Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 47
Użytkownicy Online: Romanos

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,470
Najnowszy Użytkownik: bettina2
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
PERFIDNIE ZDRADZONA, WIDZIAŁAM NA WŁASNE OCZY ICH W MOIM ŁÓŻKU!
Zdradzona przez partnera/chłopakaMiga mi kursor... Miga i nie wiem od czego zacząć... Tyle trzeba byłoby opowiedzieć...
Ale duszę się... jak tego z siebie nie wyrzucę to mam wrażenie, że się uduszę...

Jakiś czas czytałam wasze wpisy... Chce to z siebie wydusić...

Jestem rozwalona totalnie wewnętrznie... nie mam siły już na nic...
Ale zacznę od początku...

Związek: 7 lat
Ja: 28 lat
On: 33lata
Kłopoty w związku: od 2 lat
Kłótnie: umiarkowane
Zdrada: On zdradził

Dalej nie wiem od czego mam zacząćr30; to tak cholernie boli, że nie wiem od czego mam nawet zacząć. Czuje jakby ktoś moje serce systematycznie polewał wrzątkiem. Może to dobrze, ból przypomina że byłeś nie tak dawno tutaj obok mnie

Nie mogę spać, nie mogę jeść, jestem wrakiem człowieka. W nocy zrywam się z łóżka czując pod powiekami łzy, serce bije jak oszalałe po raz kolejny przypominam sobie jak widziałam jak zabawiasz się z tą dziewczyną w naszym łóżku

Piję lampkę wina i czuję jak łzy kapią mi na klawiaturę. Tak bardzo chciałabym żebyś cierpiał. Żebyś kiedyś przeżył to samo co ja. Chociaż to takie nieludzkie. Czuję jakbyś mi dał w twarz, zdeptałeś moje uczucia, moją godność, zniszczyłeś wszystko co we mnie dobre, bo teraz jestem nieufna. Nie ufam ludziom.

Naiwnie wierzyłam, że skoro JA NIE ZDRADZAM, jestem w porządku, że to samo należy mi się z automatu (nawina byłam). Życie jednak dało mi niezłą lekcję. Kto powiedział, że za dobro odpowiada się takim samym dobrem? Ja nie wiem skąd to wytrzanęłam...


Pasowaliśmy do siebie. Pamiętam jaka była między nami chemia. Nadwaliśmy na tych samych falach. Nie mogliśmy się sobą nacieszyć. Byliśmy tak bardzo do siebie podobni, te same zainteresowania. Wiele razy pisaliśmy to samo w tym samym czasie, o tym samym myśleliśmy, podobne marzenia, plany w życiu. Było dobrze przez pierwsze 5 lat. Wiadomo jak w każdym związku, czasami kłótnie, ciche dni. Jednak nie dłużej niż dzień. Należałoby napisać raczej CICHY DZIEŃ. Godziliśmy się szybko, szkoda czasu na niepotrzebne nieporozumienia. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że byliśmy jak dwie krople wody. To samo nas kręciło, to samo jarało. Docieraliśmy się. W końcu dotarliśmy, tak przynajmniej myślałam.

Po 5 latach zaczęliśmy się powoli mijać. Dużo pracowałam, ty również. Brakowało nam wspólnego czasu, mijaliśmy się przez pracę. Potem pojawił się twój wyjazd za granicę. Mnóstwo emaili, godziny przegadane na skypie, full smsów. Tęskniliśmy. Ten wyjazd paradoksalnie uświadomił nam, że naprawdę się kochamy. Uczucie na nowo ożyło. Nie na długo jak się później okazało.

Miałam do Ciebie dojechać ale musiałam zostać jakiś czas w Polsce. Przyjeżdżałeś tak często jak mogłeś. Byłam taka szczęśliwar30; Tak naiwnie wierzyłam, że wytrzymasz taką rozłąkę. Potem klasykar30;. Rzadsze smsy. Mniej telefonów. Nidy nie miałeś czasu. Wiało od Ciebie chłodemr30; Później na dłużej przyjechałeś do Polski. Cieszyłam się, że nadrobimy stracony czas. Jakie było moje zdziwienie jak powiedziałeś ODPOCZNIJMY OD SIEBIE; myślałam, że się przesłyszałam. Jak to odpocznijmy? Odpoczywaliśmy najpierw całe 3miesiące, potem 2 miesiące, potem 6miesięcy. Widywaliśmy się sporadycznie. To chyba sporo czasu, by odpocząć!!!!!!!!!!!

Powiedziałeś, że potrzebujesz czasu dla siebie. Zgodziłam się. Pomyślałam dobrze, niech sobie wszystko poukłada, przemyśli. Choć nie bardzo wiedziałam właściwie CO TAKIEGO można sobie przemyśleć. Potem znowu pojechałeś do pracy. Mieliśmy wyluzować. Miałam dać ci trochę przestrzeni. Było ciężko. Ale zapewniłeś, że kochasz, że tęsknisz, że jesteś przemęczony pracą, że potrzebujesz WYLUZOWAC cokolwiek to miało znaczyć. Zaczęłam się cholernie bać, że coś jest nie tak. Szybko się zreflektowałam, prawda? Człowiek zakochany to taki głupi, że to się w głowie nie mieści. Wierzy w te wszystkie zapewnienia i kłamstwa.

Kolejne pół roku Twojej pracy za granicą. Wszystko było jak dawniej to uśpiło moją czujność. Ty w tym samym czasie prowadziłeś małymi kroczkami PODWÓJNE ŻYCIE. Jak mi później powiedziałeś PRZECIEZ POWIEDZIAŁEM CI ŻEBYSMY OD SIEBIE ODPOCZELI trzeba było dodać, że najlepiej ODPOCZYWASZ wkładając rękę w jej majtki...

Sylwestra mieliśmy spędzić osobno. Tak wyszło. Musiałeś wracać do pracy. W ostatniej chwili udało mi się do Ciebie przyjechać. Chciałam Ci zrobić niespodziankę. Podróż koszmarna, byłam wykończona, zmęczona, ale niesamowicie szczęśliwa stanęłam pod Twoimi drzwiami.

Twoja wersja? SPEDZE SYLWKA SAM W DOMU,POZNO KONCZE PRACE, NIE CHCE MI SIE SWIETOWAC. Włożyłam klucz w zamek, pocichutku weszłam. Spokój. Cisza. W pierwszej chwili ulga, nie kłamałeś, a miałam już różne myśli, że może będzie jakaś domówka.Ty lubiłeś się zawsze zabawić. Miałam już wizje, pełen dom nieznajomych mi ludzi, pełno pijanych dziewuch i ty bawiącą się lepiej niż ze mną. Wniosłam bagaże. Niesamowita cisza. Pomyślałam, że śpisz zmęczony po pracy na górze.

Zdjęłam buty. Po ciuchutku weszłam na górę niosąc ze sobą butelkę wina. Przed wejściem do sypialni znalazłam na dywanie czerwone szpilki.Serce zabiło mi mocniej. Czułam się jak w jakimś science-fiction!!!! Co to do cholery jest, mój umysł tego nie ogarniał. Uchyliłam drzwi. I posypał mi się mój świat w 2 sekundy!!!!! Widziałam jak z nią to robisz. Ją nagą wplatającą się w twoje ciało. Zamykam oczy, otwieram i WIDZE WAS na łóżku. Na naszym łóżku. Myślałam, że to jakiś chory sen. Myślałam, że zwymiotuję. Straciłam poczucie rzeczywistości. Nie wiedziałam czy najpierw zatłuc ją czy zabić Ciebie... To wszystko trwało sekundy a ja miałam wrażenie, że czas stanął w miejscu, że stoję i tak patrzę na was cała wieczność...

Gdy już się wyrwałam z tego amoku wyrwałam jej garść włosów. Już teraz wiem co to znaczy zabić w afekcie. Wpadłam w szał. Zrobiłeś coś co jednak spowodowało, że przestałam ją ciągnąć po ziemi za włosy.Powiedziałeś, że jesteś z nią od pół roku. Kazałeś mi wyjść. Powiedziałeś, że między nami skończone. W nerwach uderzyłam Cię w twarz. Czułam się jak w jakiejś taniej brazylijskiej telenoweli.

Odezwała się ta Twoja wywłoka, że mam natychmiast WYJSC Z JEJ DOMU. Od kiedy to jest jej DOM?????????? Kim ONA jest że będzie mi mówić co mam robić??? Znów wpadłam w szał. Żałuję, że mnie ode niej odciągnąłeś. To było takie żałosne.Tak bardzo mnie upokorzyłeś.. Tak nie ludzko się zachowałeś. Powiedziałeś żebym się uspokoiła, że porozmawiamy jak ochłonę. POROZMAWIAMY???? NIE MAMY O CZYM ROZMAWIAĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nie powiedziałam nic mądrego na koniec, właściwie ja nic nie mogłam z siebie wydusić, oprócz tego że wyrwałam trochę włosów tej wywłoce właściwie nic innego nie byłam w stanie w tym szoku zrobić. Wyleciałam z tego domu jak z procy. Zostawiając tam wszystko.Zabiłeś mnie. Nigdy o tym nie zapomnę. Zabiłeś we mnie wszystko co było dobre.Zaczęłam płakać dopiero za zatrzaśniętymi drwiami. Trzęsłam się jak dziecko. Myślałam, że nigdy nie przestanę...

Pierwszy kryzys gdy pierwsze emocje opadły gdy dotarło do mnie co się stało. Wódka 0,7l nie wiem ile wypiłam. Chciałam zapomnieć, zmulić się, zasnąć, zapomnieć. Piłam na siłę i w myślach mówiłam sobie, że alkohol nie rozwiąże problemów, ale piłam nie umiałam inaczej poradzić sobie z bólem, musiałam wyglądać dość żałośnie. To był tylko raz. Tak się strułam, że terapia alkoholem odpada.Potem w pracy zaczęłam wszystko zawalać, stałam się drażliwa, rozkojarzona, dawałam ciała na każdym kroku, nie mogłam się na niczym skupić. Wzięłam L4. Prawie 2 tyg przeleżałam w łożku. Piłam tylko wodę, ciągle spałam. Schudłam 10kg.

Mój telefon milczał od momentu mojego wyjazdu. Napisałeś emaila. Nawet na telefon nie było Cię stać, żebym odebrała rzeczy w dogodnym przeze mnie terminie. Żebym dała Ci znać. Uprzejmie też poinformowałeś, że Twoja wywłoka może mi je przekazać. Twoja wielkoduszność mnie rozbawiła ale tylko na moment. Pisałeś też, że już mnie nie kochasz, że jesteś teraz szczęśliwy jak nigdy wcześniej w życiu (musiałeś mnie jeszcze dobijać???) Oraz napisałeś coś, co nie wiem czy miało sprawić, że będę się śmiać czy płakać w zasadzie nie wiem co to miało znaczyć. JEŚLI SIĘ KOGOŚ NAPRAWDE KOCHA POZWALA MU SIE ODEJSC, BO TO WLASNIE ONA DAJE MI SZCZESCIE, NIE BADZ EGOISTKA. Ja się zaczynam zastanawiać czy to on ma rozdwojenie jaźni czy ja??? Musiałam się mocno uszczypnąć i jeszcze raz to przeczytać. Naprawdę nie wiem jaki jest sens w tym co napisałeś ja nie widzę żadnego.

Koleżanka na siłę wyciągnęła mnie na zakupy. Do fryzjera. Musiałam się doprowadzić do stanu NORMALNEGO aby wrócić do pracy. Nowa fryzura, czy ciuchy nie sprawiły, że poczułam się lepiej. Choć wiem, że Kaśka bardzo się starała. W domu na każdym kroku każda rzecz mi jego przypomina. Zamykam oczy i WIDZE TEN OBRAZ widzę ICH RAZEM na łóżku. Myślę, że nie dam rady tak dłużej

Jestem wrakiem człowieka. Nie śpię wcale. Obiecałam sobie po wcześniejszym nieudanym związku, że jeśli poznam kogoś dam z siebie 100% i tyle dałam jak nie więcej. Oddałam CI moje serce, bo nigdy wcześniej tak nie kochałam. Nikt nie jest święty, każdy ma coś za uszami.Ale nigdy Cię nie zdradziłam.Nie zrobiłabym nigdy takiego świństwa. Nie chce stawiać się w super świetle, bo wina zawsze leży po obu stronach. Życie nie jest biało-czarne. Może powinnam jeszcze mocniej się starać. Ale postąpiłeś tak nieludzko.Nie umiem sobie z tym poradzić. Wiele razy Ci mówiłam najgorsza prawda jest lepsza od najlepszego kłamstwa. Nie oszukuj, nie kłam, nie zdradzaj. Odejdź i wtedy układaj sobie życie. Mówiłeś, że tak nigdy się nie stanie. Mówiłeś, żebym Ci zaufała, że NIGDY w życiu mnie nie skrzywdzisz!!!!!

Nie chciałam na to patrzeć!!!!! Nie chciałam na WAS patrzeć!!!!! Nie w takiej intymnej sytuacji!!!!!!! Zamykam oczy i WAS WIDZE!!!!!!!!!!!!!! Zniszczyłeś mnie doszczętnie


Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Deleted_User dnia styczeń 16 2014 21:48:11
Bardzo mi przykro że spotkało Cię coś tak okrutnego. Większości z nas został oszczędzony widok który wżera się w pamięć.
Bardzo podoba mi sie Twój styl pisania, a sposób w jaki formułujesz zdania ukazuje osobę wrażliwą, inteligentną,.
Sposób zakończenia związku przez chłopaka jest okrutny ale wiesz , że ostateczny. Ta druga kobieta teraz odczuwa być może satysfakcję ale pamiętaj jest takie powiedzenie - jeżeli ktoś kłamie dla ciebie, skłamie kiedyś przeciwko tobie. I ta dziewczyna jest warta właśnie takiego faceta jak Twój były- bo on ją kiedyś potraktuje podobnie.
Jesteś teraz w fazie szoku, nadejdzie żałoba. Jesteś młoda osobą i ułożysz sobie życie.
Pomyśl o wizycie u lekarza, może coś poradzi na bezsenność. nie mówię o psychotropach ale lekach wyciszających. powoli dojdziesz do równowagi. Musisz być dla siebie dobra.
No i nie wyrzucaj sobie że wyrwałaś jej kudły, jesteś usprawiedliwiona. Teraz musisz zadbać o siebie.

milord dnia styczeń 16 2014 22:11:06
No i wszystko jasne. Po takim seansie to już zbierać nie ma czego. Nie popełniłaś grama błędu. Posprzątaj po nim używając deratyzatora i czegoś do szyb. Najlepiej na amoniaku. Najgorsze jest to, ze będziesz musiała teraz odczekać swoje by do siebie dojść. Są i dobre wieści. Wiesz, nie musisz niczego się domyślać i serce masz w kapitalnej kondycji. Wiem co piszęsmiley Wyrżnij to paskudztwo jak najszybciej. Jest taka dziwna zasada...

dorocia dnia styczeń 16 2014 22:28:05
Poryczałam się i teraz ja nie umiem przestać.Przeżyłam tą samą sytuację niedawno.Niedawno?rok temu i wcale mi nie przeszdł ten ból.Co najmniej jakbym go pielęgnowała przez cały ten czas.Jestem z Tobąsmiley

milord dnia styczeń 16 2014 22:50:04
Cholera... Następna... Ci ludzie kimkolwiek by nie byli zwyczajnie nie sa Was warci. Reprezentują cyfrę Zero.

Deleted_User dnia styczeń 16 2014 22:50:55
Na razie bardzo cierpisz i niestety troszkę to potrwa. teraz ciągle jesteś w szoku pourazowym, bo zobaczyłaś coś, czego nigdy nie powinnas zobaczyć- niepotrzebnie pojechałaś do niego. Skoro facet kręcił z sylwestrem, to wiadomo, że kryła się pod tym inna- nie chciał zostawiac jej na sylwestra, bo bał się, że ona z nim zerwie- tamta umiała widocznie okreslić jasne granice- ty, bardzo mi przykro, nie potrafiłaś tego, bo kochałaś za bardzo. Znamienne są te słowa: Obiecałam sobie po wcześniejszym nieudanym związku, że jeśli poznam kogoś dam z siebie 100% i tyle dałam jak nie więcej. Oddałam CI moje serce, bo nigdy wcześniej tak nie kochałam. Nikt nie jest święty, każdy ma coś za uszami.Ale nigdy Cię nie zdradziłam.Nie zrobiłabym nigdy takiego świństwa. Nie chce stawiać się w super świetle, bo wina zawsze leży po obu stronach. Życie nie jest biało-czarne. Może powinnam jeszcze mocniej się starać
Kochana nie tędy droga. Kobieta zawsze powinna miec swój świat, swoje życie i nigdy nie powinna pokazywać facetowi, że jest mu bezgranicznie oddana. Rozwinę ten wątek szerzej, jeśli chcesz i miałabys siłę czytać- póki co dam ci spokój z szerokimi pouczeniami. To chyba nie jest dobry moment, prawda?
Dalej- nie zazdrość tej drugiej tego, że ona z nim została. Swoją drogą, jak ja dziwię się tym kochankom- cóż to bowiem za zwycięstwo? Dostać faceta, który okłamywał i krzywdził inną? To takie cudo ma być z takiego? Co to za trofeum?
Pożałowania godna jest głupota tych kobiet, albowiem jest tylko kwestią czasu to, że tenże cudowny chłop także i ją oszuka, zdradzi i skrzywdzi.
Jakim cudem można ufać oszustowi i wiązać z nim jakies plany na przyszłość?
Ten facet to kłamca, zdrajca i zwykły burak( przykład z rzecami), juz nie mówiąc o tym, że także tchórz.
Przykro jest czytać takie historie.

milord dnia styczeń 16 2014 23:00:40
Sęk w tym, że to nie jest dobry moment na nic.

rekonstrukcja dnia styczeń 16 2014 23:07:07
Nie da się przejść obojętnie obok Twojej historii. Zwłaszcza , że jak napisała Lisbet , piszesz bardzo wyraziście i czuje się Twój ból , aż do szpiku kości. Niewiele można dodać do słów przedmówców. Jesteś wspaniałą dziewczyną , zasługujesz na dobry i szczęśliwy związek. Problemem dużym będzie wyleczyć się po traumie, której doznałaś . Mam osobistą prośbę : zrób wszystko , co w swojej mocy , żeby z tego wyjść . Są na to sposoby i Ty ich szukaj , aż do skutku. Mamy tu dwa pomocne artykuły , zapoznaj się z nimi , proszę . [url]http://www.zdradzeni.info/forum/viewthread.php?forum_id=51&thread_id=350 [/url] , http://www.zdradzeni.info/readarticle.php?article_id=128

Pod żadnym pozorem nie daj się już przekabacić nigdy temu ...komuś ( nie chcę się wyrażać brzydko ) , gdyby mu kiedyś przyszło do głowy uderzać do Ciebie ze swym potulnym żalem. Co do wyrwanych kłaków... daj spokój, ta para sama nie jest funta kłaków warta.

Na szczęście masz możliwość odciąć się od gwałciciela Twojej psychiki, jeśli narzucisz sobie solidny reżim ucinania myśli o nim i wszystkim , co z nim związane , pozbędziesz jakichkolwiek pamiątek ,rzeczy , zdjęć, po prostu wszelkiego "dobra" z nim skojarzonego, to masz szansę po magicznym kwartale poczuć się naprawdę odtruta.

Bardzo jesteś dzielna i cieszę się, że na świecie istnieją takie kobiety , jak Ty.

Pozdrawiam ciepło.

Deleted_User dnia styczeń 16 2014 23:20:40
Ciekawa też jestem czy ta druga wiedziała o twoim istnieniu, czy też dała się zbałamucić oszustowi?
w każdym razie, jesli nie wiedziała, to też pewnie jest w szoku, ale z drugiej strony, skoro ona miałaby oddać ci twoje rzeczy, to najpewniej wiedziała o tobie doskonale, może nawet od samego początku. W takim razie moja droga- ty odwróć się i odejdź z wysoko podniesiona głową od tej uroczej parki, nich kiszą się oni w tym swoim zgniłym sosie- za jakis czas przekonasz się jak daleko razem zajdą.
Na kłamstwie nie buduje sie zdrowego związku- ty przekonałaś się o tym najlepiej.
Strasznie podły jest ten chłop- wystarczyło przecież powiedzieć po ludzku "odchodzę, bo...". Zostawiłby po sobie dobre imię i zaoszczędziłby ci takiego cierpienia- zwykły, podły malutki człowieczek.

milord dnia styczeń 16 2014 23:34:36
Pewnym jest że kochanka ma braki w owłosieniu. Jak będziesz w stanie dać znać Hope > coś wymyślimy.

Deleted_User dnia styczeń 16 2014 23:47:20
Ta kochanka jest z tych które doskonale wiedzą że :
Kiedy kobieta wymierzy cios w serce drugiej, zawsze trafi w najczulsze miejsce i rana, którą zada, jest nie do zgojenia.(cyt Niebezpieczne związki)
Widać tu kobiecą , okrutną rękę w wykonaniu egzekucji, a jednocześnie nasuwa się wniosek, że dobrana z nich para najgorszego sortu egoistów.

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Największy cios w moim życiu
Zdradzona zaraz po ślubie
Zdradzona
Zdradzona przez czat
Zdradzona
obupulne zdrady na własne życzenie - przestroga / zmiennik /
Zdradzona mężatka
Zdradzona z opiekunką
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...
Zdradzona :(
Zdradzona poraz drugi!!!
Zdradzona i wciąż oszukiwana
Zdradzona
Zdradzona
Zdradzona przez męża
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Co robić?
17 lat razem i 3 lat...
COVID-SZCZEPIONKI-G5...
Zdrada zony
Zona pod przykrywką
Nie daje rady - c.d.
Czy zdradza?
"Nie moge tego kontr...
42 lata razem, kogoś...
Wypalam się...
czy to już tylko zdrada
dom, dziecko, kredyt...
Zdrada na masaz erot...
Przyjaciel Narzeczonej
Nie wiem już co robić
Mąż zdradza mnie z i...
Zdrada na poligonie?
Czy to może być zdrada?
Totalne zniszczenie ...
Zdrada 2
Czy zemsta i zniszcz...
Banalna historia
Prawie mija rok
Romans biurowy-krótk...
Jeszcze nic się nie ...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Ujędrnianie pośladków
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info