąś ułudą szczęścia.
Powtarzam jego nałóg JEGO problem - nie Twój.
Możesz dać mu wsparcie w tej walce, ale to zupełnie co innego niż rozwiązywanie jego problemów.

aster dnia sierpień 11 2020 08:16:45
On ucieka od Ciebie, najpierw narkotyki później koleżanka a teraz alkohol jak wyglądały wasze relacje?

Komentarz doklejony:
On mnie kochał bardzo mocno, mnie i dzieci, był bardzo zazdrosny.

Mój mąż jakkby przestał się nami interesować, mówił że wygasły mu uczucia, że musi to przetrwać

to jak kochał czy nie kochał?
Na początku wrzenia znalazłam wiadomości które pisał do koleżanki z pracy młodszej o 15 lat od niego

W jaki sposób dowiedziałaś się o koleżance?

Komentarz doklejony:
Mąż miła trudne dzieciństwo, żył bez rodziców, wychowali go dziadkowie

co takiego trudnego było w tym dzieciństwie, dziadkowie nie dali mu miłości, nie podołali?

YellowBird dnia sierpień 11 2020 09:38:00
Nie uciekał ode mnie kiedy brak narkotyki, to było dawno w czasie budowy, nie dawał rady, nas kochał bardzo mocno do momentu romansu. Podczas romansu zaczął się alkohol, miałam z nim dobre relacje, ale on teraz twierdzi że się odsunelam...może trochę, przez te narkotyki ,ale chciałam cały czas aby coś z tym zrobił. O koleżance kochance dowiedziałam.sie przez wiadomości z Messenger. Cały czas podejrzewałam ale mi to usilnie wypersfdowywal. Nie chciał aby wiedziała.cchial to skończyć stąd wizyta u psychiatry. Potem gdy się wydało płacz, straszny, a potem Znów obojetnosc

Komentarz doklejony:
Mama zginęła w wypadku gdy miał 4 lata, ojciec w zasadzie zostawił u dziadków sam zakładając nowa rodzinę. Dobre relacje miła.z ojcem dopiero po naszym ślubie.dziakowie dobrze go wychowali ale teraz na terapii wyszedł problem odrzucenia przez ojca

Komentarz doklejony:
Obecnie nie ma mnie w domu, został z dziećmi na dwa tygodnie, nie będę więcej nalegać aby został, Przemyśla, chcialam aby najpierw zajął się sobą terapia, a potem decydował na wyprowadzenie. Dla dzieci to koszmar...dla mnie też... On twierdzi że z nią nigdy nie będzie, oboje byli pogubieni, ona jest o 15 lat młodsza. On zawsze do nas wracał,nawet mając mieszkanie, nie potrafił wytrzymać bez nas, historia romansu go też przerosła. Dlatego mnie poprosił o znalezienie psychiatry, chciał zakończyć romans...tak twierdzi...ale.po tym jak się wydało szalał z rozpaczy...a potem ostygł...nasze wcześniejsze relacje były dobre, ale on teraz twierdzi że nie, że się odsunelam ,

obserwator dnia sierpień 11 2020 10:22:09
On sam musi to przerobić sobie w głowie co jest dla niego ważniejsze w życiu i czego chce. Z tym alkoholem jest tak samo,który pijący powie ci ,że ma z tym problem i potrzebuje pomocy , on nie alkoholik pije sobie tak czasem ,problemu nie ma żadnego. Nie upadnie na tyłek ,nie zajdzie do głowy co się stało analizując to wszystko to będzie robił dalej to co robi. Pobędzie sobie sam w wynajmowanym mieszkaniu to mu dobrze zrobi albo nie zrobi bo będzie sobie spraszał tamtą młodą nazwijmy to grzecznie koleżankę. Po prostu co ma być to będzie bo wiesz osoby zdradzające powiedzą jedno ( osobie zdradzanej ) ,a w głowie mają co innego i może być tak że będą robić zgoła co innego dalej. To już jest ich sprawa i to co zrobią.
To że wracał ,to że chciał zakończyć romans ,co on tam do niej czuł ,czuje to tylko tyle pokazuje ,że się miota , niczym kobiety które mają problem kochania dwóch mężczyzn i kogo tu wybrać ,z kim zostać czy do kogo/od kogo odejść. Takie miotanie może trwać zależnie od tego jak tamci będą chcieli babrać się w tym bagienku i na co liczyć.
Sama zobaczysz z czasem czy on faktycznie skończył z nią romansować czy na czym to było oparte z tą młódką ,która typowo okłamała cie że oni razem nic z tych rzeczy. No ,a chłop z tego wszystkiego aż się rozpił..

aster dnia sierpień 11 2020 10:26:23
historia romansu go też przerosła. Dlatego mnie poprosił o znalezienie psychiatry, chciał zakończyć romans

Przekaz był taki, że Ty masz zakończyć za niego ten romans bo on sobie rady nie daje.
chcialam aby najpierw zajął się sobą terapia, a potem decydował na wyprowadzenie

za niego decyzje podejmujesz, on nie jest bezwolny pozwól mu wziąć odpowiedzialność za siebie.

Komentarz doklejony:
YellowBird zajmij się teraz sobą, swoim zdrowiem i dziećmi właśnie w tej kolejności. Jego problemy zostaw jemu; bo to jego problemy i lęki, są terapeuci od tego; jakie Ty masz doświadczenie w tych kwestiach?

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
bardzo dziwna historia
Zdrada emocjonalna boli tak samo
Jest mi siebie tak bardzo żal..
To bardzo boli
bardzo boli
Jak bardzo można komuś nie ufać?
niby tylko emocjonalna a boli - rok po
bardzo boli
Zdrada jak zdrada-ale jak boli :/!
tak bardzo boli
rok po i dalej boli jakby to było wczoraj
Jak to boli
zostalam zdradzona i to bardzo boli
Zdrada , Bardzo proszę o szybką radę
Zdrada boli
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Dowiedziałem sie o z...
Proszę o opinię
Witam
Niby nowy rozdział, ...
To nieprawdopodobne
Nie radze sobie ...s...
Prawie 4 lata po zdr...
Kolejny uszczęśliwio...
Zazdrosc
dlaczego
Złe decyzje
"Nie moge tego kontr...
Jak nie rozpamiętywa...
Dylemat moralny.
Zdrada emocjonalna
zdradziła, nie wyjaś...
Gdy zaczyna pojawiać...
Zdrada z rehabilitan...
Potrzebuje porozmawi...
głupia ja
Zdradzony po 20latach
Udręka na trzy serca...
Podzial majatku
Zdrada po 7 latach m...
Czy to tylko flirt
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Ujędrnianie pośladków
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info