Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 45
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,465
Najnowszy Użytkownik: OZ52
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Jak mam dalej postepowac z tym wszystkim
Zdradzony przez żonę Witam serdecznie wszystkich,

Oto moja historia w skrocie: Ja 43 lata, ona 40 lat, dzieci: dziewczynki 11 i 16 lat, chlopiec 15 lat.
Poltora roku temu zona zakomunikowala mi, ze juz mnie nie kocha, bo jej uczucie po 19 latach malzenstwa w niej wygaslo.

Dobrze, nie bylem moze perfekt mezem ale kto z nas jest lub byl. Z jej zarzutow wywniskowalem, ze potrafilem ja zle traktowc poprzez czeste zarzuty i awantury o drobnostki, np balagan w domu itp. Ona pracowala 3 razy w tygodniu, razem ok 15 godzin. Reszta w domu...wiec wymagalem wiekrzego jej zaangazowania zwiazanym z domem, dziecmi itp. Ja mialem dobra prace plus biznes, co pochlanialo mi ok 10-13 godzin dziennie. Oczywisce robilem to dla rodziny, a nie dla siebie aby stworzyc im jak najleprze warunki. Mimo wszytko zajmowlem sie w miare mozliwosci dziecmi, wspolne wypady, wycieczki, wczasy w egzotycznych krajach (moze to wszytko za rzadko). Jesli chodzi o finanse to ja wszytko trzymalem w garsci ale ona z tym nie miala wiekrzego problemu (moze czasami). Tym bardziej, ze nic jej materialnie nie brakowalo...samochod jaki chciala, meble jakie chciala, wystroj jaki chciala nawet dom jaki chciala (mimo, ze bylem przeciwny). Zapieprzalem, bo uwazalem, ze taka jest rola meszczyzny. Na pewno nie bylem tez najbardziej romantyczny, ale napewno wiele razy uslyszala ode mnie jak bardzo ja kocham i jak bardzo jestem szczesliwy z nia. Staralem sie tez (moze za malo) byc czulym, przytulalem ja itd. Ona tez mowila, ze jest ze mna szczesliwa, ze sie ze mna czuje bezpieczna, i to dodawalo mi skrzydel.

Z uwagi na to, ze bylem wiecznie zaganiany, zrobilem sie bardzo nerwowy i zestresowany i dlatego te awantury o byle co. Z czasem jednak nauczylem sie lepiej hamowc nerwy choc dalej byly klotnie..moze juz nie tak czeste. Wydawalo mi sie, ze powoli wychodzimy na prosta a tu ona, ze mnie juz nie kocha. Wzialem oczywiscie cala wine na siebie i postanowilem jeszcze bardziej zmienic swoje postepowanie, klutnie praktycznie wyeliminowalem. Po krotkim czasie powiedziala mi, ze kocha kogos innego. Ja jakos nie potrfilem w to uwierzyc i ciagnolem to wszytko dalej. Chcialem za wszelka cene utrzymac nasza rodzine razem. Po czasie, zakomunikowala mi, ze rozwaza rowzod. Od tego momentu, zaczalem blagac, prosic, obiecywac, wjezdzac na uczucia i ambicje, i chyba tym pogorszylem sprawe poniewaz niespelna miesiac temu powiedziala mi, ze wystapila juz o rozwod. Pare dni po tym przejalem SMSa od jej szefa (58 lat), ze za nia teskni itd. Skonfrontowana, przyznala sie do tego. Wiem, ze to ten sam o ktorym wspomnala, gdy powiedziala mi na poczatku roku, ze kocha kogos innego. W tym momecie powiedzialem, jej ze jej wybaczam, i ze ja dalej kocham, ale najlepiej bedzie, jak sie wyprowadze, na jakis czas i dam jej pomyslec. Tak tez zrobilem, zebralem dzieci i powiedzialem, ze wiele razy w zyciu popelnilem blad krzyczac i robiac awantury (czyli wzialem cala odpowiedzialnosc na siebie) i dlatego daje im troche czasu od siebie, a ja musze jeszcze nad swoim zachowaniem pomyslec. Mija miesiac od wyprowadzki, bylo pare telefonow do niej i prosby, zeby to wszytko przemyslala, ze mozemy dalej byc normalna rodzina, ale ona nie. Widze jednak ze jest jej ciezko z tym wszytkim. Ja zaczalem wychodzic z takiego zalozenia, ze ona moze miec do mnie zal, za klutnie itd, ale czy daje jej to prawo do zdrady...zaczalem troche otwierac oczy i weim, ze jej zdrada nie jest adekwatna do moich bledow. To strasznie boli ale dalej ja bardzo kocham. Nie bardzo wiem co dalej robic. Wiem, ze dzieci bardzo tesknia, i potrzebuja mnie i dlatego rozwazam powrot do domu. Nie wiem tez czy powinienem, powiedziec dzieciom o mamy kochanku bo jak do tej pory, to ja jestem jedynym winowajcom (tak jak im to powiedzialem). Poradzcie, bo glupieje. Z gory dziekuje.
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Recydywa, co robić dalej...
Co będzie dalej?
I co dalej...
Nie wiem co o tym wszystkim myśleć ?
Co dalej robic
Co dalej?
Co dalej?
co robić dalej?
zdradzony, załamany i co dalej?
życie toczy się dalej...
...i co dalej? (vol. 2)
po wszystkim /erni467/
...i co dalej?
Nie wiem jak żyć dalej
Co dalej....
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
COVID-SZCZEPIONKI-G5...
Zdrada zony
Zona pod przykrywką
Nie daje rady - c.d.
Czy zdradza?
"Nie moge tego kontr...
42 lata razem, kogoś...
Wypalam się...
czy to już tylko zdrada
dom, dziecko, kredyt...
Zdrada na masaz erot...
Przyjaciel Narzeczonej
Nie wiem już co robić
Mąż zdradza mnie z i...
Zdrada na poligonie?
Czy to może być zdrada?
Totalne zniszczenie ...
Zdrada 2
Czy zemsta i zniszcz...
Banalna historia
Prawie mija rok
Romans biurowy-krótk...
Jeszcze nic się nie ...
moja historia
Moja historia-pomóżc...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Masaż Lomi Lomi
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info