Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 52
Użytkownicy Online: Ania0013, Yorik

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,264
Najnowszy Użytkownik: Peppa
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Pozwoliłam wrócić, ale nie wiem czy dobrze robię
Zdradzona przez mężaWitajcie,
Zanim założyłam konto przeczytałam wiele napisanych tu historii i porad. Także na to liczę. Tak na prawdę nie wiem co robić. Od romansu mojego męża minęło już kilkanaście miesięcy, i te najgorsze chwile mam za sobą. Jesteśmy razem 13 lat, mamy dzieci. Zdrada była wynikiem kryzysu który dopadł nasze małżeństwo. Ja skupiona na dzieciach, mąż na pracy. Oboje byliśmy samotni, ale że względu na totalny brak komunikacji, każde z nas uważało że jakoś to będzie. Mąż zbliżył się do koleżanki z pracy, najpierw kilka miesięcy rozmowy, smsy, potem raz wylądowali w łóżku i wtedy się wydało. Na początku myślałam że nie będę w stanie mu wybaczyć i zapomnieć, ale z czasem emocje opadły. Mąż postanowił walczyć o mnie i o nasza rodzinę. Nie jest typem człowieka, który tak jak ja, będzie studiował fora i szukał pomocy w Internecie. Robi dużo. Pomaga mi w wszystkim, w domu ale także w radzeniu sobie z demonami które czasem jeszcze się pojawiają. Ja na razie nie deklaruje nic. Nie kocham, ale też już nie nienawidzę. Jestem. Nie wypominam. Nie śpimy ze sobą, chociaż czasem są pieszczoty, ale nic więcej. Nie potrafię, bo boję się że wtedy stracę moją zdystansowana pozycję. Poza tym ja czuję że on powinien więcej. Sama nie wiem co powinien robić, czy inicjować rozmowy, czy właśnie czytać jakieś artykuły i mi o tym opowiadać, że też się interesuje? Ja czuję że on zamknął temat i chciałby więcej do tego nie wracać. Patrzeć do przodu. Nie rozgrzebywac. on chce iść na terapię powiedziałam załatw. Zadzwonił, termin za miesiąc. Pytam po co ci terapia, on żeby mieć spokój, że pomoże zamknąć ten rozdział. Ja man swój cel w tej terapii, bo liczę na to, że dowiem się dlaczego to się stało, gdyż on nie potrafi mi odpowiedzieć Może trochę za wiele oczekuję, ale mam nadzieję że dowiem się, czy w ogóle jest sens z nim być. Nie wiem czy nie za łatwo mu że mną poszło. Czy powinnam to tak traktować, że on musi mieć pod górkę bo za chwilę zrobi to znowu. Twierdzi że nie. Że zrozumiał. Że ciężko mu żyć z ta myślą, jaką krzywdę mi wyrządził. Kiedy powiedziałam, że mogę zostać dla dzieci powiedział że tego by nie chciał. Uprzedze od razu krytykę dlaczego go przyjęłam, a teraz chcę dyktować warunki? Nie wiem. Proszę o porady skoro już jest.
Komentarze
Strona 9 z 9 << < 6 7 8 9
vieviorka dnia luty 22 2019 17:24:36
Nie wiem, czy moje wypowiedzi naprawdę tworzą obraz słodkiej idiotki wierzącej w idealny świat, księcia z bajki, nierozumiejącej świata i życia, uzależniającej samoocenę od ilości lajków na fb po tym, jak zamieści tam swą wypindrzoną facjatę? Panny z przerośniętym ego?

Amor, skąd wniosek, że pozytywne wzmacnianie rozumiem w tak prymitywny sposób i tak tez wzmacniam i wychowuję swoje dzieci? Skąd wniosek, że uważam się za tak zajebistą, że nie muszę nad sobą pracować, że jestem tak doskonała, że aż dziw bierze, że facet mnie zdradził? Skąd wniosek, że moją samoocenę podnoszą miłe słówka? Że muszę pracować nad tym, by być lepszym realnie? Zakładasz, że realnie nie jestem wystarczająco dobra. W czym?

To wszystko naprawdę wyczytaliście z moich wypowiedzi? tylko dlatego, że uważam, iż zdrada to dla mnie głównie świństwo a nie prezent od losu? Czy może dlatego, że uważam, iż rozwój, pójście do przodu, jest łatwiejsze, gdy nie dostajesz po dupie, że nie zgadzam się z:
do przodu ruszamy nie wtedy, kiedy życie głaska nas po pupci, ale kiedy daje nam popalić
. Nigdzie nie napisałam, że nie wyciągnęłam wniosków i niczego mnie zdrada nie nauczyła. Nauczyła wiele. Nigdzie nie napisałam, że to, co się między nami działo, zniszczyło nas.

amor dnia luty 22 2019 17:44:55
vieviórka
Gdzie ja napisałam o tym, jak Ty wzmacniasz i wychowujesz swoje dzieci?
Gdzie ja w ogóle napisałam cokolwiek o Twoich dzieciach?
itd....

Komentarz doklejony:
Mam uznać, że życie ma mi dać po dupie, by było dobrze, by iść do przodu?

naprawdę nie widzisz różnicy w stwierdzeniu, że "życie musi komuś dać po dupie aby poszedł do przodu", od stwierdzenia, że "to te cięższe przeżycia i silniejsze emocje jakie są z nimi związane wiążą się z większymi zmianami jakich dokonujemy i jakich możemy dokonać? bo to te silne emocje dają nam kopa do
odważniejszego działania

Zdradzeni są szczęśliwsi? Są lepsi, bo posiedli tajemną wiedzę i teraz już dbają o związek tak, jak należy?

naprawdę nie widzisz przyczyn rozpadu wielu związków?
nie widzisz tego, że leży ona wielokrotnie w wychowaniu, a tym samym powtarzaniu wielu destrukcyjnych zachowań z domu rodzinnego w późniejszym dorosłym życiu; i tego, że w tym kontekście po zdradzie jeśli ktoś pochyli się nad tymi schematami,mechanizmami i zrozumie jak działają, to zyskuje wiedzę umożliwiająca wybudowania wreszcie wartościowej relacji? i tego, że wreszcie uczą się dbać o związek jak należy?

Z jakiego powodu mam cierpieć, póki się nie wydarzy? Źle, że "przed" człowiek jest szczęśliwy, silny i wierzy? Że ufa i może faktycznie trochę naiwny jest, ale idzie do przodu?

kto i komu każe tu cierpieć póki się nic nie wydarzy?
naprawdę nie widzisz różnicy w kazaniu komuś cierpieć na wyrost, od wykorzystania silnych negatywnych emocji, które jakieś wydarzenie i związane z nim cierpienie przyniosło, do tego aby wzmocnić siebie i poprawić jakość swojego życia?

Komentarz doklejony:
tylko dlatego, że uważam, iż zdrada to dla mnie głównie świństwo a nie prezent od losu?

mówisz o swoich przekonaniach;
naprawdę nie widzisz tego, że mowa była wyżej o tym, że jest gro przekonań, które są dla nas bardzo ograniczające i generujące cierpienie?

bodajże Yorik pisał wyżej o różnych perspektywach;
naprawdę nie widzisz tego jak wiele zależy od perspektyw z jakich postrzegamy dane zdarzenia i zjawiska?
naprawdę nie widzisz tego, że postrzeganie jedynie z perspektywy czubka własnego nosa jest ograniczające i generujące cierpienie, bo człowiek sam się mota i wielokrotnie to jego motanie się wynika z tego, że nie wie w czym i z czym ma do czynienia; co powoduje jego cierpienie i liczne frustracje, bo nie wie jak ma się ustawić w danej sytuacji;

naprawdę nie widzisz tego, że jest zasadnicza różnica tym, że ktoś robi coś zgodnego z naszymi przekonaniami, czy ogólnymi przekonaniami społecznymi czy kulturowymi, a tym, że robi coś dlatego, że sam w sobie podjął taką decyzję?
naprawdę chciałabyś aby ktoś robił coś wbrew sobie, nie dlatego, że to z niego wynika, z jego potrzeb i jego decyzji, a działał jedynie zgodnie z naszymi przekonaniami?

vieviorka dnia luty 22 2019 21:41:45
Amor, wybacz, czuję, że to za dużo i za daleko poszłaś.

Czy Ty i Twój partner tworzycie wciąż związek?

amor dnia luty 22 2019 22:21:10
vieviorka
Czy Ty i Twój partner tworzycie wciąż związek?

mam sytuację bardzo podobną do Twojej smiley

matrix dnia luty 23 2019 00:21:12
vieviorka
Czas już go zdjąć z piedestału i pomyśleć o sobie.Nie robić planów na rok do przodu.Nie jesteś słodką idiotką a zdrada to wybór.Zdrada nie jest prezentem od losu.Tyle ,że nie da sie ukryć więcej dzięki niej dostrzegamy.

Komentarz doklejony:
tego co nie funkcjonowało już od dawna

Komentarz doklejony:
ustal priorytety tego co jest dla Ciebie ważne i zobaczysz ,że będzie Ci łatwiej

Strona 9 z 9 << < 6 7 8 9
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
nie udaje się wrócić...
Nawet nie wiem jak to sie mogło stać
nie wiem co mam zrobić
Nie wiem co o tym wszystkim myśleć ?
Nie wiem co robić
nie wiem co robić pomocy
Nie wiem, co mam o tym mysleć
Nie wiem o co chodzi...
nie wiem jak ratować swój zwiazek
Smsy. Nie wiem co o tym myśeć /mondayx/
Nie wiem jak żyć dalej
Sama nie wiem czemu pisze
Nie wiem co myśleć
Nie wiem co mam zrobić
Nie wiem co dalej
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Kiedy to minie
Bo rozeszlismy się w...
Za co?
Byłem szczęśliwy
Moja historia i moja...
Jestem masochistka!!!
Kolezanka z pracy sm...
Straszny żal i brak ...
nie udaje się wrócić...
Beznadzieja
zaraz mnie zostawi?
Jak z tym skończyć
Bezsilność
Warszawa, okolice zd...
Nawet nie wiem jak t...
Zdrada Sam się w tym...
Podwójne życie mojeg...
Zdradzona zaraz po ś...
Zdradziłam i po tym ...
Nie śpij, bo Cię okr...
Muszę bo się uduszę
Bezradna
Podejrzenie zdrady
I co dalej...
Zdradziła mnie żona ...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

batou
14/11 12:40
Witam

Archiwum
Reklamy
Masaż Lomi Lomi
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info