Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 42
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,470
Najnowszy Użytkownik: bettina2
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Zdradziłem... Jedna chwila - złamane życie...
Zdradziłam/Zdradziłem/Mam romansNie wiem właściwie, po co to piszę. Chyba po prostu po to, żeby to z siebie wyrzucić, zająć czymś choć na chwilę... Może ostrzec innych? Choć chyba tacy, których mógłbym ostrzec, tu nie zaglądają. Ja na przykład nigdy wcześniej w tym miejscu nie byłem. Nie byłem - bo po co? Przecież zdrada to coś, co mnie w ogóle nie dotyczy, nigdy czegoś takiego nie zrobię. A jednak...
Zdradziłem swoją Żonę. Jesteśmy ze sobą prawie sześć lat, cztery i pół roku po ślubie. Mamy cudownego, wspaniałego Syna. Nie wszystko w naszym małżeństwie było idealne, ale na pewno nie mogę powiedzieć, że było mi źle, myślę, że Żona także nie mogłą tego powiedzieć. Przeciwnie - dziś wiem, że byłem szczęśliwy, a wcześniej? Wcześniej tego nie doceniałem wystarczająco, było to dla mnie takie zwykłe, codzienne, oczywiste. Dopiero teraz, gdy to wszystko straciłem, wiem w pełni CO straciłem i to tylko i wyłącznie przez własną głupotę... Zresztą - nawet nie wiem tak naprawdę przez co, nigdy nie przypuściłbym, że mogę to zrobić...

Nigdy wcześniej nie zdradziłem Żony, ba - nigdy wcześniej nawet nie flirtowałem z innymi kobietami. Pomimo tego, że jestem towarzyskim człowiekiem, że ze względu na swoją pracę dość często wyjeżdżam, mam kontakt z różnymi ludźmi, także kobietami i nie stronię od imprez, nigdy, nawet przez moment, nie pojawiło się w moim życiu nawet żadne "zagrożenie" zdradą. Przeciwnie - niemal zawsze jednym z tematów moich rozmów było to, jaką mam wspaniałą Rodzinę, Żonę, Syna, nasze wspólne podróże, wędrówki... Dziś już wiem, że Żona była od dawna zazdrosna, podejrzewała mnie, że ją zdradzam - ale nie miała racji. Nigdy nie miałem z nikim żadnego romansu...

A jednak - zdradziłem. Podczas jednego z wyjazdów podjąłem najbardziej fatalną decyzję w moim życiu. Natrafiłem na ogłoszenie typu - nazwijmy to - "agencyjnego" i skorzystałem z niego, chcąc zobaczyć, jak wygląda... striptiz. Nigdy w życiu wcześniej tego nie widziałem, może gdybym w odpowiednim wieku się "wyszalał" i popróbował "zakazanych owoców", to potem nie głupiałbym na starość... Może - ale to w żaden sposób nie usprawiedliwia tego, co zrobiłem. Poszedłem w znacznym stopniu pod wpływem fatalnego impulsu, częściowo także z innych powodów, o których nie chcę szczegółowo pisać, a które miały związek z pewnymi problemami z moim życiem seksualnym. Nie planowałem zdrady, chciałem tylko pójść, zobaczyć i wrócić - choć wiem doskonale, że przecież już nawet samo to było świństwem. No i niestety poszedłem... A gdy już poszedłem, to - niestety - w pewnym momencie straciłem nad sobą kontrolę i doszło do czegoś, do czego absolutnie dojść nie miało prawa. Nie było stosunku, uciekłem stamtąd szybko, ale jednak to, co zaszło, to był seks, to była zdrada...
Po powrocie do domu - przyznałem się. Czytam, że wiele osób twierdzi, chyba nawet większość, że przyznanie się do zdrady to kolejne świństwo. Ja jednak mam inne zdanie. Uważam, że lepsza najgorsza prawda niż życie w kłamstwie. A poza tym... Nigdy nie ma się pewności, czy w takiej sytuacji nie złapie się jakiejś choroby. A nawet jeśli ryzyko jest minimalne - uważam, że, dopóki nie jestem pewny, że jestem zdrowy, nie mam prawa narażać dodatkowo osoby, którą kocham. Tak, kocham, bo mimo tego, co zrobiłem, wiem, że kocham moją Żonę, choć wiem również, jak to w tej sytuacji brzmi... A jak miałbym wytłumaczyć kilka czy nawet kilkanaście tygodni rezygnacji z seksu, bliskości?...

Przyznałem się, wiedząc, co to prawdopodobnie będzie oznaczać. Niestety, stało się to wszystko, czego się bałem. Żona nie potrafi mi wybaczyć, chyba nawet nie chce próbować. Zapowiedziała, że albo ja wyprowadzę się z mieszkania, albo Ona to zrobi z dzieckiem. Na to nie chciałem pozwolić i wyprowadziłem się ja. Pochodzi z drugiego końca Polski i za kilka miesięcy definitywnie wyjeżdża, zwłaszcza, że mieszkają tam Jej starsi Rodzice. W ciągu kilku minut, przez jedną idiotyczną decyzję, straciłem wszystko - kochaną Żonę, cudownego Syna i sens życia... Bo bez Nich nic nie ma dla mnie sensu - moje zainteresowania, pasje, które zresztą w znacznej mierze były naszymi wspólnymi, nic... I jeszcze to poczucie winy - bo przecież Rodzina, moja i Jej, też to przeżywa. A Synek?... On przecież nie jest niczemu winny i nie zdaje sobie sprawy, co się dzieje. Wciąż, gdy go widzę, pyta się, czy będzie taki duży, jak tata, bawi się ze mną...

Zrobiłbym wszystko, by mi wybaczyła, gardzę sobą, a równocześnie ogromnie żałuję. Ale - już się stało... Jeden moment - i przegrane życie...
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Deleted_User dnia marzec 20 2013 19:21:46
Może, to żadne pocieszenie, ale wydaje mi się, ze jeśli są sytuacje po zdradzie do dania szansy to właśnie powinny być oparte na scenariuszu podobnym do Twojego, każde inne to podle draństwo. Nie wiedzieć dlaczego w wielu wypadkach kobiety (przepraszam za dosadność) robią z siebie idiotki i ofiary i tkwią nadal w karykaturalnych związkach dla dobra czasem nawet nie wiadomo kogo. Twoja żona ma charakter i niezależnie jak mocno będziesz prosił, może nie wybaczyć. Musisz się z tym liczyć. Cierpliwości życzę i wytrwałej walki, bo właśnie tacy zdrajcy o takim podejściu jeśli już mają się pojawiać w życiu (to jakby nieuniknione) warci są chyba próby dania szansy. Nie zrażaj się tym, ze jak czytasz historie i szansę dostają łachudry kombinatorzy i gracze, że Tobie żona nie wybacza, próbuj, uda się.

Gość: mystery_stranger dnia marzec 20 2013 19:31:21
może jestem cyniczny, ale uważam, że to co napisałeś jest mocno nieautentyczne w znaczeniu nieszczere. Widzę to tak - Twoja żonka, albo już dodała swój post na tej stronie w dziale "zdradzona przez męża", albo wiesz że przegląda tę stronę. W związku z tym, że nie chcesz jej stracić (w to akurat wierzę) dodałeś ten oto post. Niby gorzko żałujesz, ale jednak się dyskretnie usprawiedliwiasz ("nie wyszalałem się" itp.), a z drugiej strony cały post piszesz w tonie jakbyś wysadził żłobek w powietrze, a przecież jak sam piszesz nie było seksu - "tylko" lodzik (przynajmniej tak zrozumiałem - moim zdaniem znowu ściemniasz). Czy próbujesz wzbudzić litość w swojej lubej?

Deleted_User dnia marzec 20 2013 19:37:40
ON_1975
Prawdziwe powody Twojego zachowania opisujesz w tym fragmencie posta cyt: "a które miały związek z pewnymi problemami z moim życiem seksualnym".

To co zrobiłeś to skutek nie przyczyna.Przyczyn Twojego zachowania musi poszukać lekarz.Ani Ty sam ani nikt inny.Tylko on skutecznie pomoże.
Dziwi mnie histeryczna reakcja zony.Przecież musiała mieć świadomość że Twoje zachowanie nie koniecznie wynikło z łajdactwa a drobnej ułomności w sferze intymnej.
Przestań zadręczać się urojona wina czy błagać żonę o zmianę zdania.Zacznij się leczyć. Jak żona to dostrzeże to dobrze,jak nie to znaczy że to ona znalazła pretekst do zakończenia Waszego małżeństwa.
Ogarnij się i nie wciskaj sobie na siłę dziecka w brzuch.smiley

Gość: kama dnia marzec 20 2013 20:20:36
Wybacz, ale nie jest mi ciebie żal. Mimo że tak ładnie się kajasz. Zupełnie nie rozumiem po co MUSIAŁEŚ przyznawać się żonie do nic dla ciebie nie znaczącego zdarzenia? Kto ci naopowiadał bzdur o całkowitej szczerości? No i chyba jednak nie było miedzy wami tak super, jak ci się wydawało, skoro żona nawet nie wzięła pod uwagę możliwości dalszego życia z tobą. A pewnie gdyby mimo wszystko została, to nie ufałaby ci już nigdy. Może zrobiłaby to, co moja koleżanka z pracy- zakupiła w spy shopie kilka różnych gadżetów, dzięki którym szpieguje swojego niewiernego małżonka. Tego byś chciał? Sorry, ale pilnuj lepiej swojego małego przyjaciela, by to nie on był ośrodkiem decyzyjnym w twoim życiu.

Deleted_User dnia marzec 20 2013 20:38:28
Jeśli ta szczerość z rodzaju tych nie do końca, lepiej byłoby gdybyś jednak ON_1975, zaczął raz jeszcze od początku i z tylko prawdą. To jedyny sposób, abyś uzyskał tu w miarę obiektywną ocenę i w ślad za nią poradę, co dalej.

4138 dnia marzec 21 2013 10:54:15
Pozwol jej odejsc, pozwol jej nie wybaczyc.
Wyrzuty sumienia pojawily sie troszke za pozno, ale skoro sie stalo.. czasu nie cofniesz.Nie pozostaje Ci nic innego jak ogarnac swoje zycie, zweryfikowac zle wybory i starac sie na przyszlosc wybierac lepiej.
.. a amputacja (osoby ktora sie kocha) boli, i przez jakis czas moga sie pojawiac bole fantomowe.. u niej tez.

Yorik dnia marzec 21 2013 11:10:27
ON_1975, Zrobiłbym wszystko, by mi wybaczyła, gardzę sobą, a równocześnie ogromnie żałuję. Ale - już się stało... Jeden moment - i przegrane życie...

Daj jej odpocząć, ochłonąć. Po czymś takim każdy jest w szoku.
Jak żonie trochę emocje opadną, to urażona duma może nie będzie tak boleć ?
Na razie daj jej spokój. (Idź do lekarza). Potem spróbój udowodnić, że jest dla Ciebie najważniejsza.

Zabawiłeś się czyimś kosztem. Pewnie nie chciałbyś, aby ona zrobiła to samo ? Jak byś wtedy zareagował..? Co byś czuł ?

niezapominajka dnia marzec 21 2013 12:13:12
On_1975 - czytając to wszystko co piszesz, mam wrażenie, że cierpisz podwójnie. Skrzywdziłeś Żonę i samego siebie ...

luna75 dnia marzec 21 2013 14:27:22
Twój post powinien być zatytułowany "ku przestrodze" tak jak wcześniejszy....

Gość: wiesława dnia kwiecień 05 2013 20:47:30
Jeśli zbje się dzban i go skleisz to już nigdy nie będzie taki sam . I tak jest ze zdradą jest rana zostaje blizna która nigdy się nie zagoi.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdradziła i odeszła do innej
Zdradziła mnie z Kuzynem
Mam złamane serce- po raz setny
Podwójne życie mojego faceta
Zdradziłam i po tym dowiedziałam się że on wcześniej to zrobił
Zdradziłem wirtualnie
Mąż zdradził i twierdzi, że nigdy mnie nie kochał
Mąż zdradził drugi raz
Mam przypuszczenie ze zona mnie zdradziła
zdrada jak jedna z wielu
Moje życie z patologicznym kłamcą
Zdradziła mnie dla zdradzonego.
Jak grom z jasnego nieba .Zona mnie zdradziła
Czy jej również zniszczyć życie???
Zdradziłam męża
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Co robić?
17 lat razem i 3 lat...
COVID-SZCZEPIONKI-G5...
Zdrada zony
Zona pod przykrywką
Nie daje rady - c.d.
Czy zdradza?
"Nie moge tego kontr...
42 lata razem, kogoś...
Wypalam się...
czy to już tylko zdrada
dom, dziecko, kredyt...
Zdrada na masaz erot...
Przyjaciel Narzeczonej
Nie wiem już co robić
Mąż zdradza mnie z i...
Zdrada na poligonie?
Czy to może być zdrada?
Totalne zniszczenie ...
Zdrada 2
Czy zemsta i zniszcz...
Banalna historia
Prawie mija rok
Romans biurowy-krótk...
Jeszcze nic się nie ...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Masaż Lomi Lomi
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info