Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 44
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,463
Najnowszy Użytkownik: Lucamirinda
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Nie mam juz siły...ratujcie
Zdradzona przez mężaWitajcie.Tak jak w tytule chcę powedziec,ze nie mam siły juz tak dalej życ.Jestem wykończona psychicznie i choc od wielu lat zbieram sie na wizytę do psychologa to dzis wiem,że muszę pójśc,bo zwariuję!!!A musze życ ...dla dzieci.Pokrótce opowiem mam moją historie..Mąż zdradza mnie od wielu..wielu lat.Kiedy odkrylam jego pierwszą zdradę myslalam ze świat mi się zawalil...bo dopiero co urodzila nam sie córeczka...miala roczek.Zamiast cieszyc się urokami macierzyństwa to ja ryczałam i waliłam głową o ścianę..i udawalam przed dziecmi szczęscie.Bylam zła bo ufalam mu..i choc go wyrzucalam z domu..on nie chcial sie wynieśc..."bo to tez jego dom".I dzis jestem po trzeciej zdradzie odkrytej przezemnie(niewiem ile ich tak naprawde było-jest,a jest w tej chwili napewno)....a on sie tym wogole nie przejmuje..Nie spimy ze sobą,nie gotuję mu,nie piorę...żyjemy osobno..ma tu poprostu hotel..."przyjeżdza do dzieci"(jest kierowcą)a w międzyczasie zaliczy panienki:)Powiedzcie co ja mam zrobic,żeby ten człowiek zniknąl z mojego zycia???? Rozwodzilam się z nim 3 lata temu....niestety nie dostalam rozwodu ze względu na "dobro dzieci" tylko gdzie to dobro..gdy my ze soba wogóle nie rozmawiamy...z jego ust ciagle slyszę.."s****j,o**** się,w****j(słowa nie przeszly przez cenzurę).."Dodam że to straszny typ..bez uczuc jakichkolwiek,despota,tyran,manipulant...Latami godzilam sie na to,ale juz nie mogę.............................Dwa lata temu starszy syn nie wiedzial co to rozmowy z ojcem...a dzis tatuś rozmawia z synem..szok..ale wiem dlaczego...manipulacja 18-latkiem,zeby był po jego stronie..Ja tak nie potrafię..Dzieci zawsze będą mialy ojca...i nie mam zamiaru mu tego utrudniac....tylko JA NIE MAM SIŁY JUZ NA NIEGO PATRZEC I UDAWAC ŻE NIE SŁYSZĘ JAK DO MNIE MÓWI....tylko nie mam gdzie pójśc...umowa w pracy mi sie konczy i .....................niewiem co dalej.Prosze pomózcie mi.
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Deleted_User dnia czerwiec 26 2013 07:59:44
smileysmileysmileyJaga,doskonale Cię rozumiem.Przelało Ci się to szambo,w którym tkwiłaś tyle lat.Dobrze,że w końcu obudziłaś się i chcesz coś zrobić ze swoim życiem.Żyjesz z psychopatą,jesteś dla niego ofiarą,pożywką i właśnie takim hotelem,zapleczem,do którego on wraca.Masz rację,on manipuluje również dziećmi,całym otoczeniem,inni są mu potrzebni do zaspokajania jego potrzeb.Nie posiada sumienia,nie ma wyrzutów i nawet własne dzieci będzie niszczył i poprzez nie,również Ciebie.Żeby zacząć cokolwiek działać,musisz najpierw wzmocnić siebie psychicznie,na tyle,aby nie cofnąć się z wcześniejszej decyzji.To jest bardzo ważne.On różnymi sposobami będzie chciał zmusić Ciebie do zachowania status quo.Psycholog,psychiatra,psychoterapia jak najbardziej.Napiszę Ci na PW,co możesz sobie poczytać.Myślę też,że jednak zbierz wszystkie dowody zdrad jego i ukryj.On za wszelką cenę będzie starał się zachować nad Tobą kontrolę.Nie mów mu za żadne skarby świata,co planujesz(np.psycholog).Wszystko wykorzysta przeciwko Tobie.Z tego co piszesz,to u Was nastąpił już rozpad pożycia(w sumie nigdy go nie było),to jest też bardzo ważne w sądzie.Myślę,że wizyta u dobrego prawnika też dużo Ci pomoże.Możesz też ponagrywać jego ,,wystąpienia",zadzwonić na niebieską linię.Ratuj się dziewczyno,bo masz tylko jedno życie.Uwierz,że jeszcze dobre dni przed Tobą.Pozdrawiam

binka dnia czerwiec 26 2013 13:00:00
Jaga zdajesz sobie sprawę z faktu,że waszego małżeństwa nie ma. On zapewne tej zdrady nie traktuje jako zdradę. Skoro żyjecie obok siebie, świadomie tworząc pozory to nie ma mowy o zdradzie, w takim układzie wszystko wolno i powinnaś się z tym liczyć. Teraz pozostaje kwestia odseparowania się od szkodnika i zrób to czym prędzej.

Deleted_User dnia czerwiec 26 2013 14:46:51
Jaga małżeństwa już tutaj dawno nie ma. Żyjąc obok siebie stwarzacie pozory a jego zdrady przeszły do porządku dziennego on sobie z tego nic nie robi. Jest do wszystkiego zdolny, manipuluje Tobą i dziećmi. Musisz się od niego uwolnić, pomyśl o odizolowaniu się od niego Na ten moment, zbieraj dowody jego zdrad, nagrywaj wszystko i to jak się do Ciebie odnosi również. Odwiedź dobrego adwokata. Bądź konsekwentna w swoich decyzjach, mimo trudności nie poddawaj się.

Jaga40 dnia czerwiec 27 2013 00:27:51
Chmurko jak czytam Twoje słowa,to mam wrazenie ze wiesz o moim życiu bardzo wiele,bo wszystko co piszesz to niestety to prawda.......i jak trafnie nazwalas szambo sporo sie przelalo.Wiesz niewiem czy chcę jeszcze zbierac na niego dowody...wiesz ja chyba już tylko chcę się od niego uwolnic.. A to dlatego,ze ten pierwszy rozwód miałam z orzeczeniem winy i wiesz niewiele pomogły mi moje dowody które zbierałam(treści smsów i dane osobowe tych panienek(wtedy dwóch)które zdobyłam dzięki zyczliwości jednej panismiley)Niewiem czy chce zeby to znowu trwało prawie rok....to szarpanie się z nim..On juz chowa wszystko po kieszeniach jak gdzieś wychodzi,bo czegoś boi się zostawic w domu..Mysle,ze kasy której niby nie ma....tylko zakupy jego co innego mówią..A ja proszę go o grosz na dzieci....Masakra.prosic się o grosz dla dzieci....ja musze im dac jeśc..a on mi w oczy ze nie ma.......Chmurko..dzisiaj w końcu zadzwonilam i umówilam sie do lekarza ..chcialam do psychologa..ale akurat urlopy...ale wiesz nie odpuścilamsmileybo wiem ze juz muszę....i do psychiatry mam za 2 tyg.wizytę.Boze moze jest jeszcze dla mnie jakas nadzieja...Chmurko czemu nie moge otworzyc wiadomosci na PV od Ciebie? Binko i Kasiumacie racje w sumie zyjemy obok siebie i pomimo tego,ze gdzies tam wcześniej próbowalam z nim sypiac..pomimo mojego wstrętu do niego....próbowałam..ale ta trzecia pani już przelala to szambo(trafnie przez chmurkę nazwane) w którym sie lało i lało.Muszę się od niego odseparowac..tylko o tym dzisiaj marzę........A wcześniej napisalam też,że niewiem czy mam siłe i czy chce jeszcze zbierac na niego dowody...Ja go nienawidzę i tylko jak mi z zniknie z oczu to będzie to dla mnie nagroda...Jak można byc takim typem?

Gość: dnia czerwiec 27 2013 06:54:21
Nie wiadomo czy maż tym razem zgodzi się na rozwód. Ta trzecia pani to dowod dla sądu że nic się nie zmieniło.

Nie mogę uwierzyć że nie dostałaś rozwodu. Przecież miałaś podstawy! jakie dobro dzieci? taki ojciec ma być wzorem wychowawczym?
Może to ktoś wytłumaczyć, jak sąd w tak klarownej sytuacji nie dał rozwodu, poprostu nie rozumiem tego.
Czy osoba zdradzana, poniżana nie ma prawa walczyć o swoją godność i wolność.
Byłam przekonana że w takich sytuacjach sprawa jest jasna..

Deleted_User dnia czerwiec 27 2013 07:23:49
Witaj Jagasmiley Wiesz,z prawej strony u góry jest miejsce na fotkę.Pod nim pisze edytuj profil i następnie prywatne wiadomości(PW).Klikasz w to i wchodzisz.I masz OTRZYMANE oraz WYSŁANE.Klikasz w otrzymane i na mój temat,czyli,,Witaj jeszcze raz".I się otworzy.smileyCieszę się ogromnie,że podjęłaś decyzję uwolnienia się z tego chorego pseudozwiązku.Rozumiem doskonale,to co przechodzisz i przechodziłaś.Po prostu też tkwiłam w takim syfie,więc wiem o co kaman.Zauważ,że w miarę normalnych związkach,ludzie rozchodzą się,jakby mniej burzliwie(nie chodzi mi o emocje zdradzonych-te są takie same).Natomiast,w związkach,z ludżmi zaburzonymi(psychofagami),oni za wszelką cenę chcą mieć kontrolę nad swoimi ofiarami,występuje znęcanie się emocjonalne,gdzie ofiara jest zaszczuta,czuje się zerem,jest uzależniona od swojego oprawcy,liczy,że on przejrzy na oczy itp.Poczytasz trochę,to Ci się w głowie rozjaśni.Najprościej mówiąc,jesteś dla niego WROGIEM,którego on chce zniszczyć nie przebierając w środkach.I dlatego,konieczne jest odseparowanie się od psychofaga(nawet zmiana zamieszkania),żeby móc się uwolnić.A żeby się uwolnić,musisz być silna,bardzo silna.On jak poczuje,że ,,zwierzyna"chce mu umknąć,będzie stosował różne gierki aktorskie i przemoc(sfingował samobójstwo,zastraszał,kajał się,ryczał jak bóbr,przemoc ekonomiczna,która występuje u Ciebie).Aktorami są przednimi,otoczenie odbiera ich inaczej,tylko my ich ofiary,wiemy,lub dochodzimy po iluś tam latach,z kim mamy do czynienia.Ich życie to gra,wykorzystywanie innych do zaspokajania ich potrzeb.A najważniejsze,że to są osoby pozbawione uczuć wyższych,takie,,wydmuszki emocjonalne".Dobrze,że idziesz do lekarza,dobierze Ci leki(ofiary psychofagów często lądują na oddz.psychiatrycznych),zapytaj lekarza o psychoterapię i zacznij czytać.A wiesz,po czym poznałam,że masz do czynienia z psychofagiem?Oni potrafią tak zniszczyć psychikę,że my nie patrzymy już na nic,tylko myślimy o ucieczce z tego bagna,o uwolnieniu się od niego.I nic już nie jest ważne,typu,z orzeczeniem,czy bez,czy inne.I czasem to jest najlepsze wyjście.Będziesz chciała,to możemy popisać na PW.P.s.Równocześnie z rozpoczęciem pracy nad sobą,skorzystaj z porady prawnika,odnośnie w pierwszy rzędzie,alimentów na dzieci.Pozdrawiam

Jaga40 dnia czerwiec 27 2013 10:52:25
Gościusmiley mysle,że zgodzi sie na rozwód tak jak to było wcześniej..Tu jest problem tez gdzie indziej..on ostatnio zagrywa przed dziecmi kochanego tatusia i dlatego nie ma odwagi odejśc(ma tu hotel i dzieci i sobie wchodzi kiedy mu to pasuje-raz wymieniłam zamki-3 lata temu ale dobry synek zlitował się nad "biednym"tatusiem i pod moją nieobecnością go wpuscił...A teraz chodzi o to ze jak ja zaloże sprawę to będzie dzieciom wmawial że to ja jestem ta be....bo mamusia chce rodzinę rozwalic..nie on...on jest tchórzem zresztą to chyba sami widzicie,,bo ktoś normalny mając co rusz nowe panienki na boku podszedłby do sprawy odpowiedzialnie..wybieram to albo to i dziękuję...Tyle ...Normalnie spokojnie jak dorośli ludzie..Tak tez bym chciala...ale niestety na to sie nie zapowiada...Będzie wypijał ostatnia krew ze mnie ,zeby mnie tylko zniszczyc..zdeptac..i wogóle.Szacunku od niego po 20 latach sie nie spodziewam bo wiem że go tu NAPEWNO nie znajdę...A co do kwestii że nie dostalismy rozwodu...to naprawdę jakas masakra była...dwoje ludzi chce rozwodu....i nie może dostac...Koszmar jak przypomne sobie ta ostatnią sprawę..wtedy już myslalam,że jak będzie to będzie..ile winy mojej ile winy jego to juz mi bylo obojętne...ale że w końcu sie uwolnię...łzy lecialy mi same po policzkach jak Sędzina czytala postanowienie ,,,,Dzisiaj żałuje tylko,że nie zlozylam apelacjii do Sądu II instancji bo takie miałam prawo..ale wtedy znowu po raz kolejny zostalam zamydlona przez męża...chodził jak w zegarkusmileyale może mi sie tylko tak wydawało bo za plecami ciągle robi cos innego...Chmurko dzisiaj otworzylam juz wiadomośc ale wczoraj tez tak samo robiłam..najeżdzałam na Twoją wiadomośc i nie chciala sie otworzyc.Już myslalam,ze może w regulaminie czegos nie odchaczylam ale dobrze,ze jest juz ok.Napewno zaglębie się Chmurko w tym co piszesz..bo musze sobie pomóc..i co ważne dzisiaj BARDZO CHCĘ,bo czasami to moje chęci były na tyle slabe,ze przerastaly mnie i opduszczałam..ale dzisi wiem,ze musze tę sprawe doprowadzic do końca..Niewiem jak będzie dalej moje zycie wyglądało...czy dam radę jakos życ ale myślę,że Twoja pomoc i innych osób tutaj dodaje mi sił..daje nadzieję...że juz gorzej byc nie może...i nieważne czy będziemy jeśc chleb z masłem...ważne żeby życ w miare normalnie...Chciałam zapytac o Ciebie Chmurko..bo widzę,ze też mialas psychopate na karku...Czy jest szansa na życie bez nich?Bo masz rację oni uzależniaja nas od siebie..wpajają,ze bez nich nie damy rady ale ja wierzę że dam radę...Wierze..Aaaaa i tak jak mówisz....przez całe zycie odczuwam że jestem jego WROGIEM!!!!To ze 24 h na dobe mam dzieci..a co sie z tym wiąże wszystko co ich dotyczy..i często i padam wieczorem razem z córką..bo jestem umęczona...chcociaz czeka jeszcze w kolejce prasowanie i inne obowiązki.Czasem barkuje mi czasu ale często tez juz sil.....ale i nawet poszanowania za to od mojego męza sie nie spodziewam........................................................................

Gość: Chmurka dnia czerwiec 27 2013 22:08:46
Jaga,jutro napiszę do Ciebie na PW.Trzymaj sie

Jaga40 dnia czerwiec 27 2013 23:19:40
Ok.Chmurko.smileyDzieki że zagladnęlassmileyZastanawiam sie,czy jest jakis sposób na usunięcie gościa z chaty..bo tak naprawdę dlaczego ja mam sie tułac z dziecmi,a on sobie dalej w swoim hoteliku będzie rządził...Dodam,ze nigdy nie dzwonilam na policję jak byly jakiś awantury a mogłam..zwłaszcza jak byl po alkoholu bo wtedy dochodziło do rekoczynów..i czasami siniaki byly jak mnie mocniej zlapal,szarpnąl.Dodam jeszcze że ja z dziecmi mamy meldunek w tym mieszkaniu..on u swojej mamusi.Mam szanse sie go jakos pozbyc?oczywiscie do czasu kiedy je sprzedamy.

Gość: dnia czerwiec 28 2013 09:44:40
Jagna, teraz zwróciłam uwagę że Wasz syn ma 18 lat, toż to juz dorosły chlopak, choć Ty zapewne spostrzegasz go jako malego chłopca.
Powinnaś z nim porozmawiać. Powiedzieć mu prawdę. Nie moze być tak że jakaś łajza będzie się przed dzieckiem wybielać Twoim kosztem.
Przecież on go okłamuję! Lepiej niech chłopak wie na czym świat stoi. Jak kiedyś w zyciu tenże "kochany" ojciec poprostu go zleje, bo taki jest . Wtedy dopiero chłopak będzie rozdarty wewnetrznie i jeszcze siebie będzie obwiniał że nie byl dostatecznie dobrym dzieckiem. Albo tez gad będzie żerował na nim w dalszym życiu. To człowiek bez skrupłów, sama o tym wiesz.
Musisz to rozwiazać. ja nie ukrywałam przed prawie dorosłymi dziećmi, powiedzialam jak się sprawy mają. Resztę same słyszały i widzialy. Oczywiscie nie nastawiałam ich przeciw ojcu, poprostu wyjasnilam co i dlaczego tak się dzieje bo wg tatusia to ja bylam ta zołzą co się czepia, tłamsi go i inwigiluje.

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie daje rady - c.d.
Zona pod przykrywką
Czy zdradza?
"Nie moge tego kontr...
42 lata razem, kogoś...
Wypalam się...
czy to już tylko zdrada
COVID-SZCZEPIONKI-G5...
dom, dziecko, kredyt...
Zdrada na masaz erot...
Przyjaciel Narzeczonej
Nie wiem już co robić
Mąż zdradza mnie z i...
Zdrada na poligonie?
Czy to może być zdrada?
Zdrada zony
Totalne zniszczenie ...
Zdrada 2
Czy zemsta i zniszcz...
Banalna historia
Prawie mija rok
Romans biurowy-krótk...
Jeszcze nic się nie ...
moja historia
Moja historia-pomóżc...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Masaż relaksacyjny
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info