Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Użytkownicy Online: martusia781

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,233
Najnowszy Użytkownik: Kabuz88
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Historia jak wiele tutaj :(
Zdradzony przez żonęWitajcie,

Przeczytałem tutaj dziesiątki wątków i aż mi skóra cierpnie na myślą jak wiele łączy te historie i jak podobne scenariusze pisze dla nas Życie.

Niestety u mnie podobny schemat, dom, brak problemów, cudowne dzieci, cudowna Żona, sielanka. Od jakiegoś pół roku zauważyłem wiele rzeczy które mogłyby budzić niepokój, normalny schemat, wręcz książkowy, wyczulenie na telefon i prywatność której wcześniej nie było, znikanie w łazience na dwie godziny, wieczorne wyjścia na zakupy itp. Wreszcie któregoś dnia przełamałem się i postanowiłem ograniczyć zaufanie, niestety od razu strzał w dychę. Przyłapałem Żonę na flircie przez telefon z niestety, moim najlepszym kumplem. Ostro się zabawiali a rozmowa jasno świadczyła o tym że łączy ich coś więcej, że są po fizycznym kontakcie. Grom z nieba mnie trafił i zacząłem myśleć co robić, setki pomysłów i każdy zły więc postanowiłem ochłonąć, wygarnąłem jej więc co myślę, co wiem i wyszedłem z domu. Wróciłem rano, nie rozmawialiśmy wcale, dopiero po trzech dniach dostałem spreparowaną bajeczkę, łyknąłem ją bo tak mi było wygodnie. Niestety zamiast lepiej było gorzej, moja Żona emocjonalnie była wrakiem, uginała się pod ciężarem kłamstwa i w końcu pękła, wyjawiła mi prawdę swojego romansu w całości, kawa na ławę, dzień po dniu - nie było łatwo. W międzyczasie odzyskałem pełną historię rozmów z jej telefonu i miałem 100% pewności że jest szczera ze mną. Dziś mija 3 miesiąc od wyjścia na jaw całej sprawy, między nami jest bardzo dobrze choć miewamy bardzo częste doły, Ona często płacze sama z siebie, nie może sobie darować że dała się w to wkręcić, ciągle mnie przeprasza, raczej szczerze to przeżywa i nic nie udaje - wielokrotnie w nocy obudził mnie jej płacz. Jeśli o mnie chodzi to przeżywam to strasznie, podwójny zawód na Żonie i Przyjacielu, ciągle katuje się sytuacjami które miały miejsce, wiem co i kiedy się działo i choć nie było tego jakoś mega wiele to boli jak cholera. Co do mojej Małżonki to po rozmowach i dowodach które mam wnioskuję że długo broniła się przed tym co się działo, Kolega mocno nad nią pracował, gadaliśmy ze sobą często i nie było w tym nic dziwnego że Oni między sobą również, no ale jakoś tak drążył że wydrążył - niczym kropla skałę. Po wszystkim napisałem do niego tylko że mega zawód mi zafundował i skoro ja coś straciłem to jemu nie pozostanę dłużny, dałem mu dzień na przyznanie się jego Żonie co zrobił a że nie miał jaj aby wyjawić jej całą prawdę to usłyszała ją ode mnie, myślę że powinna wiedzieć z kim życie dzieli choć wcale nie poczułem się po tym lepiej.

Nie bardzo wiem też w sumie po co to tutaj piszę, chyba wygadanie się mi jest potrzebne a nie bardzo mam z kim w otoczeniu porozmawiać bo najbliższa rodzina nic nie wie a z najlepszym Kumplem to już nie mam o czym mówić :(

W rozmowach które mam z archiwum wynika też że oboje mieli duże wyrzuty sumienia, wiele razy to chcieli skończyć bo było im źle że krzywdzą nas i że to i tak do niczego nie prowadzi, traktowali to jak zabawę, drugie życie, odskocznię. Nie poprawia mi to jednak humoru i z dnia na dzień przeżywam to tak samo. Co tu robić? Koszmar jakiś :(
Komentarze
Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
domator dnia październik 26 2015 11:40:55
hmm
skoro żona cudowna i cudowne dzieci i ... ogólnie sielanka
to wybacz i żyjcie dalej
a jeśli dodatkowo żona będzie miała wyrzuty sumienia, bo Cię skrzywdziła - będzie jeszcze cudowniejsza
tylko przed tym zapytaj czy ona tak samo odbierała wasze małżeństwo: czy byłeś dla niej cudowny i czy Wasze życie to była dla niej sielanka

SmutnyWesolek dnia październik 26 2015 11:58:36
No od ostatnich kilku tygodni ciągle o nas rozmawiamy. Ona zawsze utrzymywała że lubi swoje Życie, nas, kocha mnie i czuje się kochana. Ciągle powtarza mi że nie chce żyć beze mnie i jej dobrze. Tym bardziej nie rozumiem co ją pchnęło w ten romans, nie jest to do niej podobne. Fakt co napisałeś, teraz jest Aniołem, boje się jednak że to jakaś maska która za chwilę przestanie działać. No chociaż z drugiej strony taka była zawsze dla mnie, pomimo prawie 13 lat razem nie było prozy życia, no dobra, jakaś była ale nie była mocno odczuwalna.

No ale co mnie trapi? Przyszłość, zastanawiam się ile będę przechodził z tym do normalności, dręczenie się wieczne mnie dobija, nie śpię po nocach, zawieszam się co chwile, masakra. Mam też poważny kryzys zaufania, Żona wychodzi na zakupy czy coś załatwić a mi skóra cierpnie choć wiem że nic się nie wydarzy, z drugiej strony skąd mam pewność? Kolejnego kłamstwa nie zniosę, nie przełknę, powiedziałem jej wprost. Ona naprawdę mocno to przeżywa i twierdzi że mam już na zawsze gwarancję szczerego związku. Kurcze, strasznie to wszystko trudne, myślałem że mam twardą dupę ale takie rzeczy łamią Faceta bez ostrzeżenia.

Mimo wszystko nie wyobrażam sobie życia bez niej smiley Czuje się oszukany ale to chyba normalne, obawiam się jednak że pomimo chęci wybaczenia nie będę potrafił zapomnieć. Nie chciałbym ciągnąć związku tylko bo Dzieci, bo dom, bo coś tam, dla mnie ważne to aby była namiętność, uczucie, teraz jest, zawsze była ale co będzie, nie mam pojęcia. Masakra smiley

domator dnia październik 26 2015 12:29:08
No od ostatnich kilku tygodni ciągle o nas rozmawiamy. Ona zawsze utrzymywała że lubi swoje Życie, nas, kocha mnie i czuje się kochana. Ciągle powtarza mi że nie chce żyć beze mnie i jej dobrze. Tym bardziej nie rozumiem co ją pchnęło w ten romans, nie jest to do niej podobne

to nie jest zupełnie tak, nie zdradza się bez powodu i to w sposób ciągły i to z przyjacielem męża

No od ostatnich kilku tygodni ciągle o nas rozmawiamy. Ona zawsze utrzymywała że lubi swoje Życie, nas, kocha mnie i czuje się kochana. Ciągle powtarza mi że nie chce żyć beze mnie i jej dobrze. Tym bardziej nie rozumiem co ją pchnęło w ten romans, nie jest to do niej podobne


i nie wierz w jej łzy ani przysięgi (moja był żona zdradzaczka kłamała przysięgając na zdrowie swoich dzieci)
to ona miała problem, powiedziała Ci wszystko, żebyś Ty też miał problem
i teraz już macie wspólny problem
żeby dalej być ze sobą musicie "zlokalizować" przyczynę zdrady i ją usunąć

Komentarz doklejony:
drugi cytat miał być taki

Ona naprawdę mocno to przeżywa i twierdzi że mam już na zawsze gwarancję szczerego związku


przepraszam ale nie umiem poprawić komentarza (chyba się nawet nie da)

SmutnyWesolek dnia październik 26 2015 12:55:25
Znaczy tak, nie jestem obłudny. Ona też nie robi mi wody z mózgu (raczej), szczerze opowiada mi o tym jak było, w sensie że wciągnęła się i miała z tego frajdę. Swoje drugie życie w którym nie było nudy związanej z monotonią życia i cyklicznymi obowiązkami. Problemem jest jak sądzę nuda która ją dopadła, siedzenie w domu z dziećmi którego w sumie sama chciała bardzo ale chyba które na zdrowie jej nie wyszło. Przyczyna którą mam nadzieję rozszyfrowaliśmy za chwile się usunie, młode zaczęły szkołę a Żona ma plany zawodowe. Może to pomoże, czas pokaże.

Komentarz doklejony:
Znaczy tak, nie jestem obłudny. Ona też nie robi mi wody z mózgu (raczej), szczerze opowiada mi o tym jak było, w sensie że wciągnęła się i miała z tego frajdę. Swoje drugie życie w którym nie było nudy związanej z monotonią życia i cyklicznymi obowiązkami. Problemem jest jak sądzę nuda która ją dopadła, siedzenie w domu z dziećmi którego w sumie sama chciała bardzo ale chyba które na zdrowie jej nie wyszło. Przyczyna którą mam nadzieję rozszyfrowaliśmy za chwile się usunie, młode zaczęły szkołę a Żona ma plany zawodowe. Może to pomoże, czas pokaże.

milord dnia październik 26 2015 15:53:22
Co do zaufania. Raczej żony nie puścisz samej na kilkudniowy wyjazd typu > chcę parę rzeczy przwmyśleć< abo puścisz i będziesz miał kilkudniowego jobla. To nie był romans. Zastanów się dlaczego to zakończyli. Sprawa stała się do tego stopnia oczywista, że musieli odbyć konkretną rozmowę, która już i tak była po ptakach. Wiesz co? Odsuń się trochę od żony... To i tak by się samo zakończyo ale jeszie teraz. Póki nie znienawidzi tego co ci zrobła a wynagradzanie to sprawa oczywista >>> są tu tacy co wybaczyli i dokładnie wiedzą. Jest się w stanie wybzyć. Wiedzą do jakiego stopniajest się w stanie to zrobićsmiley Yorik i B40. Nie wybaczam więc piszę jak jestsmiley Kochanek to zawsze alergen. Zadbaj o to by nigdy więcej ńie wtrynił się między was. smsem na urodziny czy imieniny żony, rocznicy poznania itp. Nie pozwól by wspomnienia wracały. Nie twoje. Ich.

SmutnyWesolek dnia październik 26 2015 16:41:15
Hmmm, coś nie do końca dobrze odczytałeś.

Oni tego sami nie zakończyli, próbowali to robić ale ciągle adrenalinka wracała i zaczynali kolejny epizod. Ostatecznie skończyło się bo przyłapałem ich na gorącym i odkryłem wszystkie karty. To że wcześniej chcieli kończyć wiem z historii rozmów którą odzyskałem z jej telefonu.

Co do "Alergenu" jak to ładnie nazwałeś to zadbałem jak mogłem, Gość ma dużo do stracenia, rodzina, Żona, Dzieci a jego Kobieta wie ogólnie o tym co się stało. Ja posiadam jednak wszystkie szczegóły, zdjęcia, rozmowy etc. Jak tylko Facet zechce znów siać ferment to cóż, może zapoznam jego Bliskich z tym jaki jest naprawdę. Mimo wszystko nadal wolę nie iść w stronę mszczenia się bo za długo się wszyscy znamy i praktycznie jesteśmy bliżej niż z niektórymi bliskim krewnymi. Strasznie więc to mnie boli wszystko i jeszcze bardziej wkur***** smiley

Co masz na myśli piszać; odsuń się od Żony? Dystans? Jaki, jak długo? Co radzisz? Głupieje smiley

Deleted_User dnia październik 26 2015 19:12:06
Sam przerwałeś romans żony, sam zaszachowałeś kolesia, pewno sam zaczynasz rozmowy wyjaśniające. Usłyszałeś choć szczere wyjaśnienia? Czegoś Ci nadal brakuje, czujesz niepewność, zamęczasz się. Całe to przedstawienie to klasyka, strach żony przed utratą Ciebie, opinii itp. Dopiero co straciła kochanka, motyle w brzuchu, emocje, docenienie przez mężczyznę. W trakcie romansu grały hormony, na tyle silne i mocne, że nie było myśli o Tobie, o dzieciach, wszystko zostało postawione na jedną kartę. Była z"prawdziwym mężczyzną" . Tym mężczyzną nie byłeś Ty! Czy nie tego się boisz? Że nie jesteś kimś z kim się liczy i nie kocha? Wtedy ta ułuda zgaśnie i ostanie się strach kiedy znów ta kobieta popłynie.

jagodalesna dnia październik 26 2015 20:16:46
Czy wiesz dlaczego Twoja żona Ciebie zdradzała? To bardzo istotna kwestia. Dopóki nie znajdziesz odpowiedzi na to pytanie będą szarpać Ciebie emocje i niepokój... Pomniejszanie zdrady i przyjmowanie postawy "drążył i drążył i w końcu mu się udało" to słaby argument. Jej kochanek a Twój ex-przyjaciel to nie przedstawiciel handlowy, który stosując triki sprzeda gówno w ładnym papierku. Sama zdrada i ŚWIADOMA DECYZJA wejścia w taki układ to nie zakupowy kaprys. Mieliście w swoim związku deficyty, które Twoja żona chciała wypełnić. Jeśli sam ich nie widziałeś to nie znaczy, że ich nie było. Wiesz jakie? Dlaczego szukała emocji poza związkiem? Nie idź w ślepą uliczkę "proza codzienna" i inne dyrdymały. Przyczyna leży gdzie indziej. Jak ją znajdziesz i naprawisz to masz szansę przeformatować swoje małżeństwo. Przy założeniu, że chęci będą po dwóch stronach równie silne co deklaracje. Nie zachłystuj się tym co jest teraz. To klasyka. Sięgnij głębiej, znajdź przyczynę abyś nie musiał reagować ponownie na wyraźny czynnik chorobowy.

Yorik dnia październik 26 2015 20:48:06
Domator, rozwaliłeś mnie tym wpisem na dzień dobry, aż mi gały wyszły smiley
Ciarki przechodzą .. smiley

To ja bardziej ze strony technicznej, która ..??;
Smutny Wesolek,
...mega zawód mi zafundował i skoro ja coś straciłem to jemu nie pozostanę dłużny, dałem mu dzień na przyznanie się jego Żonie co zrobił a że nie miał jaj aby wyjawić jej całą prawdę to usłyszała ją ode mnie, myślę że powinna wiedzieć z kim życie dzieli choć wcale nie poczułem się po tym lepiej.

Jemu nie pozostajesz dłużny ? Czyżby ?

Musisz strasznie nielubic tej jego żony skoro zafundowałeś jej to z czym sam nie mozesz sobie poradzić; Myślisz, ze zrobiłeś dobry ruch, a masz tendencje do niszczenia wszystkiego dookoła;

Myślisz że powinna wiedzieć ?
Myślałeś, że poczujesz się po tym lepiej?
Co jeszcze takiego myślisz ?
Lepiej się poczujesz, gdy się rozwiodą ?

Jak tylko Facet zechce znów siać ferment to cóż, może zapoznam jego Bliskich z tym jaki jest naprawdę.


Człowieku, nie zostałeś zaatakowany przez Indian, że musisz strzelać w amoku na oślep, bo nie wiesz skad atakuja;

rado dnia październik 26 2015 22:01:47
Ona często płacze sama z siebie, nie może sobie darować że dała się w to wkręcić, ciągle mnie przeprasza, raczej szczerze to przeżywa i nic nie udaje - wielokrotnie w nocy obudził mnie jej płacz.


Szczerze? To ona Cię zdradzała i bardzo szczerze żałuje, że się wydało...
Myślę, nawet jestem pewien, że klasyczny ,,szloch'' jest okazywany wyłącznie w Twojej obecności. Zrób test zostaw w domu dyktafon a zorientujesz się, że po Twoim wyjściu nagle kobiecina staje się wesoła, rozśpiewana i pewna, że znów zrobiła z Ciebie bałwana.

Co do mojej Małżonki to po rozmowach i dowodach które mam wnioskuję że długo broniła się przed tym co się działo, Kolega mocno nad nią pracował, gadaliśmy ze sobą często i nie było w tym nic dziwnego że Oni między sobą również, no ale jakoś tak drążył że wydrążył - niczym kropla skałę.


Przeczytaj sobie to co napisałeś jeszcze raz. Nie broń jej bo ona wcale się nie broniła, nie dała wyraźnego sygnału, że nie chce. Chciała i odpowiadało jej to.

Przyczyna którą mam nadzieję rozszyfrowaliśmy za chwile się usunie, młode zaczęły szkołę a Żona ma plany zawodowe. Może to pomoże, czas pokaże.


Szybko znaleźliście przyczynę, ona Ci ją podsunęła? smiley
Super!!! Bzykała się z kumplem bo miała dość wychowywania dzieci?


SmutnyWesołek
Wychowywanie dzieci jest monotonne ale to nie może być wytłumaczeniem zdrady. Zaraz powie Ci, że za mało albo za dużo pracowałeś, bla, bla.
Faktycznie Milord ma rację odsuń się trochę od żony. Zrób coś dla siebie: jakiś sport, wypad z kolegami (nie kumplem smiley), wyjście z dziećmi bez niej niech ,,odetchnie''.
Obserwuj ją i nie wierz w słowa, którymi Cię karmi. Ona bada jak szybko wrócisz do równowagi. Nie okazuj przy niej słabości bądź sobą. Uświadom ją, że przede wszystkim swoim zachowaniem skrzywdziła dzieci. Żeby nie jej zdrada, nigdy nie byłyby świadkami awantur ani ,,zdołowanych rodziców''.

Co do jej planów zawodowych...ciekawe jak często będzie zostawała ,,po godzinach, lub wyjeżdżała na szkolenia służbowe''...nie zazdroszczę...

Bez przepracowania zdrady od A-Z żoneczka zafunduje Ci powtórkę z rozrywki szybciej niż się spodziewasz.

Oby nie...3 mam kciuki.

Strona 1 z 6 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
No to i moja historia
Moja historia
niekończąca się historia
Moja smutna historia
Historia mojego małżeństwa
Historia jak każda inna...
moja historia
Moja historia
Moja smutna historia
typowa historia
Historia jak z telenoweli wenezuelskiej
Przestroga Do przewidzenia...zdrada jakich wiele
Piekna bajka, straszna historia
Moja dziwna historia
Moja historia.
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Podejrzenie zdrady
Byłem szczęśliwy
I co dalej...
Nie śpij, bo Cię okr...
Jak z tym skończyć
Zdradziła mnie żona ...
nie wiem co mam zrobić
Samotna Mama
wciąż głupia
Ratować to czy dać ...
Bezradna
Naiwność /Silent/
Zdrada po 17 latach ...
Zdradzona
rok po zdradzie nie ...
To było nieuniknione?
No to i moja historia
Zdradziłem wirtualnie
Historia jak wiele t...
ZDRADA NAJGORSZEGO TYPU
Zdradzona przez czat
Internet a zdrada......
Nie wiem co o tym ws...
Co dalej robic
Muszę bo się uduszę
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

isteata
06/10 22:27
Jeśli ktoś stosuje aż tak mocne zabezpieczenia (linie papilarne + hasło i nie jest szpiegiem z KGB czy CIA), to wszystko jasne, że ma wiele do ukrycia przed partnerem.

Archiwum
Reklamy
Masaż kręgosłupa
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info