Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 61
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,492
Najnowszy Użytkownik: TomaszIT
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Zdrada, nie wiem co myśleć - wybaczyć?
Zdradzona przez partnera/chłopakaWitam, na wstępie dodam, że jest to długa acz kolwiek ciekawa historia.
Wszystko ciągnie się od 3 tygodni.
Pewnego wieczoru na imprezie poklocilam się z chłopakiem, wyszedł. Ze znajomymi dopiliśmy piwo i poszliśmy. Dwaj przyjaciele mojego chłopaka chcieli odwieźć mnie do domu, skończyło się na tym, że kupiliśmy wódkę i poszliśmy do domu jednego z nich. W pewnym momencie gdy jeden wyszedł do łazienki, ten drugi mnie pocałował. To wszystko działo się tak szybko, gdy tamten wrócił, mówił, że wszystko widział i wszystko powie. Skończyło się na tym, że płakałam bo nie chciałam tego zrobić, wszystko to, to była inicjatywa tego 2. Załóżmy, że ten pierwszy to A, a drugi B. A wygonił B z mieszkania. Po tym wszystkim przytulał mnie i pocieszał. Mówił, że wie, że to nie moja wina. Wróciliśmy do łóżka. Zaczął mnie obmacywać, chodziło mu tylko o jedno. Dodam, że rozstał się tego samego dnia z narzeczoną. Do niczego nie doszło, nawet go nie pocałowałam. W południe wróciłam do domu. Tego dnia nie spotkałam się z chłopakiem, przepraszał mnie za swoje zachowanie, tamtej nocy nie szczędził słów bo wkurzył się ze gadam ze znajomym. Przez tydzień A pisał do mnie, że niczego nie żałuje, że chce więcej, różne podteksty, ale nie zależało mu na seksie, tak mówił. Co prawda nie dałam mu żadnego powodu, żeby myślał, że nic z tego. Było mi głupio i nie chciałam go ranić. Dzień po tym zdarzeniu wrócił do swojej narzeczonej, która go zostawiła. Pobyli ze sobą parę dni i A chciał to zakończyć bo stwierdził, że się we mnie zakochał. Tydzień później dowiedziałam się od niego, że mój chłopak mnie zdradził kiedy mnie nie było w Polsce. Nic na początku nie chciał wyjaśniać. Jakiś czas potem spotkaliśmy się i wszystko mi powiedział. Nie mogłam się pozbierać. 2 dni udawałam, że wszystko jest dobrze. Po tej sytuacji A rozstał się z narzeczoną i mówił mi żebym się określiła czego chce. Mówił, że nic złego bym nie zrobiła uprawiając z nim seks bo mojemu chłopakowi się to należy, żeby zrobić mu na zlosc. Oczywiście się nie zgodziłam. 2 dni po tych wiadomościach zaczęłam rozmawiać z chłopakiem o tym. Przyznał się tylko do jednej sytuacji, która miała miejsce jak mnie nie było w pl. Resztę informacji wyśmiał i stwierdził, że ktoś chce zepsuć mu życie. Bardzo tego żałował. Płakał, przepraszał, uświadomił sobie ze jest zerem. Wtedy między nami nie układało się najlepiej, spotykał się przez 3 tyg z inną. Kiedy miało do czegoś dojść to po 1 min zrezygnował i się więcej nie spotkali. Pytalam go o szczegóły, na wszystko co pamiętał mi odpowiedział. Dzień później wyjechał do pracy. A mówił nie raz ze chłopak nie zdradził mnie tylko raz i ze będzie to robił. 2 dni temu znowu wyszliśmy na miasto. Wszyscy byli już podpici, A poszedł do łazienki, gdy wrócił stwierdził że go pobili bo ktoś mnie nazywał od najgorszych i chcieli mnie .... no. W tym czasie nasz znajomy poszedł do łazienki sprawdzić co się stało, podobno każdy spóscił głowy. Pytalam go czy coś wie na ten temat to powiedział tylko ze A dostał i nie wie czemu. Niedługo po tym wyszliśmy. Z koleżanką pojechałyśmy po samochód, żeby odwieźć ich do domu. Od tego momentu mieli ok. 15 min sam na sam. Gdy ich odwoziłyśmy to wkońcu znajomy powiedział o co poszło, że o mnie. Ktoś znał moje imię. Nikogo znajomego tam nie widziałam, nie wiem jak to możliwe. A następnego dnia powiedział B co się stało. Zaczęłam rozmawiać z B o tym, że chce powiedzieć chłopakowi o całej sytuacji z tym spaniem, pocałunkiem, zdrada od kogo wiem itd. A kazał mi obiecać, że mój chłopak ma się nigdy w życiu nie dowiedzieć od kogo wiem o tym wszystkim. W trakcie rozmowy z B powiedział ze mój chłopak faktycznie to robił i ze to było bardzo dawno temu, dowiedziałam się o całkowicie innej sytuacji niż mówił mi A. B powiedział ze jest pewny na 90%. Nie znał imienia ni nic. Rozmawiałam o tym z chłopakiem i do niczego poza tą jedną sytuacja się nie przyznał. Cały czas powtarza, że nie wie kto to mógł mi mówić ale nic z tych innych rzeczy to nie prawda. Wydawał się wiarygodny i tak nie ma nic już do stracenia. Z tą sytuacją w łazience się bardzo zdziwił bo nigdy nie było czegoś takiego. Chce wrócić do chłopaka ale mimo wszystko boli mnie to czego cały czas się dowiaduje. Każdy mówi coś innego. Mój chłopak nie przyznaje się do tego. Twierdzi ze tylko ta jedna sytuacja miała miejsce o której mi wszystko opowiedział i ze to była zdrada na punkcie psychicznym. Proszę, może ktoś coś z tego zrozumie i nakieruje mnie. Nie wiem co myśleć, nie wiem co robić. O wszystkim chce powiedzieć chłopakowi ale wtedy stracę wszystko i będę miała tylko jego jeśli on się nie odwróci ode mnie i jeżeli nie zdradzi mnie kolejny raz.
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
zgryzolowaty dnia styczeń 17 2016 15:37:09
litości... czy to jkas próba literacka scenariusza do telenoweli m jak kopulacja wszystkich ? może na początek...proponuje wytrzezwieć...i nie nadużywać alkoholu...najwyrazniej nie służy umacnianiu wiezi miedzyludzkich... a propos, psy tez nie przepadaja za pijanym panem... to talk dla lepszego dramtyzmu...
i jeszcze jedno jak dojdzie jeszcze C, D i F to od razu może zacznij grać na organach... co robić ? wytrzezwieć, zmienić towarzystwo, wydorośleć...

kozman dnia styczeń 17 2016 15:52:35
Z tej opowiesci,jesli dobrze rozumiem ( czytalem 2 razy) wynika , ze obracsz sie w dosc nieodpowiednim towarzystwie. Przyznam racje zgryzolowaty ,ze najlepiej zmienic otoczenie jelsi masz taka mozliwosc ,a jezli nie to przynajmniej szukaj milosci w innych kregach. Chyba jestes jeszcze mloda ,wiec masz czas sie wyrwac z tego syfu.

Advokat_D dnia styczeń 17 2016 15:56:12
Eee...mmmm.... zaraz bo ja chyba nie załapałem... Tzn, że sex był? czy nie był?
A jeśli był to kto z kim?

sandria dnia styczeń 17 2016 16:02:57
Z mojej strony sexu nie było, mój chłopak z którym jestem 4.5 roku przyznał się do tego ale jak juz do tego doszło to trwało to chwile.

Advokat_D dnia styczeń 17 2016 19:26:09
Eee tam, jak z twojej strony sexu nie było to z czego ty się chcesz tłumaczyć?
A u niego trwało to zaledwie chwilkę to w zasadzie jak nic, w zaokrągleniu oczywiście, ale przecież o wielkie sprawy idzie a nie o jakieś drobiazgi.

reaktywacja dnia styczeń 17 2016 22:17:55
Miała być ciekawa historia, a brzmi jak opowiedziana na jednym wydechu historia nastolatki imprezowiczki. Czy w Twoim wieku powinno się uprawiać sex?
Faceci których spotykasz na tych swoich imprezach i w towarzystwie tak - chodzi im tylko o jedno (że użyję Twoich słów). Bywasz tam, więc można sadzić, że odpowiada Ci to. Chłopak "uswiadomił sobie że jest zerem" a Ty chcesz być z zerem? Ten powiedział tamtemu, ten znał imię, skąd inni znali imię, tamten powiedział, a ten zaprzeczył.
Chaos i skoncentrowanie się na bzdurach. Dziecinada.
Uczucia jakies masz? Opierasz sie na nich? Coś intuicja Ci podpowiada? Nie masz ochoty uciekać z tej gównarzerii?

sandria dnia styczeń 17 2016 23:35:20
Jeśli jestem z chłopakiem 4.5 roku to nie oznacza, że mam 15 lat. Sex mogę uprawiać legalnie. Cała sytuacja jest strasznie skomplikowana i faktem jest, że może brzmieć bardzo dziwnie i wymyślnie. Podziwiam niektóre osoby, którym chciało się komentować ten post w głupi sposób.

reaktywacja dnia styczeń 17 2016 23:45:31
No właśnie, po co komentować, skoro sama wiesz wszystko najlepiej smiley

Deleted_User dnia styczeń 17 2016 23:56:58
upsss podpowiem Ci coś bardzo mądrego ale o tym inni wspominali.... skończ z tym towarzystwem i alkoholem. Nic więcej mądrego nie da się napisać...a nie... jest jeszcze coś- wydoroślej.

zgryzolowaty dnia styczeń 18 2016 00:52:52
a tak z ciekawości...język polski, czy jest on pani językiem ojczystym ? bo najwyrazniej widzę problem z formułowaniem prostych myśli, zdań... czy tez tekst pisany po kilku głębszych... albo na ciężkim kacu

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdrada emocjonalna z ex
Zdrada psychiczna
czy to już tylko zdrada
Nie wiem już co robić
Zdrada na masaz erotyczny masaz nuru.
Zdrada na poligonie?
Zdrada 2
Kolejna zdrada męża
Romans, zdrada, szanse
Zdrada zony
Zdrada - brak juz siły
Czyżby zdrada czy moje fantazje
Zdrada a rozwód
Zdrada i twierdzenie że nic wielkiego się nie stało
Zdrada
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Anonse erotyczne
zdradziła, nie wyjaś...
Moja historia-pomóżc...
Zdrada emocjonalna z ex
"Nie moge tego kontr...
Flashbacki
Zona pod przykrywką
Świat mi sie zawalił
Zdradzony po 20latach
Odeszłam po raz drug...
Zdrada psychiczna
Nie daje rady - c.d.
Co robić?
17 lat razem i 3 lat...
COVID-SZCZEPIONKI-G5...
Zdrada zony
Czy zdradza?
42 lata razem, kogoś...
Wypalam się...
czy to już tylko zdrada
dom, dziecko, kredyt...
Zdrada na masaz erot...
Przyjaciel Narzeczonej
Nie wiem już co robić
Mąż zdradza mnie z i...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Rehabilitacja Andrychów
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info