Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 47
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,466
Najnowszy Użytkownik: Agnieszka1985
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Boję się zostać sama
Zdradzona przez partnera/chłopakaNie wiem od czego zacząć, może od tego, że jestem z nim od 9 lat, jest to mój pierwszy facet bo gdy go poznałam miałam 16 lat, on starszy ode mnie o lat 7. Ale nie o tym, w 2018 zatrudnił się w pewnej firmie i tam poznał ja. Pierwszy niepokojący SMS przeczytałam w czerwcu 2018 po imprezie firmowej na którą nie poszedł a treść była taka od niego do niej MOCNO NA MNIE OBRAZONA oczywiście były jakies durne wytłumaczenie, zignorowałam. Po jakimś czasie założył hasło na telefonie odrazu domyśliłam się, że jest coś nie tak no i tak dobieglismy do grudnia w między czasie oczywiście zaczął się dziwnie zachowywać typu mówienie, że on nie był gotowy na rodzinę, chociaż bardzo chciał ja założyć (mamy 2,5 letniego syna) zniknął mi na dwie noce oczywiście debilne tlumaczenia, że był na imprezie a drugi raz, że był sam bo musiał pozbierać myśli. 27 grudnia 2018 złapałam go na pisaniu gdy weszłam do sypialni no i powiedział mi, że coś do niej czuje, Boże jak mnie to wtedy zwaliło z nóg nawet nie umiem wytłumaczyć w jakim byłam stanie, spakowałam siebie i syna wynieśliśmy się, po dwóch dniach prośby żebym wróciła, że nas kocha, wróciłam(idiotka) no i po tygodniu znów to samo, przyłapanie, na pisaniu. Kazałam oddać mu telefon chciałam to przeczytać oczywiście nie oddam mi telefonu, i znów to samo, że on coś do niej czuje. Wyszłam, poszłam na imprezę musiałam odreagować, ciągle pisał do mnie. Przepraszal, że namoncila mu w głowie, że on tak na prawdę nic do niej nie czuję. Rozmawiałam z tą kobietą ewidentnie zakłamana suka która chciała się zemścić bo sama została zdradzona, nie wiem co chciala osiągnąć rozbijając rodzinę, z SMS wynikało, że się nie spotkali. Ja oczywiście całkowicie wygaslam uczuciowo do niego po tych słowach, na pytania czy go kocham odpowiadam, że tak chociaż wiem, że to kłamstwo. Boję się zostać sama, nie pod względem, że zostanę sama, chodzi o to, że boję sie sama wychowy syna, pracuje, Dziecko chodzi do żłobka, mogła bym być niezalezna. Nie mam siły na ten pierwszy krok żebyś się uwolnić od niego, czasami sobie myślę, że powinna go sobie wtedy zabrac, nie miałabym problemu (facet bardzo problematyczny życiowo nieodpowiedzialny, trawa zabieranie prawa jazdy za jazdę ujaranym, kary sądowe, komornicy, masakra) No i tak tkwię z nim a razem ze mną moje najlepsze lata, nie umiem mu wybaczyc, przychodzą dni, że to wszystko wraca i targają mną uczucia takie jak chyba nienawiść za to, że tak mnie zranił, jestem pewna, że takich kobiet i mężczyzn jest tysiące, którzy są a sami nie wiedzą dlaczego.
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
poczciwy dnia kwiecień 16 2020 09:28:13
Ewelina,
Wiele było tutaj osób, kobiet, które bały się nowego początku tylko z uwagi na dzieci. To oczywiście zrozumiałe, chcemy dla naszych dzieci jak najlepiej.
Zastanów się tylko czy będąc Ty nieszczęśliwa dasz dziecku to szczęście?
Popełniłaś klasyczny błąd, który popełnia 99% osób w takiej sytuacji - pozwoliłaś się przekonać bez żadnych podstaw, wróciłaś i w nagrodę dostałaś powtórkę z rozrywki.
Napisałaś o swoim facecie wiele negatywnych rzeczy, my opieramy się na tym co czytamy, czyli na relacji jednej ze stron, ale jeśli nie koloryzujesz to przeczytaj na spokojnie jeszcze raz to co napisałaś tyle, że postaraj się to zrobić jako obserwator z boku. Dostrzegasz w czym tkwisz?
Napisz trochę więcej o Was. Z jakich rodzin pochodzicie, czy macie jakieś wspólne zobowiązania, jak wyglądały Wasze relacje wcześniej?

Ewelina25 dnia kwiecień 16 2020 10:45:43
Wierz mi, chciałabym żeby było to zakolorowane, ale niestety jest to moje życie. Wiadomo, każdy ma swoje wady, ja też je mam i ma je on, i zapewne każdy z nas. O nas? Hmm no właśnie, byliśmy raczej zgodna para chcieliśmy w życiu tego samego, ciezko opisać 9 lat życia w komentarzu. Ja i on popełnialiśmy błędy, tylko, że ja chciałam rozmawiać a on uciakal do jarania no i w końcu do zdrady, ciągle muszę mu pomagać wychodzić z problemów, musimy płacić jego kary a to za kradzież (kara sądową) a to za jazdę pod wpływem, komornicy. Ja już nie mam siły, bo nie przyszłam zastępować mu mamusi a on chyba właśnie tak mnie traktuje, że zawsze mu pomogę w problemach które sam narobił, bo przecież już tyle razy mówiłam, że odejdę i jestem po prostu nie słowna...
Jego rodzice się rozwiedli gdy miał 23lata
A u mnie? Ojciec alkoholik, awantury, poniżanie, bicie do czasu gdy byłam na tyle dorosła, żeby się to skończyło. Zobowiązania? Jasne, że mamy nic wielkiego, mały kredyt na remont mieszkania( nie własnościowe)
Myślę, że jest coś że mną nie tak albo mam DDA albo jestem po prostu skończona kretynka która można wykorzystywać bez granic...

aster dnia kwiecień 16 2020 10:46:57
Ewelinka
Twój strach Ciebie obezwładnia i nie możesz ruszyć z miejsca.
Jak wyglądałaby Twoja sytuacja ekonomiczna gdybyś została z dzieckiem sama, finanse, mieszkanie itp.?

Romanos dnia kwiecień 16 2020 10:56:32
I tak przez kolejne lata (20... 30... 40...) bedziesz go "wyciagala za uszy" z kazdego kolejnego g...a w ktore sie wpakuje?
Jak to sie ma do EWENTUALNYCH kilku lat samotnego rodzicielstwa?
Co wydaje Ci sie dzis gorsze, bardziej przerazajace?
On ucieka przed problemami, ktore go przerastaja. Ty nie musisz. Ucieczka nie jest rozwiwzaniem.

Ewelina25 dnia kwiecień 16 2020 11:10:53
Mam stała pracę, zarabiam około 3 tys, dziecko chodzi do żłobka, wiem, że mama by mi pomogła mieszkałabym u niej ale(bywa, że jest tam alkohol(ojciec) a ja nie chcem żeby moje dziecko patrzylo na pijanego dziadka) Chyba chodzi o to, że strach trzyma mnie w tej nie zdrowej relacji dla mnie. Czekam chyba tak na prawdę do września i dziecko pójdzie do państwowego przedszkola i odejdzie mi koszt prywatnego żłobka który wynosi ponad 1000zl bo do tego place kredyt 500zl, a nie wiem czy ojciec dziecka się nie wypnie gdy odejde, nawet jak bym teraz coś wynajęła nic mi na życie nie zostanie. Przez to wszystko mam okropne nastawienie do wszystkich mężczyzn, a co za tym idzie, że już żaden nie przekona mnie do siebie. Życie w samotności mnie przeraża.
Wiem, że lata mi lecą, teraz mam 25 ale trwam już 9 i pewnie jeśli się nie zbiorę w odwagę to zmarnuje sobie kolejne lata życia aż w końcu będę wrakiem emocjonalnym. Jeśli uda mi się moj plan, to od września będę wolna od tych złych emocji i wiecznego zamartwiania się o przyszłość... Ale jeszcze bardzo dużo przede mna, ale muszę dać radę dla syna i dla siebie.

Romanos dnia kwiecień 16 2020 11:21:32
1. Do wrzesnia niedaleko, zbieraj sily, pieniadze i papa
2. A zycie samemu w czym niby gorsze od zycia z kims? Probowalas, ze wiesz?
3. 25 lat to wiesz co? To Ty "mloda d... jestes" parafrazujac slynny cytat. Jak dobrze sie ogarniesz to masz jeszcze ponad 2 razy tyle swietnego zycia przed soba smiley

Odnosze wrazenie, ze myslisz bardzo rozsadnie i to jest Twoja ogromna sila. Jakies strachy, leki, obawy zawsze beda, bo to nieodlaczny element naszego zycia. Najtrudniej zrobic ten pierwszy krok i potem konsekwentnie sie go trzymac (pamietajac o tym rzecz jasna, ze zawsze mozna zweryfikowac cel "wyprawy"smiley.
Pomysl o chocby kilku spotkaniach z psychologiem lub nawet terapii. To pomoze ogarnac Twoje leki i obawy.

Ewelina25 dnia kwiecień 16 2020 11:21:45
Najgorsze są, dla mnie jego słowa, że nikt mnie z dzieckiem nie zechce, niszczy we mnie moja samo ocene i robi to skutecznie. Gdzieś tam w głowie jednak wiem, że jest to jego manipulacja ale jednak szumią mi gdzieś tam w głowie jego słowa.
Tragedia, chyba po tym wszystkim będą sama na zawsze. smiley

Romanos dnia kwiecień 16 2020 11:26:40
Nie jemu oceniac kto Cie zechce lub nie, bo g... wie smiley
Z reszta duzo istotniejsze jest to czy Ty kogos zechcesz smiley
A jesli potrzebujesz "obiektywnej" 😉 oceny to wrzuc na forum zdjecie 😉
Meska ekipa juz oceniii... 😉😉😉

poczciwy dnia kwiecień 16 2020 11:28:12
Oczywiście, że jesteś DDA;
Nie potrafisz stawiać granic;
Jesteś w jakimś stopniu uzależniona; Fajnie, że zdajesz sobie z tego sprawę, Nasuwa się pytanie czy coś z tym zrobiłaś?
Dlaczego go wyręczasz w tym co należy do niego? Przecież to nie Twoja rola?
Ewidentnie mu matkujesz pewnie dlatego uciekł do innej;
Inna sprawa, że gość kompletnie nie dorósł do roli ojca i męża, jest kompletnie niedojrzały i nieodpowiedzialny;
Nie dajesz mu ponieść konsekwencji swoich czynów; cały czas prowadzisz go za rączkę;
Wie, że cokolwiek nie zrobi i tak mu pomożesz; masz to na własne życzenie;
Pora przeciąć tę chorą zależność;
Trzeba tylko się zastanowić jak to zrobić aby ofiar było jak najmniej;
Bo co do tego, że trzeba to zrobić chyba już nie masz wątpliwości?
Ty nie myśl na razie o innych mężczyznach tylko pomyśl o sobie ,skup się na tym jak wyjść z bagna do którego przez tyle lat się pchałaś.

aster dnia kwiecień 16 2020 11:30:19
Ewelinka nie myśl co będzie w przyszłości, nie myśl czy jakiś mężczyzna Ciebie przekona czy nie, czy aż tak Ci potrzebny? Jest tu i teraz i na tym się skup, planuj sobie życie bez tego człowieka, powolutku małymi kroczkami idź do przodu, staraj się , na ile się da ucinać wszelkie wspólne zobowiązania. Wprowadź 34 kroki, nie przeginaj jednak (są po prawej stronie wypisane), pomoże Ci to złapać równowagę.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Jak zostać ...
boję się
Sama nie wiem czemu pisze
Zostać czy odejść?! Naprawiac?
Sama nie wiem co mam myśleć
sama i oszukana w zwiazku
zdrada przez osobę, która ponoć sama nie akceptuje jej
całkiem sama
zostać z nim czy go zostawić
Sama sobie jestem winna
Nie potrafię sama dać sobie z tym rady.
nie poradze sobie sama
już sama nie wiem...
Zdradziłam...ciężko mi z tym żyć i boję się że go stracę :(
Sama nie jestem bez winy:(
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
COVID-SZCZEPIONKI-G5...
Zdrada zony
Zona pod przykrywką
Nie daje rady - c.d.
Czy zdradza?
"Nie moge tego kontr...
42 lata razem, kogoś...
Wypalam się...
czy to już tylko zdrada
dom, dziecko, kredyt...
Zdrada na masaz erot...
Przyjaciel Narzeczonej
Nie wiem już co robić
Mąż zdradza mnie z i...
Zdrada na poligonie?
Czy to może być zdrada?
Totalne zniszczenie ...
Zdrada 2
Czy zemsta i zniszcz...
Banalna historia
Prawie mija rok
Romans biurowy-krótk...
Jeszcze nic się nie ...
moja historia
Moja historia-pomóżc...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Masaż relaksacyjny
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info