Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Użytkownicy Online: blebleblee

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,557
Najnowszy Użytkownik: Lunka0788
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
romans ponad dwa lata
Zdradzony przez żonęWitajcie
Pisząc to pewnie potrzebuję rady lub wsparcia. Nie jest mi łatwo.
Mieszkamy za granicą i mamy dwójkę dzieci w wieku 11 i 16 lat. Żona dojechała z dziećmi 6 lat temu i mieszkamy w domu, który podnajmowałem trzem lokatorom ze względów finansowych. Niestety jeden z nich okazał się wyjątkowo perfidny. Typ czytacza pudelka i innych plotkarskich badziewi. Faktem jest, że zaniedbałem trochę swoje małżeństwo przez pośpiech, pracę, rachunki, płatności. Mea culpa.
Zaczęło się od niewinnych rozmów, gdzie on był bardzo wiernym słuchaczem a żona znalazła powiernika, któremu mówiła o swoich kompleksach i frustracjach.
Pewnego dnia to się stało. Niestety. wszystko potwierdziło się 8 marca (fajna data) choć coś mi nie grało od około 8 miesięcy. Okazało się, że trwało to około 1,5 roku. Pod moim dachem, za moimi plecami!!! Widziałem po Niej nie raz duże zakłopotanie, natomiast uwodziciel codziennie podawał mi rękę i nie raz zapraszał na wódkę. To boli najbardziej. Jego brat oraz jeszcze jeden lokator, notabene człowiek któremu dawałem pracę wiedzieli o wszystkim od ponad roku. Pary z gęby.
Nie mieszkają juz w moim domu od dwóch miesięcy a żona spotkała się z nim dwa miesiące temu. Niestety widzę, że ją w sobie rozkochał. Zaraz po tym jak wszystko się wydało powiedziała mi dokładnie wszystko. Chciałem wiedzieć o wszystkim. Byłem wściekły, zdruzgotany, w szoku. Kazałem Jej się pakować ale zapewniała mnie że chce z tym skończyć i wie jaki ból mi zadała. Zachowałem zimną krew i kazałem żonie do niego zadzwonić. Gdyby się pojawił i obydwoje powiedzieli, że chcą ze sobą być, dostaliby błogosławieństwo. Niestety nie pojawił się a podczas drugiego telefonu powiedział jej "zesrałaś się i pierdzisz i tyle" Żenada. Na drugi dzień zadzwonił i zapewniał ją o swojej miłości oraz że będzie czekał do końca życia. Najgorsze jest to, że próbowała go bronić.
Cholera, zdałem sobie po tym wszystkim, że faktycznie Ją zaniedbywałem i że kocham ją nad życie. Niestety boli jak cholera ale postanowiłem walczyć.
Macie jakiś złoty środek albo coś na zapomnienie
Komentarze
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Gość: takizly dnia marzec 26 2013 07:08:36
Witaj dziwny niestety nie ma czegoś takiego jak złoty środek . Chcesz walczyć ,chcesz ratować , ona go broni , 1,5 roku ... może warto ale to droga przez piekło .

Yorik dnia marzec 26 2013 08:14:37
Walka z samym sobą będzie trudna, ale najpierw spróbuj zamknąć sprawę technicznie. Wydaje mi się, że koleś może robić podjazdy, bo wyczuł, że kobieta jest miękka.
Oceń na co on może liczyć i na co go stać ? Spróbuj doprowadzić do sytuacji, że się na sobie zawiodą, co nie będzie łatwe, inaczej mogą do siebie długo wzdychać.
Sytuacja jest niepewna, więc pomyśl o jakimś monitoringu ich kontaktów.
Skoro kobieta mówi, że chce z nim być, to znaczy, że szok z tego , że się wydało nie był dla niej zbyt silny. On jej uświadomił, że to tylko strach, a ich miłość i tak przetrwa przeciwności losu.
Chyba najgorsze co możesz zrobić, to przejść do porządku dziennego, bo może to się źle skończyć dla Ciebie.
Jest w zauroczeniu, więc nie wierz jej w to co mówi, zwłaszcza jeśli to jest to co chcesz usłyszeć. W tej chwili możesz liczyć tylko na siebie.

Deleted_User dnia marzec 26 2013 08:57:38
dziwny
To co piszę to oczywiście tylko moje zdanie.
Niewłaściwie oceniasz powód zdrady.Nie był nią ten ****ek.Będę brutalny,ale chyba nie zmusił jej do tego siłą.
Gdyby powiedziała ci od razu o dziwnym zachowaniu śmiecia to po kilku minutach już by nie mieszkał w Twoim domu.I dalej.
Nie można być w ciąży na 50%.Proste.Zostawiając w swoim życiu przyczynę życiowej sepsy czyli żonę,masz zapewnioną dożywotnio posadę śledczego.
Nie wiem jak inni tu piszący.Mam dużo lat,ale żonę będę do końca życia oglądał przez to wydarzenie.
Mając Twoje lata i swoje doświadczenie za żadną cenę nie powtórzył bym swojej decyzji zostania razem.Mamy jedno życie,a w nim cholerną wolną wolę.
Ale decyzja czy kontynuować życie z oszustką należy do Ciebie.smiley


Gość: milord dnia marzec 26 2013 09:40:19
No za wesoło bracie to Ty nie masz. Duże te Twoje dzieci. Nic wcześniej nie zauważyły i nic Ci nie powiedziały? Dziwne... Cóż jeśli chcesz to ratować (choć ja osobiście wielkiego sensu nie widzę skoro ona go broni) > może postaraj się sprawić by skoczyli sobie do gardeł? Nienawiść i miłość to siostry z jednego miotu. Jak go wyeliminujesz będzie łatwiej. A żona koniecznie musi zmienić numer telefonu a tamtą sim wrzuć przy niej do kominka. Jeśli w dalszym ciągu kontakt przetrwa > będziesz miał pewność, ze to Twoja żona go wznowiła. To będzie wskazówka > "co dalej".

rogacz76 dnia marzec 26 2013 09:42:09
" Zaraz po tym jak wszystko się
wydało powiedziała mi dokładnie
wszystko."
Jesteś pewien że,tak jest?.Nie sądzę.
Postaraj się na chłodno przeanalizować fakty których sam się dowiedziałeś a potem skonfrontuj to z tym co wiesz od małżonki.

Komentarz doklejony:
Możesz opisać zachowanie małżonki od czasu gdy dołączyła z dziećmi do Ciebie oraz ten 1.5 okres zdradzania.Tzn.czy pracowała,czym się zajmowała na co dzień,jej codzienny rytuał,obowiązki,itd.Opisz też czy od czasu wydania się wszystkiego życie i zachowanie żony zmieniło się jakoś czy raczej jest takie same?

Komentarz doklejony:
Nie chcę Cię dołować ale 1.5 roczne bzykanie ze współlokatorem pod Waszym dachem nie wróży optymistycznie na przyszłość.A już tym bardziej to że.nie za bardzo widać Jej skruchy w trakcie i po wszystkim.

Deleted_User dnia marzec 26 2013 10:19:44
hej dziwny -tlumacz sobie jak chcesz ze to twoja wina ze zaniedbales itp itd gdyby nie chciala **** by nie dala - mial cos czego tobie (i mi) brakowalo UMIAL SLUCHAC . coz zycie toczy sie dalej .pokaz jej ze ty jestes kims i mozesz bez niej zyc nie jest pepkiem swiata .pozdrawiam mechanik

Gość: dziwny dnia marzec 26 2013 10:33:14
Dzieci w tej chwili mają 11 i 16 lat. 11 latek przeżył to strasznie. Nie zapomnę draniowi jego płaczu i słów, że jak się rozstaniemy "to się zabije". To ją tąpnęło. Starszy dusi to w sobie. Adoptowałem Go zaraz po tym jak wzieliśmy ślub. Powiedział żonie zaraz na drugi dzień, że nawet gdyby była z Adamkiem czy Gołotą to i tak woli tatę. Bardzo mnie to podbudowało.
Kiedy przyjechała do mnie 6 lat temu było normalnie. Ja utrzymywałem rodzinę, Ona nie musiała pracować. W 2011 roku dostała fajną pracę z której do dziś jest bardzo zadowolona. Wiem, że będzie bardzo trudno nawet po tym jak przeanalizowałem billingi z Jej telefonu z kilku ostatnich miesięcy. Telefon przed pracą, w trakcie przerwy i po pracy, dziesiątki sms-ów. Do mnie sporadycznie.
Czy powiedziała mi wszystko? Raczej tak. Pytałem nawet o pewne szczegóły. Po prostu chciałem wiedzieć aby zrozumieć.
Dzięki temu poznałem genezę i początek.
Jak już wcześniej pisałem czuła się zaniedbywana i dzięki temu padalcowi mogła się zwierzyć. Któregoś dnia powiedziała mu, że ma kompleks na punkcie swoich piersi. Poprosił Ją czy może zobaczyć. Oczywiście stwierdził, że są przepiękne i och i ach po czym pocałował. Od tego czasu przez kilka miesięcy prawił jej czułe słówka, dotykał czule, skradał niewinne buziaki. Zaiskrzyło.
Powiedziałem jej, że jakiekolwiek cycki by zobaczył to powiedziałby to samo. 33 latek oglądający pingwiny z madagaskaru, nie mający obowiązków, praca podana na tacy. Żyć nie umierać. Zero życia towarzyskiego gdzie mógłby poznać jakąś dziewczynę i układać sobie życie. Wiek już odpowiedni ale rozumek nie rozwinięty.
Po rypnięciu się sprawy nie miał odwagi przyjechać a kiedy kazałem Jej do niego zadzwonić odkręcał kota ogonem. To wszystko jej wyłuskałem, że zachował się jak zwykły palant bez odrobiny honoru.
Na drugi dzień jeszcze ze sobą rozmawiali (wiem o tym) i znowu zaczął czułe słówka jak to mu na Niej zależy i że będzie czekał do końca życia. Żenada.
Żona zawsze miała trochę skomplikowany charakter. Nie zawsze potrafiła się otworzyć. Mówiła, że wielokrotnie patrząc na mnie wiedziała jaką krzywdę robi ale nie wiedziała jak z tym skończyć.
Z pewnością długo nie będę mógł jejzaufać.
Mam 39 lat, żona w tym roku 40.

Gość: lagos dnia marzec 26 2013 10:46:27
Dziwny
Nie walcz. Jesli ktoś powinien walczyć to ona. A tak na prawde, zeby coś naprawic musza sie starac obie strony, tylko, ze musza tego chcieć i podchodzić do tego świadomie, a u was niestety tego nie ma. U Ciebie daje o sobie znać uzależnienie od niej, boisz sie straty i wkręcasz sobie jak bardzo ja kochasz i nie potrafisz żyć bez niej, ona jest w amoku, kochasia postrzega pewnie jako swoja wielka miłość, ale rodzina, dzieci...więc poswięcenie, a skrycie tęsnota i cierpienie. To nie jest podstawa do tego zeby cokolwiek odbudować i docelowo być razem szcżęsliwym. Ty musisz zrozumieć, ze mozesz zyć bez niej, ze jesli kiedykolwiek będziesz z nia coś budował, to dlatego że chcesz, a nie dalatego,że szarpia Tobą emocje, a jej brak sprawia Ci ból. Ona musi sie wyrwać z tego amoku, a najlepsze na to jest zdezenie z rzeczywistością, wtedy klapki z oczu spadają, z reguły jest juz za późno, ale nie zawsze. Dlatego powinieneś dopuśćic do siebie możliwość rozstania i ona musi to widzieć, świadomość tego że doprowadziła do rozpadu rodziny moze zadziałać jak kubeł zimnej wody, jesli nie, to będzie sygnał, ze nie warto niczego naprawiać. Zamieszkajcie osobno i niech liczy tylko na siebie...ewentualnie na kochasia, ale ten jak znam zycie, jak poczuje problemy to sie zawinie. Wtedy do niej dotrze co zrobiła i uwierz, ze bardzo ja to zaboli. A gdyby jednak mieli być razem, to zaakceptuj to, bo na siłe nic nie zrobisz, wtedy zajmij sie swoim życiem, na jednej kobiecie swiat sie nie kończy.Wykorzystaj czas kiedy nie będziecie razem na zastanowienie się czy na prawde jesteś w stanie zaakceptować to co zrobiła i być z nia dalej, bo od tej świadomości już nigdy nie uciekniesz, może z czasem nie bedzie Ci to tak bardzo przeszkadzać, a może już zawsze bedzie to stało na przeszkodzie by być z nia szczęśliwym. W tym wszystkim są jeszcze dzieci i to zawsze jest największy problem, bo one choc niczemu nie winne, najbardziej ponosza konsekwencje głupoty rodziców. Tak na koniec, choć emocje teraz w Tobie są wielkie, to właśnie straj sie im nie ulegać. Dąż do prawdy, nie oszukuj samego siebie, czytaj forum, zadawaj pytania, swiadomośc tego czym jest zdrada, pozwoli Ci podjąć lepsza decyzje. Kazda ból kiedyś mija, a kazda sytuacja czegos nas uczy, wyciągnij lekcje z tego wszystkiego, to bedzie plus na przyszłość.

Yorik dnia marzec 26 2013 10:51:59
Masz klasykę.
Jak zwykle na chłodno, dziecinne to, że aż boli.
Nie potrafiła się otworzyć, a tego jej brakowało.
Znalazł się taki, który był cierpliwy i ją otworzył.
Dzięki temu stał się bliski.
Wydaje mi się, że jej przejdzie.
Teraz jeszcze nie widzi, że jej luby to nic ciekawego, bo z nikim go nie porównywała. Ważne, że był.

Czemu napisałeś, że romans ponad 2 lata, a potem, że trwało to ok. 1,5 roku ?

Lagos, świadomość tego że doprowadziła do rozpadu rodziny moze zadziałać jak kubeł zimnej wody, jesli nie, to będzie sygnał, ze nie warto niczego naprawiać.
Dziwny, potraktuj to jako sprawdzian dla was.

Gość: dziwny dnia marzec 26 2013 10:57:11
Pierwsze podjazdy zaczął robić dwa lata temu a do zdrady doszło po kilku miesiącach. Dwa lata temu zaczęliśmy się od siebie oddalać.

Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Romans biurowy-krótka i banalna historia
Romans, zdrada, szanse
17 lat razem i 3 lata zdrady
42 lata razem, kogoś to obchodzi?
romans w sieci
Prawie 4 lata po zdradzie nadal w tym samym miejscu
2 lata po
4 lata kłamstw
4 lata po zdradzie, nowy zwiazek i...
Scops - dwa lata po g. Zero
Zdrada na stare lata ;)
podwójny romans
Minely 2 lata...
23 lata poszło z dymem
To już ponad 2 lata
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Proszę o opinię
Niby nowy rozdział, ...
Zdrada emocjonalna help
Witam
Mąż zdradza mnie z i...
Dowiedziałem sie o z...
To nieprawdopodobne
Nie radze sobie ...s...
Prawie 4 lata po zdr...
Kolejny uszczęśliwio...
Zazdrosc
dlaczego
Złe decyzje
"Nie moge tego kontr...
Jak nie rozpamiętywa...
Dylemat moralny.
Zdrada emocjonalna
zdradziła, nie wyjaś...
Gdy zaczyna pojawiać...
Zdrada z rehabilitan...
Potrzebuje porozmawi...
głupia ja
Zdradzony po 20latach
Udręka na trzy serca...
Podzial majatku
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

aster
30/09 09:42
Wszystkim Wam chłopakom życzę tego aby spełniły się Wasze najskrytsze pragnienia...

Archiwum
Reklamy
Masaż Bielsko-Biała
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info