Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 64
Użytkownicy Online: poczciwy

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,553
Najnowszy Użytkownik: Baynei
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Najlepszy przyjaciel.. I moja dziewczyna
Zdradzony przez partnerkę/dziewczynęCześć,
Od razu zaznaczę, że piszę tylko i wyłącznie że względu na to że potrzebuję pogadać. Czuję ogromną potrzebę rozmowy.. A w aktualnej sytuacji nie mam nawet z kim pogadać. Wytłumaczę dalej dlaczego.
Nowy rok spędziliśmy ją z moją dziewczyną i dwóch przyjaciół.. Wtedy tak myślałem w Sopocie.
Na początku było ok.. Alkohol, molo pokaż sztucznych ogni itp.
Po powrocie do hotelu poszliśmy pić dalej. Ja poszedłem spac, moja dziewczyna i znajomy pili dalej.
Jakoś przed 5 rano przebudziłem się bo nie byłem jakoś bardzo pijany.wypilem mało. I słyszę rozmowę. "jesteś idealna... Po chwili ciąg dalszy rozmowy śpi? Śpi." leżałem 1 metr od nich siedzących sobie na kolanach przytulających się i zabawiających razem..
Obok mnie w tym samym pokoju. Zaznaczę ze byliśmy razem ponad 2 lata a z koleżka znałem się od prawie 20. Taki kumpel od dziecka.
Myślałem że pozabijam ich tam.
Ale opanowałem się, powiedziałem co miałem powiedzieć i na drugi dzień wróciłem do domu.
Po powrocie.. Uznałem, że trudno stało się. Naprawiamy to, więcej się nie powtórzy.. No i tak przez miesiąc. W końcu przyszedł czas że uznalala, że cieszy się ze się staram ale ona już nie.
Już nie wierzy ze będzie dobrze itd.
Wyciągnąłem rękę do kumpla.z propozycją pogadania wypicia piwa. Odpowiedział mi tylko że na jego miejscu brzydził by się mnie.
Wiec ok. Było mi cholernie ciężko. Już prawie kwiecień.
Odwrócili się ode mnie jakbym to ja zawinił.
A przechodząc do sedna. Wczoraj postanowiłem jakoś około 19 pojechać na kebaba. Niedaleko miejsca gdzie mieszkam, zobaczyłem jadący samochód tego koleżki. Więc zawróciłem kawałek dalej. I jechałem za nim przez dłuższy czas.
Jakie było moje zdziwienie gdy jechał akurat tam gdzie mieszka moja była dziewczyna.. A jeszcze większe było.. Gdy pierw wjechał w ciemna uliczkę w las,a następnie wyjeżdżając z tego ładu skręcil w uliczkę gdzie mieszka moja dziewczyna była.
Zaparkowali trzy domu wcześniej. Zajechałem mu drogę. Otworzyłem drzwi i co?
Siedzą sobie we dwoje uśmiechając mi się prosto w oczy.
Nie widząc w tym nic złego. W tym że i jedno i drugie mnie unika. W tym że to był mój najlepszy przyjaciel, którego traktowałem jak brata.
Gdy zaczynałem się z nią spotykać miała narzeczonego. 3 lata...
Robiła to samo. Parkowałem auto 3 domy dalej. Spotykała się że mną, wieczorem z narzeczonym. Albo na odwrót.
Jestem psychicznie aktualnie wrakiem człowieka.
Nigdy w życiu nikt nie potraktował mnie podobnie. Więc szczerze mówiąc nie wiem nawet co robić.
Jestem tak rozbity, myśląc ciągle o tym co mogli robić tam.. O tym że nie powiedziała mi wprost że to koniec. Ze juz nigdy do siebie nir wrócimy itp.

Jestem myślę, że przystojnym wartościowym człowiekiem.. Ale chciałem z tą dziewczyną spędzić życie. Planowałem kupić mieszkanie.
A ja otwieram drzwi tej k*... I nawet nie potrafili mi odpowiedzieć czy to jest w porządku. Tylko z uśmiechem na twarzy odpowiedzili o co mi chodzi.
To ogromny ból z jakim nigdy wcześniej nie miałem do czynienia..

Tak o. Chciałem napisac to, bo z rodziną sklocilem się, broniłem z całych sił ta dziewczynę, w momencie gdy wszyscy mówili że tak się stanie.. I już się stało.
Wiec można powiedzieć że zostałem sam. :)
Pozdro i dzięki chociaż za przeczytanie
Komentarze
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Dawid255 dnia marzec 27 2020 09:15:45
Dodam tylko, niestety nie wiem jak edytować post.. Ze wciąż mimo tego wszystkiego mam ją w głowie. Potrafi mi się śnić każdego wieczora, ale potrafi też pojawić mi się w głowie ich Rozmowa z Sopotu.. Jak siedzieli obok mnie i rozmawiali o tym czy śpię.

Miała wszystko, wakacje kupiłem za 7tys w sumie. Rower, telefon, ubrania. Wszystko.

Myślę, że mogę śmiało powiedzieć że wciąż ja kocham.. Albo jak ktoś pod jednym z postów napisał.. Wciąż jestem przyzwyczajony. I brakuje mi relacji z nią jaka zbudowalem

Jestem mega emocjonalny. I nawet po tym co wczoraj widziałem.. Jak wyjeżdżali jeszcze z tego lasu, nie potrafię jej znienawidzić.. smiley

obserwator dnia marzec 27 2020 10:23:55
Historia zatoczyło koło..ty wiedząc że ona ma narzeczonego spotkałeś się z nią ukradkiem, robiąc tam różne rzeczy? Wtedy nie liczyło się to co on czuje, teraz oni nie liczą się z tobą i cię zlali. Po prostu już nie masz przyjaciela no i nie masz jej. Sam on ci powiedział co myśli na ten temat że by się brzydził a ty go jeszcze na piwo chcesz ciągnąć. Jakiś tam swój honor trzeba mieć i zasady, po co się upadlać przed nimi przez to szacunku nie zdobędziesz jakiegokolwiek. Ślubu nie macie, dzieci też, kredytów, majątków wspólnych, tyle co nakupiłeś jej rzeczy o które nie wiadomo czy jest sens się szarpać. Nie wiem w jakim wieku jesteście ale chyba młodzi raczej. Życie to nie jest bajka i wszystko może się wydarzyć.

Romanos dnia marzec 27 2020 10:45:27
Dawid...
A jak "wyhaczalesv dziewczyne jej owczesnemu narzeczonemu to tez tak cierpiales jak cierpisz dzis?
Mozna by rzec: "widzialy galy co braly", ale raczej nie widzialy, bo wowczas byles zapewne tak nakrecony, ze Ci "oczy piz.ą zarosly"...
Zdradzala z Toba, zdradza i Ciebie. Niektorzy ludzie tak maja. Teraz niech sie o jej "wiwrnosc-niewiernosc" martwi jej nowy "men".
A Ty tez sie ogarnij, bo sobie i innym za czas jakis tylko "powtorke z rozrywki" zafundujesz.
Sam wiesz czego chcesz?
Lubisz "wwierne i wyzwolone" panny? Fajny oksymoron co nie? No, ale OK... Jedni lubia to, inni tamto, tylko wiesz... Ludzie sa jacy sa i na Twoje zyczenie sie nie zmienia. A jak romantycznej milosci zaczniesz szukac w burdelu to najpewniej jej nie znajdziesz.

normalnyfacet dnia marzec 27 2020 11:15:10
Poważnie? naprawdę myślałeś że będzie Tobie wierna? a na jakiej podstawie tak myślałeś? Przecież widziały gały co brały.

Dawid255 dnia marzec 27 2020 12:05:11
Wiesz co. Pragnę zaznaczyć, że ja do samego końca nie wiedziałem o jej związku. Ja się o nim dowiedziałem już na takim etapie, gdzie strasznie mi zależało. Zaproponowałem wspólne mieszkanie itp
Wtedy dowiedziałem się od niej że jest w związku i że boi się zerwać bo nie wie co będzie że mną. Jasne, że to teraz jak pisze było głupie.

Ale mega sie wtedy w ta relacje wkręciłem. I oczywiście było mi mega głupio gdy spotkałem się z tym gościem i zapytał się mnie o to samo co ja wczoraj byłego kumpla.
Ale sytuacja była o tyle inna, że ja go nie znałem. Nie wiedziałem że wtedy byli razem.
A tutaj był to mój przyjaciel od dziecka. Od prawie 20 lat się znamy. Nie raz razem piliśmy. Mieliśmy kłopoty, odwoziłem pijanego do domu.

Boli mnie to, że to była osoba mi jak brat. I dziewczyna z którą chciałem ułożyć sobie życie.
A oni obok mnie zabawiali się. Broniąc się tym że za dużo wypili.

A teraz ukradkiem się spotykali. Miałem ciągle taka myśl, bo nie miała wiecznie czasu nawet na to żeby wyjść na spacer że mną. Bo tak do teraz nie potrafię jej znienawidzić. Do teraz jest mi źle.

Ale wczoraj się wszystko wyjaśniło. Gdy pojechałem za jego autem. Pierw w uliczkę do lasu później 3 domu wcześniej niż jej dom.
Nie zapomnę długo ich uśmiechu jak otworzyłem drzwi i zapytałem czy są z siebie zadowoleni.
Po prostu mnie to boli. Boli bo nigdy wcześniej się tak nie czułem.
Nie bronię się. Bo pewnie gdybym wiedział od 1 dnia że ona ma wtedy narzeczonego to bym z nią przez te ponad 2 lata nie był.

Ale tutaj on dobrze wiedział. Dobrze wiedzia, że mi na niej zależy.

Właśnie i druga sprawa z tą godnością. Dałem się deptać bardzo długo. Pewnie dalej gdyby napisała mi dzisiaj, że chciałaby to naprawić powiedziałbym ok.
Dlatego piszę tutaj, żebyście powiedzieli co myślicie. Żebyście dali mi kolejnego kopa i pokazali wszystkie negatywne strony tej sytuacji. Bo sam.. Pewnie myślę teraz w sposób taki. Ze boję się być sam. Ze się przyzwyczaiłem do tego wszystkiego..
Ktoś pytał o wiek. Mam tylko? 25lat

Komentarz doklejony:
A myślałem o wierności może dlatego, że nie raz brałem jej telefon do ręki i widziałem że pisali do niej luźni ludzie. Ale zawsze rozmowa kończyła się tym że "mam chłopaka" i tyle.
Przez 1.5 roku było jak w bajce. smiley wskakiwala mi w ramiona jak wracaLem z pracy. Zasypiała w ramionach. Razem mieszkaliśmy ponad rok.

Wiec miałem powody żeby myśleć że będzie super. I że to ta osoba.

Komentarz doklejony:
różni ludzie


poczciwy dnia marzec 27 2020 12:22:37
Ale sytuacja była o tyle inna, że ja go nie znałem. Nie wiedziałem że wtedy byli razem.
A tutaj był to mój przyjaciel od dziecka. Od prawie 20 lat się znamy.

No to nie rozumiem. Problemem jest zdrada Twojego kolegi czy Twojej dziewczyny? Określ się.
Co za różnica z kim to robi?
Inna kwestia, że Tobie się wiele rzeczy tylko wydaje. Bo przecież poinformowała Cię o tym jasno i wyraźnie, że z tego z Tobą już nic nie będzie? Więc na co liczysz? Na jaką lojalność? Na jakiej podstawie?
A teraz ukradkiem się spotykali.

Jakim ukradkiem? Przecież to już nie Twoja sprawa. Postawiła sprawę jasno czyż nie?
Ale wczoraj się wszystko wyjaśniło. Gdy pojechałem za jego autem. Pierw w uliczkę do lasu później 3 domu wcześniej niż jej dom.

Masz 25 lat, ale zachowujesz się jakbyś miał 15.

obserwator dnia marzec 27 2020 12:54:05
Próbowałeś z nią rozmawiać szczerze w cztery oczy przez ten czas od sylwestra? Co się z nią stało i żeby powiedziała ci prawdę jak to faktycznie z nimi było, jest? Mieszkaliscie razem do tej pory, a od sylwestra już nie - do rodziców poszła? Czy to było już tylko omijanie ciebie i takie bujanie się czasem razem że nie wiadomo było na czym się stoi do końca jeśli chodzi o ten wasz związek... być dalej razem czy już nie? Bo widać ona z czasem powiedziała ci ze to nie ma sensu, a w tym czasie miala kontakt z nim i z tobą.

Komentarz doklejony:
Tylko widać, że mogło to już iść z naciskiem na kontakt z nim jak z tobą.

Romanos dnia marzec 27 2020 13:08:16
Dawid...
Ty sie caly czas ludzisz, ze ona jest wspaniala kobieta tylko "kolejny raz troche i niechcacy zbladzila".
Nie chlopie, nie. Ona doskonale wiedziala co robi i wowczas, zdradajac swojego narzeczonego z Toba i teraz, zdradzajac Ciebie z "przyjacielem".
Daj sobie z rym spokoj...
Zmien srodowisko, znajomych i przede wszystkim siebie. I zycz "przyjacielowi" powodzenia w pilnowaniu "panienki" 😁

Dawid255 dnia marzec 27 2020 13:52:36
Właśnie o to chodzi Romanos. Masz całkowita rację.
Cały czas ja bronię. Przed rodzina tłumaczę, że ja też zrobiłem źle itp. Przejmuje całą jej winę na siebie. smiley. Tak sobie to tłumaczę. Ze jeśli zmienię w jakiś sposób siebie to będzie ok.

Ale pewnie macie rację. Ok już nie będzie. Druga sprawa jest taka, że mieszkam w małej miejscowości. Oni mieszkają w tej samej.
Do jednej i drugiego mam chwilę drogi. Ciężko mi się pogodzić z myślą, że mogę ich widywać razem.

Poczciwy piszesz, że sprawę mi wyjaśniła. Nic nie wyjaśniła.
Spotykali sie ukradkiem bo jeszcze 2 tygodnie temu ona prosiła żeby mieć ze mną kontakt. Ze potrzebuje tego itp.
Potem jak chciałem się spotkać to słyszałem już tylko że jest zmęczona po pracy i idzie spać. Albo że już leży w łóżku.
Tak właśnie leży w łóżku. Nie chcieli żebym wiedział.

Znajomych już zmieniłem. Powiedziałem im co miałem powiedzieć. Ciężko mi się jeszcze pogodzić z tą myślą, że mój najlepszy kumpel i moja była dziewczyna coś ze sobą robią.
Bo wciąż za nią tęsknię. Ale posłucham Twojej rady i zrobię to co piszesz.

Dam sobie spokój. Bo moja naiwność sprawi że wpadnę jeszcze w jakas depresję. A chyba nie o to chodzi.
Szkoda tylko że zmieniła mnie w taki sposób. smiley bez żadnej klarownej odpowiedzi. Bez typowego to koniec, nie będziemy się juz spotykać. Tylko dawała sobą znaki, że może jednak uda się to naprawić.
Pozdrawiam i dzięki za rady =)

aster dnia marzec 27 2020 15:45:10
Dawid to zdarzenie w Tobie pozostanie na zawsze, Tylko jakie znaczenie temu nadasz? Nie doprowadź do tego żeby zaważyło na Twojej przyszłości, bo byłoby szkoda. Szybko doświadczyłeś bólu zdrady.
Poznasz jeszcze kogoś, pewnie będziesz ostrożniejszy, tylko żeby Ci w tę stronę za bardzo nie poszło.

Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Przyjaciel Narzeczonej
Moja historia-pomóżcie zrozumieć.
Moja żona znalazła miłość swojego życia
moja historia
Moja historia i moja wina/gabrys99/syrbag99
No to i moja historia
Moja historia
Moja smutna historia
to moja wina
moja historia
Moja historia
Moja smutna historia
Moja terapia.
Moja dziwna historia
Moja historia.
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie radze sobie ...s...
Proszę o opinię
To nieprawdopodobne
Niby nowy rozdział, ...
Prawie 4 lata po zdr...
Kolejny uszczęśliwio...
Zazdrosc
dlaczego
Złe decyzje
"Nie moge tego kontr...
Jak nie rozpamiętywa...
Dylemat moralny.
Zdrada emocjonalna
zdradziła, nie wyjaś...
Gdy zaczyna pojawiać...
Zdrada z rehabilitan...
Potrzebuje porozmawi...
głupia ja
Zdradzony po 20latach
Udręka na trzy serca...
Podzial majatku
Zdrada po 7 latach m...
Czy to tylko flirt
Czy można szczęśliwi...
zdradziła bez wyjaśnień
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Rehabilitacja Andrychów
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info