Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,551
Najnowszy Użytkownik: marvald
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
ile moge zniesc?
Zdradzona przez partnera/chłopakaMoj poprzedni zwiazek był koszmarem bylam regularnie bita co dwa tygodnie kiedy moj byly partner pil % dostawalam bicie wieczorem a rano dostawalam pierscionki kwiaty i wszystko o co poprosilam. Dwa tygodnie tworzylismy związek idealny bylo jak w bajce a po dwuch tygodnich to samo i tak dwa lata. Jedyne czego bylam pewna to to moglam i bylam pewna to to ze nigdy mnie nie zdradzil. Cały czas wiarzylam ze stworzymy kiedys idealna rodzine taka której nigdy ja nie mialam marzylam o coreczce ktorej mi nie chcial dac. Po dwuch latach wiara ze cos sie zmieni gasla i wtedy w moim zyciu pojawil sie On. Facet ktory widzac mnie zaraz po ostatnim pobiciu powiedzial ze nigdy nie pozwoli zeby uderzyl mnie kiedykolwiek wiecej walczyl o mnie na początku przyjazn w koncu mialam kogos na kim moglam polegac komu zaufalam bezgranicznie w koncu przyjazn przerodzila sie w milosc rozumieliśmy sie bez slow mielismy podobne poglady na zycie podobne marzenia oboje nie mielismy szczesliwego dziecinstwa bylam szczera az do bolu od poczatku zeby budowac nasz zwiazek na prawdzie i zaufaniu. W koncu przyszedl dzien na ktory czekalam choć nie bylismy na to przygotowani BYLAM W CIAZY swojemu dziecku przysieglam ze stworze dom taki jak na filmach ze nigdy nie popelnie bledow
mojej mamy ON przysiagl ze zrobi wszystko tzeby mi w tym pomoc ze będzie najlepszym tata na swiecie ze bedziemy szczęśliwe i bedziemy vzuly sie zawsze bezpiecznie. Do 7 miesiaca bylo idealnie wyjechal za granice codziennie dzwonil pytal martwil sie bylam taka szczesliwa ze az nie moglam w to uwierzyc az do dnia kiedy weszlam na jego skrzynke meilowa i przeczytalam "zawsze bede cie kochac" nie do mnie a do bylej dziewczyny. Nale moj idealny swiat runal bylo przepraszanie i proszenie o szanse oczywiscie ze mu ja dalam w koncu pod sercem nosilam nasza upragniona coreczke. Pod koniec 8 miesiaca wrocil do Polski zamieszkalismy razem i znow bylo idealnie. Po narodzinach Zosi zaczely sie delegacje po Polsce bylam caly czas sama z malenkim dzieckiem przemeczona zaniedbana ale szczesliwa. Zmienilam dla niego caly swiat zerwalam kontakt ze znajomymi z ktorymi prowadzilam zycie wolnej i nie zaleznej kobiety. W piatym miesiacu zycia Zosi wyprowadzilismy sie od mojej mamy do wynajętej kawalerki bez pralki prysznica telewizora wiedzialam ze niestac nas na wiec i niczego nie wypominalam o nic nie prosilam godzilam sie na wsZystko oddalam cala siebie poswiecilam sie rodzinie do konca i wtedy zaczął sie moj koszmar najpierw szarpanie za wlosy wyzwiska za kazda pierdole ale kazda taka sytuacja konczyla sie dluga rozmowa lzami przeprosinami i obietnicami ktore dotrzymywane byly do momentu az znowu cos nie bylo po jego mysli.zaczelam sobie nie radzi z pracami domowymi choc staralam sie jak moglam a z dnia na dzien bylo coraz gorzej kopanie ciagle siniaki na rekach i nogach plucie ponizanie przy znajomych zero kolezanek które pod jakims wzgledem mu nie odpowiadaly zero kontaktu z rodzina zero wychodzenia bez dziecka koniec czulosci. Przestalam sie czuc kobieta ale dalej staralam sie jak moglam dusilam wszystko w sobie a gdy emocje braly gore to moje lzy dzialaly jak plachta na byka bo jak ja moge narzekac kiedy on po 8 godzin pracuje zeby nas utrzymac i fakt Zosi nigdy niczego nie brakowalo ojcem byl hmmm.... kocha ja ponad zycie ale z opieka typu przewijanie kapiel nie radzil sobie wszystko dostawal podawane pod nos na glowie mialam dziecko dom pranie bez pralki i opieka nad nim. Fakt nie ze wszystkim sobie daje rade bo jestem ze wszystkim sama. Ale jego o pomoc nie moge prosic bo on pracuje na ten dom na dZiecko na jedzenie dla mnie ktorego tez nie naduzywam bo potem przy wypominaniu staje mi w gardle. znecal sie nade mna psychicznie codzienie o wszystko przy dziecku potrafil doprowadzac mnie do stanu ze nerwy nie pozwalaly i sie ruszyc ale wybaczalam bo jest Zosia z ktora tworzymy rodzine. Jest wiara w jego obietnice ze jak Zosia bedzie rozumiec on bedzie sie chamowal ze swoimi nerwami a na drugi dZień znow to samo jestem doprowadzona na skraj zalamania nerwowego coraz czesciej mysle o samobojswie. Ale motywuje mnie corka onzapewnia nam byt nie azdradza mnie nie pije jest z nami w domu choć ptelefonu z oka nie spuszcza w niczym nie pomoga ale dalej wierZe ze cos sie zmieni przeciez byl idealem w ogien bym za niego skoczyla. Do dzis. Dzis dostalam gwozdz do trumny nigdy nix co robil nie bolalo tak jak swiadomosc tego ze wychodzi mnie zdradzic nigdy nikt tak mnie nie zawiodl dostalam noz w serce a drugi wbil jak wrocil i patrzac mi w [b[/b]oczy przysiegal na zycie naszej corki ze nawet nie mysli o tym zeby mnie zdradzic to bolalo bardziej niz sama zdrada bo klamal zawiodl Zosie ktorej obiecywal idealne dziecinstwo ktora kocha ponad swoje zycie a o jej zyciu mowil bez zajakniecia. Chce ratowac swoja rodzine bo to jedyna jaka posiadam nie potrafie odejsc bo zbyt mocno go kocham choc wiem ze to milosc jednostronna bo jak sie kocha to robi sie wszystko zeby tej drugiej osoby nie zranic a on juz bardziej zranic mnie nie moze zabral mi wszystko nawet sama siebie ale dla Zosi poswiece sie ostatni raz i podejme walke o nasza rodzine o milosc ktora byla ale to juz ostatnia iskierka nadzieji ze cos zmienie moze teraz zrozumie jak bardzo mnie krzywdzi jak bardZo brakuje mi faceta dla ktorego bylysmy najważniejsze na swiecie moze zrozumie jak bardzo dla niego jestem w stanie sie poswiecic znow duszac to w sobie i wybaczajac bo on nie wybaczyl by nigdy moze to będZie dowod mojej miłościia.
Komentarze
Deleted_User dnia listopad 16 2015 10:02:53
Nie ma żadnego wytłumaczenia, przyzwolenia na przemoc, ani na bicie, ani na wyzwiska, ani pod żadną inną postacią. Próbujesz wychowywać córkę, prowadzić dom, godzisz się na poniżające traktowanie czekając na swój kawałek szczęścia. To szczęście nie przyjdzie samo z siebie. Nie będziesz miała szczęśliwej córki dopóki sama nie zaznasz spokoju i szacunku od partnera. A on się sam nie zmieni. Obydwaj partnerzy to przemocowcy. I nie tylko Twój los o tym zadecydował, ale również wiara w siłę Twojej miłości. Tak się jednak nie dzieje. Każdy jest odpowiedzialny tylko za swoje czyny. Ty nie możesz godzić się na żadną przemoc. Partner nie ma najmniejszego prawa znęcać się nad nikim. Czy można kogoś kochać i tak traktować? To fałszywy obraz miłości.

Yorik dnia listopad 16 2015 10:50:40
To Twoja wina, Ty na to pozwalasz, zupełnie nie wyznaczyłaś żadnych granic.

Bardzo patologiczna ta Twoja miłość, zobacz do czego doprowadziła. Jesteś kobietą bardzo uległą i chyba niezbyt zaradną. Chyba za słabo ci przyłożył, albo bardzo musisz to lubić, skoro wciąż nie widzisz wyjścia z sytuacji i wciąż wszystko chcesz ratować. To czemu jęczysz skoro jesteś szczęśliwa i Twoja miłość jest wielka ? Lubisz to.

Im bardziej Cię ktoś bije i poniża, tym bardziej kochasz, ciekawa zależność. Będziesz w stanie pokochać kogoś, kto nie będzie Cię traktował jak szmaty ? chyba nie.
Kto wychowa Zosię, gdy Cię wykończy? ten kochający ojciec ? Przecież jak podrośnie zacznie ją też bić i poniżać;
Co z niej wyrośnie w takiej patologii ?
Następna naiwna, zastraszona kobieta, która będzie kochała swoich oprawców do upadłego ?
Obudź się w końcu, jak nie dla siebie to dla dziecka;
Ty go nie kochasz, mylisz całkowicie emocje, jesteś od jego agresji uzależniona, skamlesz o jakieś ochłapy ludzkich gestów. Wynędzniałe psiaki w schronisku lepiej mają, bo nikt terroru im nie serwuje.

Skoro zdrada z obecnym i zajście z nim w ciążę pozwoliło Ci się uwolnić od poprzedniego oprawcy, pewnie powielisz schemat; Znowu ktoś okaże Ci odrobinę ciepła i opieki i pójdziesz za nim w ogień, prawda ?

Deleted_User dnia listopad 16 2015 11:59:10
Głupia jesteś, dziewczyno!
Masz tylko jedno życie! Rajcuje Cię takie życie, jakie masz, co?!
Fajny uład: pan i poddany. Kat i ofiara. Fajnie siedzieć w takim gowienku? To co, że smród! Ale gowienko jest znajome! Nie trzeba się z niczym wysilać! Nic zmieniać! Tylko biadolić, jaka ja nieszczęśliwa!
On robi tyle, na ile mu pozwalasz! A pozwalasz na wszystko!
To przemocowiec. Nie myśl, że to się zmieni.
Nie licz na to, że gdy mała podrośnie i zrozumie, on się powstrzyma. Bo, wtedy, może Ciebie już nie być na tym świecie!
Masz być silną kobietą! Silną matką! Jakie wartości przekażesz córce?!
Mam tylko dla Ciebie jedną radę: przeczytaj książkę: "Moje dwie głowy".
Zamówisz przez internet. Naucz się jej na pamięć i powtarzaj jak mantrę. I zrób to, co radzi autorka. Obyś się opamiętała.
Nic więcej nie napiszę. Ręce opadają.
smiley

Komentarz doklejony:
A jednak coś dopiszę: zgłoś się na terapię. Daj sobie pomóc. Tak nie da się żyć! Przepraszam, że pytam, jakie błędy popełniła mama? Możesz napisać?
I jeszcze jedno: każdy ma prawo spotkać toksyczną osobę, wielu z nas to się przytrafiło, ale nie możemy się tak upodlić, by pozwalać na upokorzenie i gwałt!!!

Nox dnia listopad 17 2015 20:02:07
.. moze zrozumie jak bardzo dla niego jestem w stanie sie poświecic ..."a dlaczego ma doceniać poświęcenie?co niby chcesz poświęcać ?
Małżeństwo to partnerstwo,a nie znoszenie kar,upokorzenia,podporządkowanie się,poświęcanie.
W pierwszym zwiazku ..,,wierzylam ze stworzymy kiedys idealna rodzine taka której nigdy ja nie mialam marzylam o coreczce .."
A dlaczego nie marzyłaś o dobrej pracy,o usamodzielnieniu się,o wynajęciu mieszkania a później o dziecku.
Kiedy obecny partner wyjeżdżał do pracy nie uczyłaś się radzenia sobie z życiem,gotowaniem,domem , ty prowadziłaś..., życie wolnej i nie zależnej kobiety..."mieszkającej pod dachem matki.
Na czym ta niezależność z której dla męża zrezygnowałaś polegała?
..,, on juz bardziej zranic mnie nie moze zabral mi wszystko nawet sama siebie ale dla Zosi poswiece sie ostatni raz ..."-no i teraz bedziesz się poświęcać/w swoim przekonaniu dla córki/
Nie może cię zranić???a jak bedzie cię lał,wyzywał przy dziecku spłynie to po tobie? a jak uderzy dziecko to też się poświęcisz?
Miałaś pewnie trudne dzieciństwo i uważasz że jak ktoś spojrzał na ciebie łaskawym okiem to należy mu się posłuszeństwo za wszelką cenę.
Obiecałaś sobie że dasz dziecku dom inny niż miałaś ty,czy nie okłamujesz teraz siebie????
,,, bardzo brakuje mi faceta:....."guzik prawda,brakuje ci rozsądku,samodzielności,dojrzałości,zaradności.Nie odejdziesz bo...nie wiesz jak,gdzie,jak sobie poradzić.Jak rozumiem na byłe koleżanki/te od wolności/ raczej nie masz co liczyć?
Twojej córce nie jest potrzebny ktoś kto nosi gacie i bije matkę robiąc awantury.
Ona potrzebuje spokoju,bezpieczeństwa,szczęśliwej matki/do tego nie jest potrzebny facet tylko stan umysłu i pomoc specjalisty/
Ja nie powiem byś trzymała się tego gościa bo coś obiecałaś sobie i dziecku.Miałaś dać jej szczęśliwe dzieciństwo .Dotrzymaj słowa.Zajmij się najpierw sobą.Szukaj pomocy.Zapytaj w MOPSie o psychologa/terapię/,zadzwoń na,,Niebieską linię"zastanów się nad Domem Samotnej Matki,najlepiej na drugim końcu Polski/pomogą znaleźć pracę,szkołę,kąt/usamodzielnij się,
Może ktoś jest w podobnej sytuacji i szuka współlokatorki? może jakaś starsza osoba w zamian za opiekę odstąpi pokój/w MOPSie pytaj,czytaj ogłoszenia,może w internecie coś znajdziesz/
Można być szczęśliwym bez faceta,samej decydować o swoim życiu,stanąć mocno na nogi ale trzeba chcieć.Dla siebie,dla dziecka,pokazać jej jak mama jest silna,dzielna,jak walczy ,daje jej wzór do naśladowania.
Jak uwierzysz w siebie,w swoją wartość to już byle śmiecia nie uznasz za dobrego dla siebie,Znajdzie się porządny partner który będzie na was dziewczyny zasługiwał
Pisz tutaj/nie pozwól by partner znalazł namiary na portal/
/

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
"Nie moge tego kontrolowac"
Czy mogę mu wybaczyć?
Mogę Ci pomóc
Nie mogę w to uwierzyć!!!
czy mogę jeszcze komuś zaufać?
Nie mogę tego zrozumieć...
Czy mogę jej wierzyć ?
nie mogę się pozbierać
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Proszę o opinię
Prawie 4 lata po zdr...
Niby nowy rozdział, ...
Kolejny uszczęśliwio...
Zazdrosc
dlaczego
Złe decyzje
"Nie moge tego kontr...
Jak nie rozpamiętywa...
Dylemat moralny.
Zdrada emocjonalna
zdradziła, nie wyjaś...
Gdy zaczyna pojawiać...
Zdrada z rehabilitan...
Potrzebuje porozmawi...
głupia ja
Zdradzony po 20latach
Udręka na trzy serca...
Podzial majatku
Zdrada po 7 latach m...
Czy to tylko flirt
Czy można szczęśliwi...
zdradziła bez wyjaśnień
Zdradzona
Zdradzony :(
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Masaż Wadowice
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info