Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 46
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,463
Najnowszy Użytkownik: Lucamirinda
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Ja to dopiero jestem beznadziejna
Zdradzona przez mężaWitam serdecznie. Jestem tu pierwszy raz. Nie myślałam, że może mnie to spotkać. Nie wiem czy postępuję słusznie. Nie wiem nic.
Jestem po ślubie prawie 17 lat. W związku prawie 20. Mam 16 letnią córkę. Jestem strasznie głupia i od wielu lat dałam sobą manipulować.
Jakieś cztery lata temu, może nawet pięć, kiedy zaczął się bum na naszą klasę. Mój mąż spotkał się z klasą z podstawówki. Odnowił znajomość z koleżanką. Najpierw były spotkania tylko z klasą a później co miesiąc spotykał się z nią sam na sam. Zgodziłam się na to sama. Zawsze mówił że jestem strasznie zazdrosna, o koleżanki ( te historie opowiem później). Chciałam mu pokazać że tak nie jest. Spotykali się w knajpach, żeby porozmawiać o życiu, książce, filmie, wspólnych znajomych. Byłam zazdrosna, on się za to denerwował. Mówił że powinnam się leczyć, wściekał się za to. W czerwcu zeszłego roku powiedziałam, że chcę ją poznać. Powiedział, że nie ma takiej możliwości. Powiedziałam, że się nie zgadzam, żeby się spotykali. Przez dwa miesiące nie spotykali się (teraz myślę, że to nie prawda). Atmosfera była nie do zniesienia, mówił że zamykam go w swoim pudełku, ze jestem chora,wymiękłam. Zaufałam. Pozwoliłam spotykać się im dalej. Mieli widywać się raz na miesiąc na pizzę spotkanie trwało od 17 do 23.00. We wrześniu znalazłam przez przypadek paragon z Macdonalda z 22:22. Zapytałam gdzie byli wcześniej jeżeli później w Macdonaldzie. Powiedział, że w kinie. Było mu głupio, że mnie nie zabierał i dlatego mi nie powiedział. Postanowiłam to sprawdzić. Następne spotkanie było 10 listopada. Postanowiłam, żeby ktoś go śledził. Bardzo dyskretnie, chciałam być mniej zazdrosna, nie czepiać się go, uspokoić moje wątpliwości, wierzyłam, że to tylko spotkania na pizzę. Doznałam szoku kiedy człowiek zadzwonił do mnie i powiedział mi że spotykają się w Broniszach w jakimś pensjonacie. Mój mąż mnie zdradza. To był szok.
Wieczorem przyjechałam do domu. Mój mąż jak zwykle bardzo miły, cudowny i kochający. Powiedziałam mu o tym. Już się nie wypierał. Pierwsza rekcja, on nie chce innego życia jak do tej pory. Czyli ja żona, raz w miesiącu kochanka. Zapytałam czy on ją kocha. Powiedział, ze tak, i ona go też.Powiedziałam, że to nie wchodzi w grę. Powiedziałam, że jeżeli z nią zerwie to nie powiem jej mężowi. Wiem już gdzie ona pracuje, gdzie mieszka. Powiedział dobrze. na drugi dzień zadzwonił do niej i przy mnie powiedział, ze to już koniec. Atmosfera w domu bardzo zła. Niby mówił, ze będziemy razem ale był nieobecny. Córka zorientowała się, że jest coś nie tak. Zapytała go. On jej się przyznał (później mi powiedział, ze myślał, ze ja jej powiedziałam). Córka zrobiła mu awanturę, dużo gorszą niż ja. Powiedziała mu bardzo dużo przykrych słów. Miałam wrażenie, że tym się przejął. Nie przejął się tym co zrobił, powiedział wręcz że tego nie żałuje, przykro mu tylko że nas to tak boli. Widać było, że jest zdołowany. Rozmawiałam z córką na ten temat. Powiedziałam, że znajdziemy sobie jakiś pokój w Warszawie, wyprowadzimy się i zaczniemy od nowa. Chociaż tak na prawdę tak chyba nie myślałam, chciałam być jego szczęśliwą żoną. Asia prosiła, żebyśmy nie wyprowadzały się. Na spokojnie próbowałam porozmawiać z mężem. Powiedziałam, że powinnam się wyprowadzić. Zapytał czy na pewno tego chcę. Powiedziałam że ja tylko chcę, żeby ktoś mnie kochał. Powiedział, że powinniśmy spróbować jeszcze raz, teraz na moich zasadach. Zgodziłam się.
Następnego wieczora rozmawialiśmy trochę o tym czego potrzebujemy. On wierzy w wolny związek, mówi że świat jest zakłamany, że wszyscy się zdradzają, że nie chce o tym rozmawiać bo i tak nie pojmę. Nigdy nie okazywał zazdrości o mnie. Mówił, ze mnie kocha i że spróbujemy żyć tak jak ja chce. A ja po tej rozmowie, nie wiem czy w ogóle jest sens próbowania. Boli mnie bardzo świadomość tego że mnie zdradzał. Ich związek mógł trwać nawet cztery lata. Co prawda mówił, ze kilka miesięcy ze sobą sypiają ale mówił tez inne rzeczy przedtem jak się dowiedziała jaki jest.Że mnie kocha, że jest tylko mój, ze będzie zawsze ze mną. Patrząc na niego po za jego stosunek do kobiet jest naprawdę dobrym mężem. Choć teraz wiem, ze tyle lat mną manipulował. Nasze małżeństwo uważane jest za idealne. Co za ironia. Drażni mnie też to, że on uważa że to ja popsułam wszystko, tym że go śledziłam. Mówi że go ograniczam i na nic nie pozwalam, ale to ja własnie mu pozwoliłam na te spotkania, ze mu nie ufam ale ja przez 4 lata go nie sprawdzałam. Mam wrażenie, ze próbuje przynajmniej część odpowiedzialności zwalić na mnie.
Sama nie wiem co mam zrobić, czy ja go kocham czy to tylko strach przed zmianą życia. Już nic nie wiem. Jak wybaczyć zdradę. Nie czuć tego bólu. A może po takim wydarzeniu jest szansa na umocnienie uczuć. Ale jak mu zaufać, że nie będzie się już z nią spotykał, ani z żadną inną. Czy jest szansa na normalne życie? A może nie potrzebnie obiecałam mu, ze nie powiem nic jej mężowi. A może jednak odejść. Chodź nie mam pracy, ani gdzie zamieszkać. Masuję tylko dorywczo. Mam za to córkę którą bardzo kocham.
Dziękuje, że mogłam to wszystko Wam napisać. Pozdrawiam serdecznie
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Ma innego jestem naprawdę z tym sam.
Jestem kochankiem
jestem rekordzistką, tylko 2 tygodnie po ślubie!
Jestem na zakrecie
Jestem masochistka!!!
Jestem i ja...
Tyle za mną a to dopiero poczatek
dlaczego,czy jestem aż tak zła?
Jestem wszystkiemu winien
chyba jestem samotna
Jestem w rozsypce
Zdradzony bo...jestem inny?
Jestem jednym wielkim nieszczęściem ...
Ciężko to nazwać czymkolwiek, a co dopiero zdradą.
JESTEM PEWNA I O DZIWO CZUJĘ ULGĘ
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Nie daje rady - c.d.
Zona pod przykrywką
Czy zdradza?
"Nie moge tego kontr...
42 lata razem, kogoś...
Wypalam się...
czy to już tylko zdrada
COVID-SZCZEPIONKI-G5...
dom, dziecko, kredyt...
Zdrada na masaz erot...
Przyjaciel Narzeczonej
Nie wiem już co robić
Mąż zdradza mnie z i...
Zdrada na poligonie?
Czy to może być zdrada?
Zdrada zony
Totalne zniszczenie ...
Zdrada 2
Czy zemsta i zniszcz...
Banalna historia
Prawie mija rok
Romans biurowy-krótk...
Jeszcze nic się nie ...
moja historia
Moja historia-pomóżc...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Masaż Lomi Lomi
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info