Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 52
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,463
Najnowszy Użytkownik: Lucamirinda
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Bo bez Niej wszystko traci sens...
Zdradzony przez partnerkę/dziewczynęZarejestrowałem się na tym portalu w nadziei, że dzięki pomocy i radom ludzi, którzy także doświadczyli zdrady i znają ten problem z autopsji uda mi się jakoś pozbierać po tym wszystkich i może znaleźć odpowiedź na dręczące mnie pytania...Jeszcze nigdy nie czułem się tak zdołowany i rozdarty jak teraz...ale zacznę może od początku.
Z moją byłą obecnie dziewczyną- Mają znamy się już wiele lat, jako że nasi rodzice się przyjaźnią. W sumie parą byliśmy ponad 6 lat i ja ze swojej strony nigdy przez okres trwania tego związku nawet nie pomyślałem o innej dziewczynie w jakiś dwuznacznych kategoriach. O Maję bywałem czasami zazdrosny jak chyba każdy facet o swoją partnetkę, szczególnie że jest bardzo atrakcyjną kobietą i wiele mężczyzn się za Nią oglądało. Ja miałem jednak do Niej bezgraniczne zaufanie i mile łechtało to moją próżność widząc jak działa na innych facetów, że wybrała właśnie mnie. Myślałam, że skoro znamy się tak długo i wiem o Niej wszystko niemożliwe jest by mogła mnie zdradzić, przecież moja Maja nie należy do tego typu dziewczyn....Kiedy powiedziała mi, że wyjeżdża na praktyki studenckie do Szwajcarii nie byłem zachwycony wizją rozstania jednak nie chciałem Jej ograniczać więc nie robiłem problemów...obiecywała, że to tylko kilka miesięcy, że potem wróci i wszystko znów będzie jak dawniej...czasami niepokoiłem się czy nie spotyka się za często z innymi facetami ale zaufanie to podstawa związku a Ona nigdy tego zaufania nie nadszarpnęła, poza tym Majka tak samo mogła podejrzewać mnie dlatego starałem się nie popaść w paranoję. Po zakończeniu praktyk dowiedziałem się, że nie wraca do Polski ponieważ dostała intratną pracę w swoim zawodzie, podpisała kontrakt itd...Zabolało mnie, że nawet nie zapytała mnie o opinię, w końcu w związku ludzie powinni ustalać wspólnie tak istotne rzeczy...nie wyobrażałem sobie związku na odległość ale Maja zaproponowała, że mogę przeprowadzić się do Niej. Zrobiłbym wszystko dla naszego związku żeby być przy Niej dlatego rzuciłem swoją pracę i wyjechałem do Szwajcarii...i wtedy wszystko zaczęło się psuć, miałem problemy z nauczeniem się języka (nie mam głowy do języków obcych) i chociaż skończyłem studia nie mogłem znaleźć pracy w zawodzie właśnie przez barierę językową dlatego musiałem podjąć pracę fizyczną poniżej kwalifikacji, Maja zna biegle niemiecki i francuski i nie rozumiała moich problemów z nauką, miała pretensje że nie rozwijam się zawodowo tylko pracuje jako robotnik ale co ja mogłem na to poradzić, starałem się jak mogłem, przecież rzuciłem wszystko dla Niej...nasze drogi zaczęły się rozchodzić, Ona coraz więcej czasu spędzała ze swoimi nowymi, szwajcarskimi znajomymi z czego największa zażyłość łączyła ją z niby z nową "najlepszą przyjaciółką" i jej bratem...koleś działał mi od początku na nerwy, pewny siebie laluś, miał wszystko ale tylko dzięki bogatym rodzicom, w różnych kłótniach Maja dawała mi go za przykład, że chociaż ma tyle pieniędzy, rodzinny biznes i nie musiałby to jednak pracuje, robi karierę, jest ambitny nie to co ja...ewidentnie na nią leciał chociaż Majacały czas utrzymywała, że są tylko przyjaciółmi ale widziałem, że ten goguś jej imponuje, czułem się nieustannie do niego porównywany a poza tym to już nie była ta sama dziewczyna, w której się zakochałem....w końcu nastało to czego się najbardziej obawiałem. Przyznała mi się, że mnie zdradziła oczywiście z nim...mówiła, że ma wyrzuty sumienia a ja naiwny postanowiłem Jej wybaczyć i jeszcze wziąłem częśc winy na siebie, bo może faktycznie nie spełniałem Jej oczekiwań...zapisałem się na intensywny kurs języka, zawziąłem się że zacznę rozwijać się zawodowo, pracowałem i uczyłem się po nocach choć nie było lekko chciałem to zrobić dla dobra naszego związku...i co? I to wszystko po to, żeby w końcu oznajmiła mi, że lepiej będzie jak się rozstaniemy, że to wszystko nie ma sensu bo dopiero teraz odnalazła prawdziwą miłość i nie będzie dłużej walczyć z tym uczuciem...wyprowadziła się do niego, mieszkają w wypasionej willi nad jeziorem a ze mną zerwała ze mną kontakt życząć mi "wszystkiego co najlepsze".
Cały świat mi się zawalił, nie wiem co robić...dotychczas wszystko co robiłem, robiłem dla Niej teraz czuje się pozbawiony sensu życia i jakiegokolwiek działania...była kobietą moich marzeń, wyobrażałem sobie naszą wspólną przyszłość, chciałam żeby była moją żoną, matką moich dzieci a tymczasem...okazało się , że niedługo wychodzi za niego za mąż, to dla mnie ogromny szok bo zawsze mówiła, że nie chce się śpieszyć ze ślubem...nie wiem co robić, znajomi mówią mi żebym o Nią zawalczył, że może wcale go nie kocha tylko to zauroczenie jego ekskluzywnym życiem...chociaż ja nie wiem czy da się jeszcze cos zrobić.
Proszę o radę! Z mojej strony to prawdziwe i szczere uczucie ale....warto próbować Ją odzyskać?
Komentarze
Strona 2 z 2 < 1 2
cheri dnia luty 11 2014 13:39:11
Marcel, wiem że trudno Ci przekreślić 6 lat wspólnego związku...najwyraźniej Twoja partnerka miała jednak mniej poważne wyobrażenie o Waszym związku skoro sam napisałeś, że nie śpieszno jej było do ślubu a tymczasem z nowym partnerem zdecydowała się szybciutko zaręczyć...

nie wiem co robić, znajomi mówią mi żebym o Nią zawalczył, że może wcale go nie kocha tylko to zauroczenie jego ekskluzywnym życiem
- akurat motywy jej działania nie powinny mieć wpływu na Twoją decyzję, czy warto o nią walczyć czy nie...nawet jeśli kieruje nią pragnienie luksusowego życia na koszt partnera a nie jakieś głębokie uczucie to odpowiedz sobie na pytanie, czy naprawdę warto zabiegać o kobietę, dla której bogactwo jest ważniejsze od miłości...?

mariusz77 dnia luty 11 2014 14:10:33
Zawsze nawet w najgorszych momentach powinno się widzieć też jakieś dobre, pozytywne strony. Z pewnością Cię to nie pocieszy za bardzo, ale zauważ, że to była tylko "dziewczyna". Ludzie rozwodzą się mając wspólne dzieci, domy, kredyty. Wtedy jest DUŻO, DUŻO gorzej. Dobrze, że stało się to teraz a nie za kilka/kilkanaście lat.
Najlepszym lekarstwem dla Ciebie będzie znalezienie nowej miłości. Wiem, też przez to przechodziłem. Wydaje Ci się, że to była ta jedyna. Nie, nie była.
Życzę Ci dużo siły. Trzymaj się. I jeszcze na zakończenie napiszę Ci tekst, który napisała mi w pamiętniku moja wychowawczyni kiedy byłem jeszcze w podstawówce. To było jakieś 30 lat temu ale w najgorszych momentach mojego życia przypominałem sobie go.

Śmiej się choć z duszą rozdartą, bo płakać w życiu nie warto.
Gdy los rzuci Ci piłkę złą, rakietą śmiechu odbij ją.

annikaa dnia maj 09 2014 23:52:43
Słuchaj, powiem Ci coś. Ja kochając nie zachłysnęłabym się luksusem i pieniędzmi. Miałam podobną sytuację w pracy, koleś naprawdę na mnie leciał, zapraszał, zostawiał w lodówce obiady. Ja wybrałam mojego R. Kochałam go i nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby go zostawić. Kiedy było ciężko, a on nie miał pracy, żyliśmy z mojej pensji przez kilka miesięcy. Po 2,5 roku zdradził mnie... Ale to inna bajka. Prawdziwa miłość to nie pieniądze, luksusy i uroda. To boli, ale nie walcz o nią, bo nie warto. Zobacz jak wiele jest osób, które to przeżyło. Przeżyjesz i Ty.

Strona 2 z 2 < 1 2
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdradziłam i po tym dowiedziałam się że on wcześniej to zrobił
Czy jest sens w tym.tkwic?
Rok później - razem a jednak osobno
po latach wyszło wszystko na jaw.
Mimo wszystko życie się dzisiaj nie kończy
Rok później
życie od nowa 30 dni później
Kocham mimo wszystko
zdrada a później Harem
Czy jest sens walczyć
Miłość przezwycięży wszystko?
Porąbane to wszystko
Zdradzony przez zone-po co to wszystko
nie wszystko jest czarno- białe :(
czy wybaczenie ma sens
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zona pod przykrywką
Nie daje rady - c.d.
Czy zdradza?
"Nie moge tego kontr...
42 lata razem, kogoś...
Wypalam się...
czy to już tylko zdrada
COVID-SZCZEPIONKI-G5...
dom, dziecko, kredyt...
Zdrada na masaz erot...
Przyjaciel Narzeczonej
Nie wiem już co robić
Mąż zdradza mnie z i...
Zdrada na poligonie?
Czy to może być zdrada?
Zdrada zony
Totalne zniszczenie ...
Zdrada 2
Czy zemsta i zniszcz...
Banalna historia
Prawie mija rok
Romans biurowy-krótk...
Jeszcze nic się nie ...
moja historia
Moja historia-pomóżc...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Rehabilitacja Andrychów
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info