Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 49
Użytkownicy Online: Romanos, Morgana30

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,303
Najnowszy Użytkownik: ryan1974
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
zdradzona podczas przerwy w związku
Zdradzona przez partnera/chłopakaRelacje z moim byłym chłopakiem (S) są bardzo skomplikowane. Spróbuje wytłumaczyć od początku, mimo, że byliśmy ze sobą krótko, jakieś 8 miesięcy, bardzo się z nim zżyłam. Ciągłe spotkania, rozmowy przez telefon. Bardzo często zapewniał mnie o swojej miłości, dlatego byłam pewna, że mne kocha bardzo mocno i naprawdę często to udowadniał.
Gdy nadszedł październik, nadszedł krzyzys w naszym związku, częste kłótnie o byle pierdołe. Gdy moj były partner pierwszy raz mnie okłamał, mianowicie usunął wiadomości ze swoją przyjaciółką (J), a ja dowiedziałam się, ze to usunął, on oczywiscie zaprzeczył, ale gdy już mu to udowodniłam, to przeprosił mnie i obiecał, że więcej się to nie powtórzy. Po dwóch tygodniach ciaglych kłótni kolejne większe kłamstwo, napisał mi, że był w domu cały dzień, a kilka dni pozniej znalazłam zdjęcia w jego telefonie świadczące, ze był zupełnie gdzie indziej. Nie wytrzymałam, miałam porblemy w domu, w szkole i po miesiącu wiecznych kłótni zerwałam z nim. Gorzko tego pożałowałam, ale w emocjach to było dla mnie jedyne wyjście. Zachowałam się jak dziecko zrywając z nim po czym praktycznie odrazu chciałam do niego wrócić. Po zerwaniu dostałam kilka wiadomości od niego, że nie potrafi beze mnie żyć, ze się wypala, że chciałby, żeby bylo jak dawniej, ale gdy chciałam się spotkać on nigdy nie miał czasu, zawsze była jakaś wymówka. W końcu spotkaliśmy się 3 dni przed sylwestrem, porozmawialiśmy o wszystkim, wyjaśniliśmy sobie wszystko, on był pewny, że chce tego związku, ja miałam mętlik, wiec ustalilismy, że przemyśle sobie to wszystko i przy następnym spotkaniu zadecyduje co dalej, juz następnego dnia wiedziałam dobrze, że chce do niego wrócić.
No i nadszedł sylwester, powiedział mi, że nie ma planów albo pojedzie do kolegi bo u niego w domu organizują jakąs impreze. Około 21 napisał mi, ze jednak jedzie do tego kolegi, Mateusza. Długo mi nie odpisywał, po czym ok 23:30 odpisał mi ze grał przez ten caly czas na konsoli, po jego stylu pisania widziałam, że jest pijany, ale powiedział, że jest tam z samymi kolegami więc się uspokoiłam. I tak wszystko było w porządku, nie spotkalismy się bo ani ja ani on nie mielismy za bardzo czasu, do wczoraj. Przedwczoraj spytałam się go, ile razy od rozstania spotkał się z J napisał ze 2-3 razy, ale nie pamieta czy na pewno. Nie ufam mu w 100% dlatego zdecydowałam się napisać do J, to co mi napisała, nigdy bym się tego nie spodziewała. Napisała, że widywali się co 2 dni i SYLWESTRA spędzili razem. Muszę też przybliżyc historie z J, była zakochana długo w moim byłym chłopaku i na poprzednim sylwestrze całowali się, w trkacie naszego związku naprawdę wiele kłótni o nią było, ale on nic sobie nie robił z tego i nadal utrzymywał z nią kontakt. S bardzo dobrze wiedział, że jestem jej przeciwna. Gdy tylko przeczytałam tą wiadomość, przeżyłam szok i atak paniki, miałam ochote umrzeć, nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Od razu zadzwoniłam do S, zeby wytłumaczył mi to wszystko, wyparł się, powiedział, ze faktycznie był w tym miescie w którym odbywała się impreza na której była J, ale on był tylko na rynku z kolegami i zaraz wracał do domu Mateusza. Uspokoiłam sie troche, ale napisałam do 2 innych osób, potwierdziły wersje J. Pojechałam wczoraj do S, powiedziałam, że 2 kolejne osoby potwierdziły, ze był tam z J i że przez połowe imprezy całował się z jakąs inną dziewczyną, wyparł się wszystkiego, powiedział, że osoby, któych się pytałam to koleżanki J i zmówiły sie, zeby zrobić mu na złość, bo J jeszcze coś do niego czuje. Uwierzyłam mu, znowu. Powiedział, że faktycznie był w tym miescie ale tylko na rynku, jednak Mateusz miał na fb zdjęcie z dyskoteki na której równiez była J, mój były powiedział, że faktycznie mateusz wchodził do środka, ale tylko na godzine, a on w tym czasie stał pod klubem. Mówił to tak przekonywująco, uwierzyłam mu. Wróciłam do domu i napisałam do Mateusza, chciałam mieć 100% pewność. Niestety dowiedziałam się, że J mówiła prawde, mój byly chłopak pojechał z nią na tą dyskoteke, ani przez chwilę nie był w domu Mateusza, całował sie z jakąs dziewczyną, wszystko co wczoraj mi powiedział było kłamstwem. Kłamał mnie w żywe oczy, robił z niewinnych ludzi kłamców, zeby wyjśc na swoje. Urwałam z nim kontakt, zadzwoniłam do niego, powiedziałam mu, że ma się nigdy w życiu do mnie nie odzywać, powiedział mi, że się zabije, że nie umie już tak żyć, nie zareagowałam na jego żałosny szantaż. Nie potrafię się z tym pogodzić, od wczoraj nic nie jadłam, nie mam siły żyć, leże i ciągle płacze, nie wiem co dalej robić, nigdy nikomu już nie zaufam, nigdy z nikim nie będzie mi tak dobrze jak z nim, nigdy kogoś takiego już nie poznam, cały czas zastanawiam się czemu mi to zrobił, czemu mnie tak skrzywdził, przecież tak mnie kochał. Nie dość, że nie powiedział mi prawdy odrazu, to kłamał w żywe oczy. Nie wiem czy kiedykolwiek będe potrafiła z tym normalnie żyć.
Komentarze
Deleted_User dnia styczeń 15 2015 20:25:55
zdradzona podczas przerwy w związku

Zdrada, kiedy związek nie istnieje, zdradą nie jest. Daliście sobie na spocznij - nie byliście razem, to i wolność niczym nieograniczona smiley

nigdy kogoś takiego już nie poznam

Kogo? Gościa, który bawi się Twoimi uczuciami i kłamie? Wielkie mi co...
Ochłoń i zobacz, że kochasz wyobrażenie o tym chłopaku, a to zupełnie co innego niż fakt, kim jest.

Woland dnia styczeń 16 2015 13:44:55
Cóż, zrywanie w emocjach, co nazywasz "przerwą w związku" to szczyt debilizmu, choć typowy dla Jaśnie Pań, które chcą, żeby facet za nimi polatał. Twój facet akurat zareagował właściwie, dał Ci dobrą lekcję - pokazał czym takie gówniarskie zachowania mogą się skończyć. Zrywając z nim, następnie zachowując się na zasadzie "no nie wiem czy wrócę" (czyt. chciałaś go bardziej przeczołgać) dałaś mu wolną rękę, zdrady tu nie ma.

Inną rzeczą jest jego zachowanie, gdy związek jeszcze był, które jest równie, o ile nie bardziej gówniarskie - kłamstwa, awantury o pierdoły (ale to chyba oboje macie swoje za uszami), dziwne relacje z "koleżankami". Powód do zerwania Ci dał, ale do zerwania prawdziwego, a nie z chęci przeczołgania kogoś.

Z tego chleba mąki już raczej nie będzie, ale dobrą stroną jest to, że oboje odebraliście niezłą lekcję dorosłości. Obyście wyciągnęli z tego wnioski.

Deleted_User dnia styczeń 16 2015 16:00:21
Nic dodać ani nic ująć do tego, co napisał do Ciebie Woland.
Dobrze, że zerwałaś i tego się teraz trzymaj- niech to zerwanie bedzie tym ostatecznym i definitywnym, szczególnie, że masz ku temu konkretne powody. Nigdy w zyciu nie baw się juz z żadnym chłopakiem z zrywania i w powroty, bo zanim się zorientujesz, znajdziesz się w chorym i toksycznym układzie, w którym ofiara będziesz Ty i dany chłopak- nawet sobie sprawy nie zdajesz z tego, jak bardzo niebezpieczne są dla ludzkiej psychiki tego typu relacje. I uwierz w to- lepiej, żebyś teraz troszkę sobie popłakała i odżałowała, niz żebys później miała wyczołgiwać się miesiącami i latami z toksyka.
Toksyki nigdy nie kończą się dobrze- uwierz mi.
Powązny i zrównoważony człowiek, jeśli zrywa, to zrywa i to jest koniec. Ktoś kto poprzez zrywania chce wychować sobie drugą osobę jest w bardzo wielkim błędzie- do zdrowego związku nie tędy bowiem droga.
Zakończ tę znajomosć i nawet nie spoglądaj w stronę tego faceta- nie byliście dla siebie, skoro wyszły między wami takie sprawy.
Nie pakuj się dziecko w toksyk, bo zapłacisz za coś takiego własnym zdrowiem i jeszcze drugą osobę wpakujesz przy okazji w emocjonalny syf. Powodzenia.

Deleted_User dnia lipiec 28 2015 16:14:43
Tez zostalam zdradzona nie wiem jak z tym zyc .. .. Jakies antidotum na bol po osobie ktora się kocha ... ?

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdradzona zaraz po ślubie
Zdradzona
Zdradzona przez czat
Zdradzona
Zdradzana podczas ciąży
Zdradzona mężatka
Jak sie odnalezc podczas zdrady
Zdradzona z opiekunką
Zdradzona :(
Zdradzona poraz drugi!!!
Zdradzona i wciąż oszukiwana
Zdradzona
Zdradzona
Zdradzona przez męża
zdradzona po 14 latach
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Mam złamane serce- p...
Nagle
Zdrada po 18 latach
17 lat razem i 3 lat...
Największy cios w mo...
rok po zdradzie nie ...
zrobiła to po latach...
Zdrada emocjonalna b...
Co zemną nie tak?
Stara rana
Zdrada emocjonalna
Jest mi siebie tak b...
Podejrzenie zdrady
Intymne rozmowy w in...
Potrzeba rozmowy
Proszę o radę
Zdrada po alkoholu
To już trójkąt czy nie?
zdradzona kochanka
Byłem szczęśliwy
Proszę o ocenę sytua...
zmarnowalam 10 lat ż...
Zdrada w rodzinie - ...
Czy warto
Moja historia i moja...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

amor
19/01 20:05
Mogę prosić o poprawę wpisu w wątku WG? Bo słownik mi przekręcił 'dlatego' na 'dlaczego', a nie mogę już wbić poprawy

Archiwum
Reklamy
Masaż Lomi Lomi
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info