Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 74
Użytkownicy Online: LeceBoChce

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,333
Najnowszy Użytkownik: djhubertusss
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
(nie) Wierna Żona.
Zdradzony przez żonęDzień dobry. Mam kilka pytań odnośnie mojej ciężkiej sytuacji. Otóż od kilku lat mieszkam z żoną i dwójką dzieci( 2 i 4 latka) pod jednym dachem z teściową. Początkowo wspólne zamieszkiwanie nie sprawiało nam większych problemów dopóki matka mojej zony nie zaczeła wtrącać się w nasze życie. Od początku wiedziałem,że jest to kiepski pomysł ale gdy w drodze było pierwsze dziecko,człowiek kierowałem się jego dobrem. Kiedy zauważyła,że nie kule uszu,tylko walcze o swoje zaczeły się kłotnie,docinki ze strony teściowej,buntowanie,namawianie-manipulację żoną ma opanowaną do perfekcji. Żona się jej najzwyczajniej w życiu boi. Teściowa jest bezczelna do tego stopnia,ze dzwoniący telefon każe odbierać żonie,gdy ta już śpi. Żona posłusznie wykonuje wszystkie jej polecenia,a nie rzadko i ja,kiedy zadanie wymaga większego nakładu siły. Wtedy żona przychodzi i prosi mnie o pomoc,bo nie chce żeby mamusia byłanie zadowolona. Ten proces trwa od zawsze. Z tego powodu relację z żoną od zawsze były napietę, przy awanturach z nią w których broniłem naszej prywatności nigdy nie szczędziliśmy sobie obelg i najprzeróżniejszych wyzwisk. Z roku na rok sytuacja pogarszała się. Zaczełem wyjeżdzać do pracy za granicą ponieważ sytuacja życiowa zmusiła nas do tego. Miasto jest małe,mam tylko podstawowe wykształcenie i nie dokończoną szkołę średnią.Wiadomo,dom,dzieci,żona-ktoś sie musiał poświęcić. Od tego momentu teściowa zaczeła rujnować mi życie. Ciągłe wpieranie żonie,że na pewno mam tam kogoś skoro tam jeżdzę(dodam że wyjeżdzałem na okres od 3 do max 7 miesięcy,co dwa byłem na 2-tygodniowym urlopie,po za tym codzienne telefony do siebie,smsy skype). Zona chłoneła te bzdury ąż w końcu doszło do momentu w którym kontrolowała mnie na każdym kroku. Po kolejnym roku sytuacja była już nie do wytrzymania. Bez pod stawny brak zaufania spowodował,że zacząłem zastanawiać się jakim cudem matka żony zdołała nakłonić ją do takiego myślenia. Okazało się,że teściowa miała wpływ na więcej rzeczy,niż myślałem w rzeczywistości. Po jakimś czasie zauważyłem,że mając pieniądze-mam również przychylność teściowej. Zacząłem interesować się sprawami finansowymi,ponieważ wcześniej zajmowała się tym żona. Taki mieliśmy podział obowiązków dopóki najmłodsza córka nie skończy 3 lat.. Ja zarabiam ,daje na opłaty,ona opiekuję się diećmi nie musząc pracować,. oczywiście dbałem żeby żonie jak i dzieciom niczego nie zabrakło. Zona mogła pozwolić sobie dość często na zakupy ciuchów,kosmetyczkę czy fryzjera,zabieranie dzieci do centrów zabaw itp. Nie monitorowałem tych wydatków tak bardzo,co nie znaczy że wcale. Byłem zadowolony,że mimo iż mnie nie ma oni sa w pewnym stopniu szczęsliwi,pocieszając się że wyjazdy nie długo się skończą,wyprowadzimy się i zaczniemy być w końcu prawdziwą rodziną,a ja prawdziwym ojcem.. Myliłem się. Bedąc już w domu ,po awanturze z teściową wynająłem stancję. Żona nie odważyła się przeprowadzić. Mieszkałem osobno kilka miesięcy utrzymując kontakt z dziećmi i żoną codziennie. Długo nie wytrzymałem takiego życia, pracy nie było a pieniądze zaczeły się kończyć w strasznym tempie.Wyjechałem do pracy. Po kilku miesiącach,za namową żony ,wiedząc,że nie dam rady namówić jej na wyprowadzenie się od jej matki, wróciłem do jej domu gdzie ta sama historia jak na wstępie toczyła się przez kolejne 2 lata. Kilka tygodni temu,po kolejnym, ostrym tym razem ataku teściowej jak i żony(tak,doszło już do tego,że działały już razem) wyniosłem się do matki mówiąc,że chcę rozwodu. Brak zaufania,ciągłe kłotnie,popychanie,raz nawet doszło do rękoczynów ze strony zony jak i mojej. Po prostu dziecinada. Dosszedłem do wniosku,że nie zmienię żony,ona po prostu jest zaprogramowana do usługiwania matce, nie interesując się własnym szczęściem.. Po dwóch tygodniach emocje opadły. Rozmawiając z nią dałem jej ostatnią szanse.Pomysł z wynajmem mieszkania w innym mieście,z dala od matki nie wzbudził w niej sprzeciwu. Byłem szczęśliwy.W końcu będziemy normalnie żyć. O wyjazdach za granicę nie było mowy. Obiecałem jej to. Los chciał,że przyłapałem ją jak umawia się z naszym kolega na sex spotkanie. Teraz bezczelnie wypiera się twierdząc,że nic takiego nie miało miejsca. Teściowa postarała się abym wyszedł na najgorszego.Żona straszy mnie swoimi braćmi i kolegami, pozwami różnej maści,alimentami na dzieci jak i na nią samą, rozwodem z mojej winy. Paradoks. Najlepsza obrona to atak.Tak tłumaczę jej zachowanie. Dodam,że też nie jestem świety,ale starałem się jak mogłem i nie zdradziłem jej chodż miałem miliony okazji. Teraz zostałem z walizką ciuchów,bez pracy,pieniędzy,bez dzieci bo nie stać mnie żeby do nich jechać a przez telefon nie chcą ze mną rozmawiać. Nie mam już siły,muszę z kimś pogadać. Mam 26 lat,i wiem że całe życie przedemną.Ale dzieci mi szkoda. Mam powody by myśleć,że jej przygody z facetami to nie pierwszy raz.Mam powody by myśleć,że chce ograniczyć mi prawa rodzicielskie,o ile złożyła wniosek. Wiem,że szuka świadków moich rzekomych zdrad. ludzie dzwonią do mnie śmiejąc się z niej. Przez moj stan psychiczny do którego doprowadzała mnie w nie kończących się awanturach o wszystko i o nic byłem złym ojcem. Dużo krzyczałem na dzieci,mało mnie interesowało co robią,nie wychodziłem z nimi na spacery. Po prostu nie miałem do tego motywacji.Do własnych dzieci. W gole jestem kłębkiem nerwów,co kiedyś było nie do pomyślenia. Proszę o mądre porady. Takie w stylu"uduś suke" same przychodzą na myśl. Proszę Was o coś mądrzejszego.
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Za bardzo wierna
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Poradźcie Podłej Zdr...
Jak zostać ...
Czy zemsta i zniszcz...
Podejrzenia
serce rozpadło się n...
Zdrada a rozwód
Tak kochal, ze az zd...
Samotna Mama
kolejne szanse
Potrzebuje porady
Co będzie dalej?
17 lat razem i 3 lat...
Porada
Zdrada i twierdzenie...
Mąż kłamie i zdradza
zrobiła to po latach...
Największy cios w mo...
Zdrada
Kłamstwa
Mam złamane serce- p...
Zdrada po 10 latach!
Zdrada czy urojenie?
Zdrada
Intymne rozmowy w in...
Zdrada emocjonalna
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

cziken
11/02 09:06
dzięki Crusoe smiley

Archiwum
Reklamy
Masaż Kęty
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info