Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 60
Użytkownicy Online: Romanos, Grigor, Bakus

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,346
Najnowszy Użytkownik: Wardog
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Jest mi siebie tak bardzo żal..
Zdradzona przez mężaWitajcie,




Potrzebuje to wyrzucić z siebie. 3 lata temu mąż mnie zdradził. 3 lata temu przyznał się tylko do zdrady psychicznej w sensie pisanie , spotykanie się na spacery , rozmowy przez tel itd.. mówiłam mu ze jeśli mam mu wybaczyć i pogodzić się z tym musze tu i teraz znać prawdę, powiedział ze wszystko wiem, ze mam mu uwierzyć na słowo, ze sexu nie było- tylko romans. Ta kobieta to kolezanka z pracy 8 lat starsza od niego,on miał wtedy 28 lat tyle co ja , 8 lat to slubie , 10 lat razem, mieliśmy wtedy corke roczna.

Uwierzyłam.. a w sumie to chciałam mu w to uwierzyć .. pomimo ,ze miałam to przeczucie ze to zrobił (inaczej mnie całował, sex był bardzo dynamiczny ,jakby wyładowywał swoje emocje, wyszukiwał prezerwatyw w Internecie).

Miałam i pytałam go można powiedzieć blisko rok po tym jak wyszły na jaw smsy żeby mi powiedział całą prawdę, ze czuje ze cos z jego romansu wyniknęło głębszego.

On mowil ze mam urojenia, ze przesadzam, ze mam z tym skonczyc. W pewnym momencie odpuściłam, uwarzyłam i zauważyłam po tym romansie tez ze więcej daje z siebie, ogarnia dom , jest w tym domu, nie korzysta dużo z telefonu, jest obecny w moim i dzieci życiu.

W czasie trwania romansu był nieobecny , wracal pozno, hasla na telefonie, był dla mnie nie mily i opryskliwy i nie zajmowal się nasza roczna corka.

Po moim wybaczeniu były starania i w sumie nie odczuwałam , nie mowila mi intuicja ze nadal to robir30; według mnie był czysty.

Ja to strasznie przeżyłam .. od zawsze byliśmy razem 8 lat po slubie, mój piewszy partner w lozku ja jego tezr30;

Dwa lata temu czyli rok po zdradzie pojwilo się nasze drugie dziecko na swiecier30;

Do sobotniego wieczora 4 dni temur30;

W sobote piliśmy trochę alkoholu i było miło, zaczelismy rozmawiać tak szczerzer30; pytałam o ta kobiete czy się odzywa, mówił ze odkad wyszła prawda na jaw to się nigdy nie kontaktował z nią.

Ale powiedział tez ze gdy wyszlo wszystko na jaw i ja go wywaliłam z domu to pojechał na następny dzień do niej i powiedzieć jej ze to koniec. BYŁAM w szkolu, ja o tym nie wiedziałam.

3 lata temu pytałam się czy się z nia widział po tym wszystkimr30;. to mowil ze nie.

Pytałam wiec w sobote dalej.. po co jechal? Na zasadzie ostatni numerek? Mowil ze nie, ze chciał się zchowac jak facet i powiedzieć ze to koniec.

Później zapytałam czy był sexr30; powiedział ze był, pytam ile razy powiedział ze nie będzie mowic.

Powiem wam szczerze ze jak to uslyszalam to nie odpowiedziałam nic, poszlam do sypialni się polozyc. On tylko powiedział jak widział ze ide ,ze wiedział ze tak będzie.

W lozku miałam tysiąc myśli, wyobrażałam sobe jego z nia. Wybrazalam sobie dzień ojca kiedy to moja corka miała w zlobku spotkanie rodzicow a mój maz w tym dniu był u niej i ja bzykalr30; wiem bo tego dnia wrocil o 1 w nocy, oczywiście wtedy było tysiąc kłamstw ze praca ,ze cos itdr30;

Czylam się tak okłamana i oszukana, przecież ja mu wybaczyłam tzw zdrade rozmansowania bez seksu, miał on wrocic i mielismy budowac związek od nowa ale na prawdzie.

Jednak okazuje się ze prawda była inna, czuje sie jak gownor30; oszukana, na dodatek podjęłam z nim decyzje ze chcemy mieć drugie dziecko.

A teraz mysle ze drugie dziecko to miało być dla niego tzw rozgrzeszenie za swój czyn , czy np. uśpienie moich złych myśli albo zebym zakonczyla pytac czy robic dochodzenie o prawde.

Po 3 latatch dowiedziałam się prawdyr30; nie wiem co mam robic, nie mam z kim o tym rozmawiać. W domu zachowujemy się normalnie, on nie widzi problemu. Bo przecież to było dawno. Ze on ukrywal sex żeby mnie bardziej nie skrzywdzić.

Mam ochote zapytać o ta kobietę jak mu z nia było , w jakich pozycjach to robili ale co to mi da? Gdy o tym mysle to jest mi niedobrze, chce mi się ryczeć ze mnie az tak zdradzil i oklamywal tyle lat.

Nie znam człowieka, nie miał dla mnie sumienia, okłamując mnie tyle czasur30; wydaje mi się ze jakbym po odkryciu dowiedziała się o sexie to teraz mielisbymy już ten zly czas za sobą. Ze bardziej bym mogla się skupic i wyrzucić to z siebie lub zapomnieć. Ja tak na prawde przez 3 lata nie znałam przyczyny nie wiedziałam co się tam miedzy nimi zadziałor30;. Jak daleko to tak na prawde zaszlo. Mam to teraz wsadzić pod dywan?

Mam myśli typu a może dalej z nią pisze czy się spotyka, skoro mi nigdy prawdy nie powiedział bo się bal ?

Jestem w tym wszystkim sama, nie mam z kim pogadać , komu się wypłakaćr30; wiem ze jak tylko ktoś mnie zapyta czemu jestem smutna to wybuchnę płaczem.

Jest mi siebie tak bardzo zal.. jest mi wstyd opowiadac czy mojej mamie ,czy komukolwiek o tymr30; wstyd mi ze się dalam tak zrobić, tyle oklamywac. Jest mi głupio bo czuje się jak pelikan który wszystko łyka..

Mam ochte napisac do niego na massenger ze jest chujem, ze go nienawidzę.

Nie mam odwagi odejść bo go kocham , bo kocham moja rodzine, wiem ze jak się cos takiego powtórzy to już będzie definityeny koniec i znajde sily na odejsie. Jestem zalezna finansowo nie mamy wysokiego kredytu, pracuje i jakos sobie poradzę sama z dziecmi.

Jak pomysle ze przez tyle lat ukrywał ze był sex z ta kobieta (uprawiali go przez 2 miesiące swoich spotkań, wiec to nie był jeden raz )to mnie to przeraza ze ja się nie zorientuje r30; ze cos takiego teraz np. się dziejer30;.

Ja mu zaufałam ale na jakich podstawach? Zaufałam 3 lata temu na słowa które mówił ,ze nie zdradził fizycznie, ze nie był buziaków.. tylko pisanie, erotyczne smsyr30;

Czuje się fatalnie , co ja mam zrobić? Pogadać z nim rozwałkować znowu temat? Powiedzieć ze jest mi zle? Ale jak on to zmieni? Słowami ze już tego nie robi ,ze się z nia nie widział od momentu gdy wróciliśmy do siebie? A po co on do niej pojechał jak go wywaliłam z chaty? Serio tylko się pozeganac? Musiała być dla niego kims ważnym.

Do tej szmaty nie zamierzam się odezwać, co to zmieni i tak nic mi nie powier30; jak przez tyle lat się do mnie nie odezwała to znaczy ze się już nie odezwie ((kiedyś sadziłam ze jak do mnie się odezwie to znaczy ze go kocha i bedzier walczyc o niego) ta kobieta jest 10 lat starsza od nas.. była jego kolezanka z pracy. Zwolniła się i od tego momentu zaczął się ich romansr30;

nIe potafie uporządkować moich myśli. Jak ja mam si zachowaćr30;? Jakr30;. jest mi tak bardzo przykror30; chce siebie przytulic ,za to ze zostałam tak bardzo skrzywdzona

Mamy drugie dziecko po jego zdradzier30; gdybym znala szczegoly to nigdy bym się nie zdecydowala na drugie dziecko tak szybko z nimr30; Zostałam oszukana.. to nie była moja świadoma decyzja.

To nie było moje prawdziwe wybaczenie bo nie znalam całej prawdy. Użalam się nad sobą, nie wiem jak mam się zachowywać.
Komentarze
Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >>
aster dnia styczeń 08 2020 10:46:07
Pierwsze co mi przychodzi do głowy to powinnaś wprowadzić metodę 34 kroków (są wypisane po prawej stronie), dla siebie to zrób żeby ochłonąć i zacząć racjonalnie myśleć. Dostosuj te punkty, które są Ci najbardziej potrzebne.
Facet ewidentnie zawalił zachował się jak gówniarz a jego stwierdzenie
ze chciał się zchowac jak facet i powiedzieć ze to koniec.
no ja Cię proszę...świadczy tylko o nim.
Dostaniesz tutaj pomoc będzie miała ona zmienić Twoje myślenie, zbudować Ciebie na nowo.

Romanos dnia styczeń 08 2020 12:48:33
"Chciał sie zachować jak facet", a wyszło jak zawsze...
Gdyby naprawdę chciał sie "zachować jak facet" to by to zrobił.
Aster pisze dobrze... Metoda 34 kroków na początek, bo w tej chwili w Twojej głowie jest jeden wielki chaos emocjonalny, a ta metoda - jeśli zostanie zastosowana - pomaga na nowo uzyskać "połączenie z rozumem".

Musisz w tej chwili skupić się na sobie i dzieciach (w tej kolejności). Dopiero jaksiebie ogarniesz możesz zacząć sie zastanawiać co dalej ze związkiem, a już najmniej istotne jest w tej chwili co z "mężem".

Komentarz doklejony:
I jeszcze dodam, żebyś nie bała się o tym mówić znajomym i rodzinie.
To nie Twoja wina i nie Twój wstyd.
A gdyby miał Ci to za złe,zapytaj:
jeśli uważa, że nie robił nic złego, dlaczego chce ukryć, a jeśli uważa, że robił coś złego, dlaczego to robił?

Masa36 dnia styczeń 08 2020 13:06:15
Rozumiem.. ale takowo on to mi zrobil 3 lata temu.. on uważa ze jak mogę mieć teraz pretensje, przecież sama docirekalam do prady .

Mowi ze już było dobrze miedzy nami, zylam z nim jak zawsze choć z niewiedza co się dokładnie wydarzyło.

Mamy po zdradzie drugie dziecko. Dla niego temat jest zamknięty.

On uważa ze ja teraz przez ta sobote rozdrapuje rany, ze jeśli spodziewałam się ze do czegos doszło to nie owinno być to az takim szokiem.

Z jednej strony rozumiem go bo wywaliłam go z domu i przyjelam 3 lata temu ale prawda nie została mi ujawnionar30; to było utajnione przez niego i wyszlo to w ten weekendr30;

Przepraszam a przekleństwa ale czuje się cholernieee zle, jeśli mu smutno, nie mam komu powiediec.

Kiedys zwierzałam się 3 lata temu koleżance ze maz mnie zdradzil ale tylko psychicznie,.. i co teraz bym miała jej powiedzieć ze jednak był sex? Czuje się tak naiwnie..

Gdybym nie miała dzieci byłoby mi prościej .. wyjść z domu, pojechać gdzies i być po prostu samar30;

On od czasu jak mi się przyznal w weekend to funkcjonuje normalnie. To ja chodze jak widmo. Ale staram się robic dobra mine do zlej gry.

Nie pytam go już o nic i nie obrazamr30; wiem żeby nie pytac choć bym chciała ,ale szczegoly jak to robili i jak długo mnie zabija

Romanos dnia styczeń 08 2020 13:21:30
Dla niego "temat" zamknięty? Ok, ale nie dla Ciebie...
Jakby on się dowiedział po 3 latach o Twoich zdradach to też by było "zamknięte"?
Tu byli ludzie, którzy po dziesięcioleciach dowiadywali się prawdy i było to dla nich "świeże" wiec niech nie pier...
A co do koleżanki,której mówiłaś 3 lata temu...
Powiedz jej resztę i teraz... Serial "Zdrada" sezon 2

Buduj sobie alternatywę choć by na razie tylko w głowie; myśl o samodzielnym życiu bez niego, nie zasklepiaj się tylko i wyłącznie w bólu (choć to normalne, że dziś on dominuje)...
Życie po zdradzie naprawdę istnieje i może być o wiele lepsze niż jesteś to sobie w stanie wyobrazić dzisiaj. Wiem co mówię smiley

poczciwy dnia styczeń 08 2020 14:39:48
Autorko,

W pierwszej kolejności zamiast próbować jego do pionu postawić może dorośnij.
Dwa lata temu czyli rok po zdradzie pojwilo się nasze drugie dziecko na swiecier30

Czyli jak dobrze liczę to 3 miesiące po zdradzie doszło do zapłodnienia.
Czy Ty wiesz co to jest odpowiedzialność za siebie i życie które się powołuje na ten świat?
A może jest tak, że to Ty chciałaś go złapać na dziecko i zatrzymać w ten sposób na siłę przy sobie? Daję głowę, że tak było, a dziś otworzyły Ci się oczy i widzisz, że największe kuku zrobiłaś sobie i bezbronnemu dziecku.
Mało tego, dla Ciebie kontakt cielesny naprawdę tyle znaczy? Co to zmienia w Twojej sytuacji? Przecież o tak byłaś przez ten cały czas ich romansu okłamywana. Więc czego się spodziewałaś? Że nagle zacznie ot tak mówić prawdę? Na jakiej podstawie tak myślałaś? Życzeniowość? Raczej naiwność.
Masz problem tak naprawdę ze sobą więc jak chciałabyś wybaczyć i żyć po zdradzie skoro sama sobie nie potrafisz pomóc i poradzić z własnymi lękami?
W pierwszej kolejności powinnaś się zająć właśnie tym - sobą a po jakimś czasie zadecydujesz czy chcesz z tym panem mieć jeszcze cokolwiek do czynienia.
Kolejność jednak musi być zachowana.

Masa36 dnia styczeń 08 2020 14:55:33
Poczciwy co to są za teksty do mnie ze 3 miesiące po zaszlam w ciaze? Tak zaszlam. Oboje tego chcieliśmy. To jest drugie nasze dziecko. 3 lata temu nie widziałam o tym wszystkim o czym wiem teraz. Na tamten czas wybavzylam i zapomniałam, bilam się od środka z myślami jak to było ale on zapewniał a wręcz mówił że nigdy by go nie było stać na sex z tą kobietą. A jednak sexy i spotkań było duzo. Co ja mam myśleć teraz o sobie? Że jestem wariatka która wszystko łyka co Maz powie? Zylam w niewiedzy wielkości zdrady przez 3 lata. Gdyby powiedział wcześniej czy ja bym do tego doszła to pewnie nie zdecydowała bym się na drugie dziecko. Moje dziecko nie jest biedne zapewniam Ciebie że bardzo kocham dzieci i niczego im nie brakuje.

Komentarz doklejony:
Poczciwy, ja go złapałam na dziecko? Jakoś pierwsze dziecko nie przeszkodziło mu mnie zdradzać. jak w ogóle można tak pisać

aster dnia styczeń 08 2020 15:51:21
Masa36 wczytaj się dobrze w słowa poczciwego, próbuje Ci pokazać Twoje błędy jakie popełniłaś na tamten czas, czego wtedy nie widziałaś , żeby unikać ich na przyszłość. Nikt tutaj Ciebie nie ocenia, raczej zmusza do zmiany myślenia. Foczenie się nic Ci nie da, więcej pokory spowoduje, że zmienisz swoje poglądy.
Dziecko nie jest błędem tyle, że podjęcie decyzji o dziecku nie było w dobrym momencie zwłaszcza dla Ciebie, a to jest zasadnicza różnica.
Nie wątpię, że jesteś dobrą i kochającą matką.

Komentarz doklejony:
Jakoś pierwsze dziecko nie przeszkodziło mu mnie zdradzać


A myślisz, że drugie mu przeszkodzi...

Romanos dnia styczeń 08 2020 16:56:40
Masa36
Wiesz jak to wyglada z boku...
Ze dla Ciebie dziecko mialo byc "gwarantem" iz on bardziej skupi sie na Tobie i rodzinie i nie bedzie "chodzil na boki".
Dla Twojego meza natomiast dziecko mialo byc "gwarantem" tego, ze bedziesz bardziej uwiazana do niego i rym samym mniej sie bedziesz buntowac, gdy on na te boki bedzie chodzil...
Ogolnie dziecko mialo "uzdrowic" Wasza relacje. Dla Ciebie po Twojemu, dla niego po "jemu".
Jestes pewna, ze gdzies gleboko w Twoich myslaxh tak nie bylo?

Masa36 dnia styczeń 08 2020 17:05:30
Nie to w ogóle nie o to chodzi. Jestem w ogóle w szoku ze to tak może wyglądać. Nie zdawałam sobie tak z tego sprawy.
My zawsze chcieliśmy dowje dzieci w roku w którym do tego doszło do zdrady, kupiliśmy większe mieszkanie. Córce zrobiliśmy pokój i dużo rozmawialiśmy o tym że chcemy drugie dziecko. Z pierwszym dzieckiem rok starałam się o ciaze. Po zdradzie praktycznie po 2 miesiącach zaczęliśmy się kochać. Ja byłam przekonana że nie zajde i tak szybko skoro z córką mieliśmy problemy. A jednak... Przyznaję że teraz patrząc na to to dziecko pojawiło się za wcześnie. Mąż mógł poczuć się pewny.

Komentarz doklejony:
Pewny tego że zaślepi mi oczy i nie będę już dociekać co się stało. Na zasadzie masz nagrodę.. Dlatego też jest mi siebie tak bardzo żal i przykro mi. Js byłam w 100 procentach pewna że chce drugie dizecko inie było one powodem żeby męża zatrzymać. Ale czy dla męża też tak było to już zaczynam wątpić.. Czy to nie była nagroda za jego czyny... O których nie wiedziałam w pelni

Komentarz doklejony:
Pewny tego że zaślepi mi oczy i nie będę już dociekać co się stało. Na zasadzie masz nagrodę.. Dlatego też jest mi siebie tak bardzo żal i przykro mi. Js byłam w 100 procentach pewna że chce drugie dizecko inie było one powodem żeby męża zatrzymać. Ale czy dla męża też tak było to już zaczynam wątpić.. Czy to nie była nagroda za jego czyny... O których nie wiedziałam w pelni

aster dnia styczeń 08 2020 17:13:20
Dziecko jest, więc ten temat zamknięty. Wyciągnij tylko wnioski na przyszłość, nie daj się manipulować.

Strona 1 z 5 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
To bardzo boli
bardzo boli
Czy to jest zdara
Najgorsze jest to że już nie ufam
to jest smutne
Czy to jest zdrada ?
Jak bardzo można komuś nie ufać?
Czy jest sens w tym.tkwic?
kim jest mój mąż, bo ja już go nie znam
witam kiedys tutaj bylem rok jako Walcz .to jest czesc 2 po roku
Chce to z siebie wyrzucić
bardzo boli
Witam ,jest tu ktoś ze śląska?
Jest ktoś i mam mu pomóc :-(
tak bardzo boli
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zona pod przykrywką
Czyżby zdrada czy mo...
Manipulant
zrobiła to po latach...
Nie umiem zaufać
Czy to już?
A taka grzeczna i po...
Bezsilna
Czy zemsta i zniszcz...
17 lat razem i 3 lat...
Kolejny zdradzony
Jak mam to odebrac?
Poradźcie Podłej Zdr...
Zdrada a rozwód
Kłamstwa
Jak zostać ...
Podejrzenia
serce rozpadło się n...
Tak kochal, ze az zd...
Samotna Mama
kolejne szanse
Potrzebuje porady
Co będzie dalej?
Porada
Zdrada i twierdzenie...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

cziken
11/02 09:06
dzięki Crusoe smiley

Archiwum
Reklamy
Masaż Lomi Lomi
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info