Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 59
Użytkownicy Online: Yorik

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,463
Najnowszy Użytkownik: Lucamirinda
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
seks przez internet
Zdradzona przez mężaWitam Was bardzo... muszę się komuś wypłakać. Pond roku temu poznałam na sympatii jego.. po wielu latach nieudanych związków, zrobiłam sobie przerwę ponad roczną od mężczyzn, wzięłam się za siebie, nauczyłam się być sama ze sobą i lubiłam to. Po tym czasie brakowało mi trochę drugiej osoby. Przez przypadek na sympatii zaczęłam pisać z nim. Inteligentny, inny niż wszyscy, nie spieszyliśmy się z randkami, pisaliśmy do siebie codziennie Ja pracowałam od rana do wieczora i on także. Po miesiącu pisania spotkaliśmy się. Oczarował mnie swoją... normalnością i wrażliwością. Zaczęliśmy się widywać codziennie, było bardzo miło. Z pierwszym pocałunkiem czekał on.. ja robiłam podchody, zaczęłam się zastanawiać czy coś jest ze mną nie tak, że nie całuje mnie... tak wiem, że to głupio brzmi.. w końcu był pocałunek, za jakiś czas pierwsze zbliżenie.. nic za szybko się nie działo. W KOŃCU. Wprowadziłam się do niego bardzo szybko - po 2 miesiącach, ponieważ zmarł jego tato i został całkiem sam. Miły, grzeczny, ułożony, źle wyrażał się o osobach zdradzających, chodząca wartość.. tego mi brakowało. Zakochaliśmy się w sobie. Po kilku miesiącach coś się zaczęło psuć. Troszkę oddalał się ode mnie, siedział z telefonem w ręku często, jak wchodziłam do pokoju to odkładał go, chował, nie miałam dostępu do telefonu - ja nauczona poprzednimi związkami, że nic dobrego z tego nie ma, zaczęłam go obserwować. Nie chciałam wyjść zaraz na jakąś histeryczkę nie dopytywałam, ale serce mi się ściskało w środku. Każdy facet mający coś za uszami zachowuje się tak samo... w końcu nie wytrzymałam, kazałam mu pokazać fb. O dziwo czysto, nic tam nie było. Zrobił mi aferę, że źle się zachowałam, wzbudzał we mnie poczucie, że histeryzuję, że jeśli inni mnie zdradzali to nie znaczy, że on to robi, że muszę popracować nad tym. Było to dla mnie jak wiadro lodowatej wody. No tak, widocznie moi byli tak mi skrzywili myślenie, że podejrzewam niewinnego człowieka o zdradę. Wyrzucałam to sobie bardzo, wzięłam się w garść. Później już było tylko gorzej... kłóciliśmy się o pierdoły, chodził jakiś zdenerwowany, ja zaczęłam mieć huśtawki nastrojów, bo leczyłam się hormonalnie.. wieczorami kładł się ze mną, ja zasypiałam i budziłam się koło północy, a on siedział przed komputerem - bo musi pracować, bo musi pogadać z kolegami itd.. nie podobało mi się to, ale nie chciałam robić afery znowu. W końcu połowa sierpnia, okazało się, że jestem w ciąży. Skakałam pod sufit, bo przez 10 lat od lekarzy słyszałam, że mogę mieć problemy z zajściem w ciążę. On też się cieszył z wiadomości, że będzie tatą. Doszliśmy do wniosku, że z powodu braku większych funduszy weźmiemy ślub cywilny, a po 2 latach kościelny z weselem. Moja mama jednak z dziadkami zaoferowali, że zorganizują nam wesele (salę, jedzonko, alkohole itd), a my resztę . Zgodziliśmy się. Wesele za... 2 miesiące - pod koniec października.. zaczęło się małe szaleństwo: nauki przedmałżeńskie, ubrania, kamera, fotograf, orkiestra, wizyty u lekarza, usg itd. Miałam wrażenie, że to nas zbliża do siebie bardzo, ale on i tak jest gdzieś obok. Jeszcze do połowy października kłóciliśmy się wieczorami, płakałam, dwa razy powiedziałam, że żałuję tego ślubu.. potem przytulał mnie i uspokajał. Jednak komputerowe noce się nie skończyły. Dzień ślubu, wesele... magia.. nie mógł się ode mnie odkleić, czułam się faktycznie najszczęśliwszą kobietą na świecie.. wpatrzony we mnie mąż, dzidziuś w drodze, wszystko udało się super.. miesiąc listopad.. czułam się jak ptak, który po wielu latach w końcu zaczął latać. Obiadki, starałam się bardzo. On też. Czułam, że naprawdę mnie kocha, jest obok, jesteśmy świetnym małżeństwem. Początek grudnia.. mikołajki. Siedziałam w domu, 6 miesiąc ciąży się zaczął, L4, mój laptop - Diablo itd. Jako, że lubię gotować weszłam w zakładki zapisane u siebie i widzę folder "zapisane w telefonie".. a tam... stronka datezone z loginem jakiejś laski. Zamarłam. Nie używał mojego laptopa, a mimo to technologia w jakiś sposób pokazała mi co on ma w telefonie. Był wtedy w pracy. Wzięłam jego stary telefon, którego używał od czasu do czasu.. czytam sms... od kilku dziewczyn.. pisał do nich "tęsknię".. one "od kiedy Cię poznałam nie myślę o nikim innym".. wymiana zdjęć.. on im zdjęcia swojego interesu, później całej osoby... w tym momencie coś umarło we mnie, serce pękło. a to wszystko w wakacje, we wrześniu i na początku października - miesiać przed ślubem... Zadzwonił akurat.. ryk żalu i rozpaczy, który wydobył się ze mnie przeraził go, bo pomyślał, że coś z dzieckiem się stało. Zaczęłam mówić, o stronie, o zdjęciach.. Przyjechał do domu.. zaczął tłumaczyć, że to nic nie znaczy, że on tak do nich pisał, żeby fotki zdobyć i je urobić, że ma kompleks, w który go wpędziła jego była, która wszystko wyśmiewała (z nim nie nie jest nie tak.. wszystko jest dobrze i fizycznie i w łóżku)..i próbował się jakoś dziwnie leczyć z kompleksu itd.. wyprowadziłam się do rodziców.. przyjeżdżał do mnie, wróciłam po 3 dniach, przepraszał, obiecał, że już nic takiego nie zrobi, że kamień z serca mu spadł, że wiem, bo go to męczyło ale się uzależnił, że mi wszystko wynagrodzi, że to tylko zdjęcia, że z żadną się nie spotkał, że nawet nie dzwonili do siebie itd... kocham go bardzo, dlatego wróciłam. Ale od tamtej pory to uczucie wewnątrz strasznie męczy, zaufania zero, skrzydła mi odcięto.. stara się, widzę, ale nie ufam i nie wiem ile jeszcze będzie mnie to męczyło. Zasypia ze mną, nie siedzi na komputerze, na telefonie, w końcu telefon ma dźwięki włączone w domu, niby o wszystkim mi mówi, nie myśli, żeby pisać z innymi.. ja nie sprawdzam go, bo jednak walczę o zaufanie, ale dzisiaj chciałam wrzucić zdjęcia do wywołania, wzięłam jego stary telefon, i tam były zdjęcia interesu jeszcze z datą 10.12, czyli 4 dni po naszej kłótni. Czekam aż wróci z pracy.. przejrzę telefon, maila (bo jak w furii w mikołaja pokazał mi maila to innego, niż ten, na który przychodziły komunikaty z datezone).. nie wiem co robić... boję się, że coś znajdę.. nie wiem co wtedy zrobię.. pomóżcie.. czy takie coś można leczyć u specjalisty? ahh...
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Deleted_User dnia styczeń 05 2017 14:55:59
Po roku samotności znalazłaś go na ...sympatii? Przypadkiem? Czy trzeba tłumaczyć ile "prawdziwych i normalnych" bywa tam i ilu jest łowców?
Zamieszkałaś z gościem, którego znałaś dwa miesiące?
I przykro mi to pisać, ale to Ty chcesz leczyć jego? A książę z bajki wie o tym?
Z niczym teraz z nim nie dyskutuj, nie pytaj, nie proś. Wszystko co co wiesz zachowaj dla siebie. Nie przekonasz się inaczej kogo wybrałaś. Wyskoczysz z jakimś pytaniem, a facet zacznie się lepiej kryć .

macy11 dnia styczeń 05 2017 15:20:43
Wiesz.. poznawałam wielu gości przez znajomych itd i okazywali się dupkami, więc postanowiłam za namową koleżanek spróbować przez sympatię. Zamieszkałam z nim, bo chcieliśmy tego oboje.
Hmm.. sam powiedział, że on może iść do psychologa lub razem do seksuologa.. nie ja wyszłam z tym..
apologises, nie wiem co robić. Jak sprawdzić, ile się męczyć, czy ufać.. po prostu rozsypka..

Deleted_User dnia styczeń 05 2017 15:34:07
Nikt Ci powie co zrobić byś była szczęśliwa i zadowolona z decyzji. Każdy może powiedzieć, co by zrobił na Twoim miejscu. Na mój gust chcesz na siłę mieć tego konkretnego faceta i obdarzyć go zaufaniem. Cóż z tego, że co chwila funduje Ci niespodzianki. Chcesz wierzyć jak biednym i nieszczęśliwym jest muminkiem? Tylko go kochać i misiu się wyleczy? Ludzie nie przestają kłamać i oszukiwać sami od siebie. Zawsze coś ich zmusza. Konsekwencje. Jak na razie masz bodajże pół roku związku i przypomnij ile razy już mu wybaczałaś? To dorosły facet, on ma ruszyć dupsko i zrobić wszystko byś mogła ponownie mu zaufać. Ty możesz tylko mu w tym nie przeszkadzać i od czasu do czasu jak w pokerze sprawdzić. I obyś nie sprawdzała do końca życia. Szkoda szarpaniny przez 5,10,20 lat.
O miłość się nie błaga. Szansę też można dać raz, drugi. Nie w nieskończoność.
W ogóle po ile macie lat, co wiesz o jego przeszłości, związkach ?

macy11 dnia styczeń 05 2017 15:46:36
Ja 28, on 32. Ponad rok razem, 2 miesiące po ślubie. O przeszłości opowiadał dużo. Dwa związki popaprane kiedyś. On jest dda, zakompleksiony, wrażliwy - od początku to widziałam i starałam się podnosić jego ego.. tylko nie wiedziałam, że będzie szukał też drogi zaleczenia kompleksów przez internet.. Pierwsza dziewczyna na studiach, rozsypało się. Druga jakieś 4 lata temu. Z opowieści bardzo go raniła, wyśmiewała (jak i innych swoich facetów). Mój B się troszkę jąka, więc to też był powód do tego by mu dopiec. W międzyczasie ojciec alkoholik, matka furiatka, rak ojca.. Ja nie chce go tłumaczyć, wiem tylko, że pewne doświadczenia z przeszłości odbiły się na psychice. Niby silny facet ale miękki wewnątrz.
Wiem, że ja długie lata nie będę w stanie się męczyć w złym związku. Bo prędzej czy później odejdę z dzieckiem, jeśli dalej będzie źle. Teraz potrzebuję od kogoś rady, wskazówki. Dzisiaj wiele emocji, jak wróci to wezmę telefon, sprawdzę drugiego maila.. i zobaczymy czy dalej kłamie czy nie.. ahh.. jakie to wszystko popaprane. Przeraża mnie myśl o tym, że ludzie zdradzają teraz normalnie, jakby to było kupienie bułki w sklepie.. nie nadaję się na te czasysmiley

Deleted_User dnia styczeń 05 2017 15:56:10
Jakie te koleżanki są fajnie i troskliwe,chcą dobrze ale może niech tak same sobie latają po takich stronach smiley
2 miechy i lądować pod jednym dachem ? nie za szybko? wtedy i na pewno teraz za wiele o nim nie wiesz i co mu w tej łepetynie siedzi...jak sam wyskoczył z psychologiem to chyba zaczyna myśleć głową,może nie będzie źle...

Deleted_User dnia styczeń 05 2017 16:05:04
Widzę, że bardzo chcesz happy endu.
Jesteś ostatnią osobą zdolną do wyciągania męża z jego dda, czy jakie tam dodatkowe cholestwo ma. Chcesz terapii, psychologów? Nie ma problemu, ale tylko i wyłącznie dla siebie. Możesz skorzystać z oficjalnej strony AA lub z dda.pl . Znajdziesz do wyboru do koloru grupy wsparcia al-anon , przychodnie leczenia uzależnień ( leczą też współuzależnienie! ) . Możesz szukać psychologa prywatnie,to są koszty ze względu na długotrwałość takiej terapii. Mąż MUSI POMÓC SOBIE ŚAM.
Chcesz coś sprawdzać? Mąż nie powinien o tym wiedzieć absolutnie. Powtórzę jeszcze raz- zacznie się lepiej kryć, nic więcej, a Ty będziesz chodziła w niewiedzy.
Nie chcę Cię martwić. Mąż po swoich przejściach może być nie tylko dda. Jest masa różnych zaburzeń, syndromów. Nie możesz takiej wersji wykluczyć. To forum jest pełne ofiar psychofagów.

Deleted_User dnia styczeń 05 2017 16:29:24
apol,a jaka by nie chciała tego happy endu...krótko po ślubie dziecko i co się dziwisz,on ma sobie sam pomóc ? do tej pory nie potrafił a teraz ma, chce iść do tych psychologów i diabli wiedzą gdzie jeszcze niech idzie bo sam sobie nie pomoże...ty jakiś dzisiaj przewrażliwiony to chyba przez ten śnieg smiley

Deleted_User dnia styczeń 05 2017 16:37:57
Channah, mało które kocury łażą po śniegusmiley
Ma sobie pomóc sam. Okres wychowywania dawno temu się skończył, wyciąganie za uszy za każdym razem mija się z celem. Facet tylko papla o psychologu. Jeszcze lepiej, chce żonę zatargać do psychologa. A po cholerę? Odkąd jego dda , dla mnie przepiękna wymówka i usprawiedliwienie, ma być problemem autorki? Ile z was latami drogie panie chwytało się wszelkich rozwiązań za swoich partnerów? Ilu z nich się nawróciło? Przecież znacie odpowiedzi. Tylko Ci, którzy poczuli wyjątkowo mocno ból d... I to nie wszyscy rzecz jasna. smiley Fakt, nieraz aby do tej wiedzy dojść, trzeba się nieźle sparzyć.

Deleted_User dnia styczeń 05 2017 16:55:56
Was facetów to całe życie trza wychowywać smiley jeden pójdzie do psychologa drugi nie bo powie ze głupi nie jest...ale masz racje ile byś się nie starał nic nie da, jak to drugie nie chce.

Deleted_User dnia styczeń 05 2017 17:10:58
Zaś slogan, jakie was facetów? Jakie trzeba wychowywać? Walnę Ci też sloganem - kobiety tylko by matkowały. Chcesz mieć mężczyznę czy wieczne dziecko? smiley

Komentarz doklejony:
Lepiej nie rozrabiajmy, bo jeszcze Macy11 się już do takich wariatów nie odezwie. A ciekaw jestem przeglądu fona.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdradzona przez czat
Internet a zdrada........
Seks za pieniądze
Zdrada przez kobiete
Zdradzona przez męża
Zdradzona przez męża
Oszukany przez życie
oszukana przez 10 lat
Zdradzony przez dziewczynę którą kochałem
zdrada przez telefon
zdradzony przez dziewczynę w 2 letnim związku
Zdrada przez internet
Rok czasu zdradzony przez żonę
zdradzony przez zone
Niekończąca się historia przez 14 lat
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zona pod przykrywką
Nie daje rady - c.d.
Czy zdradza?
"Nie moge tego kontr...
42 lata razem, kogoś...
Wypalam się...
czy to już tylko zdrada
COVID-SZCZEPIONKI-G5...
dom, dziecko, kredyt...
Zdrada na masaz erot...
Przyjaciel Narzeczonej
Nie wiem już co robić
Mąż zdradza mnie z i...
Zdrada na poligonie?
Czy to może być zdrada?
Zdrada zony
Totalne zniszczenie ...
Zdrada 2
Czy zemsta i zniszcz...
Banalna historia
Prawie mija rok
Romans biurowy-krótk...
Jeszcze nic się nie ...
moja historia
Moja historia-pomóżc...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Masaż Bielsko-Biała
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info