Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 56
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,608
Najnowszy Użytkownik: Elminster
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Brakuje sił...
mama/tata zdradza - okiem dzieckaBrakuje mi już sił...podejrzewałam ojca o zdradę przez 9 lat. Dziś mam już taki dowód, który sprawia, że wiem że nie jestem wariatką...
Już jak byłam w szkole podstawowej widziałam jak ojciec wchodzi na różne dziwne strony...były to głównie (może i wyłącznie) strony treści homoseksualnej... Miałam wtedy chyba z 10 lat, jak nie mniej... Dla mnie to był dramat, ale kochałam tatę, co mogłam zrobić, strasznie się bałam, że go stracimy. Poza tym wiedziałam, że nikt mi nie uwierzy. Przez kilka lat miałam wrażenie, że sprawa była zakończona. Niestety - myliłam się. Znów na komputerze przypadkowo znajdywałam różne niewykasowane z historii strony...mnóstwo użytkowników na gg i skype. Filmy pornograficzne...Po jakimś czasie - znowu przypadkiem uruchomił mi się użytkownik gg...ojca, jeden z kilkunastu...(często jak podchodziłam do niego to widziałam, że ma odpalone jednocześnie kilka kont gg) i weszłam w archiwum...przeczytałam rozmowę, w której umawia się z jakimś mężczyzną... wciąż milczałam. trwało to latami... modliłam się o zmianę, nie miałam sił, ból jaki odczuwałam wiedząc, że żyję w FIKCJI był nie do zniesienia...
Po jakimś czasie ojciec nagle stwierdził, że jego małżeńśtwo z mamą nie ma sensu, była to kwestia kilku tygodni jak się wyprowadził, a później dał mamie limit czasowy, w którym miała się wyprowadzić z ich mieszkania... Cierpiałam widząc ból mojej mamy...która za wszystko się obwiniała...ojciec wmawiał jej winę za to wszystko...tak się starała go odzyskać...pojechała do niego i klęczała przed nim błagając, by dał im jeszcze jedną szansę...on jej na to powiedział, że się nią brzydzi.
Pewnego dnia napisałam do niego list, w którym opisałam mu wszystko co wiem, co czuję, w którym napisałam mu jak bardzo nas wszystkich krzywdzi, że się nim brzydzę, że jest obrzydliwym, bezdusznym kłamcą... On opowiedział mi historię, w ktorej to on był cudowny - próbował ratować swojego ucznia, przed gejostwem, dlatego wchodził na takie strony, żeby poznać ten świat od środka, żeby móc mu pomóc...podobno ten chłopiec nie mógł sobie z tym poradzic, chciał być "normalny", nienawidził swojego homoseksualizmu. Jednak ojcu nie udało się mu pomóc i chłopak się powiesił. Wiem, że jakiś jego uczeń rzeczywiście się powiesił...ale sądzę, że ta historia to kolejne kłamstwo...że posłużył się śmiercią tego chłopaka aby wytłumaczyć samego siebie. I to mnie boli jeszcze bardziej...bo kim trzeba być, żeby tragedią innego człowieka wybielać swoje winy... Nie uwierzyłam mu, ale powiedziałam, że wierzę.
Po pewnym czasie znów zamieszkali razem z mamą. Nadal traktował ją okropnie. Ona się starała. Była przeszczęśliwa. Nie pamiętam, żeby ojciec kiedykolwiek pochwalił cokolwiek co moja mama zrobiła...zawsze było źle...zawsze były jakieś wąty...zawsze wszystko było jej winą...
Widziałam, jak nerwowo chowa telefon, kiedy ja albo mama wchodziłyśmy do pokoju...po jakimś czasie nie miałam siły i wygarnęłam mu to. Powiedział mi że jestem chora psychicznie, że bawię się w detektywa, że jeszcze on się nie doczekał przeprosin z mojej strony za to, że oskarżyłam go o zdradę i homoseksualizm... Zagroził, że się wyprowadzi...i musiałam go przepraszać na kolanach...wiedząc, że błagam potwora...wiedząc, że mam rację...ale to wszystko dla mamy...wiem jak ona cierpi, to jest cudowna kobieta, nie znam drugiej tak dobrej osoby...ona też płakała i go błagała, całą winę brała na siebie, żeby ojciec nie był zły na mnie...
Ostatnio w ogóle nie rozmawia ani z nami, ani z mamą. Z mamą jedynie o zakupach, czy rachunkach. Mnie czasem spyta jak mi idzie na uczelni...czy wszystko zaliczam...Przed ludźmi zgrywa cudownego idealnego człowieka, ojca i męża marzeń...
Dziś napisała do mnie koleżanka, że dostała ode mnie dziwnego smsa. To był sms z numeru mojego ojca, kiedyś do niej z tego numeru pisałam i nie usunęłam jej numeru z telefonu ojca...powiedziałam, że to nie ja, że ten numer ma ktoś inny, bo co mogłam jej powiedzieć...
W tym smsie ojciec pisał do kogoś, że bardzo go kocha i tęskni, ale tej tęsknocie towarzyszy też radość z "jutrzejszego spotkania"...nam powiedział, że idzie do pracy... mama go pytała, czemu idzie do pracy w wielką sobotę, on na nią naskoczył, że nie będzie się tłumaczył, że on pracuje w przeciwieństwie do niej, że ona całe życie nic nie robi w pracy...
Mamie też wmawia, że jest chora psychicznie... słuchając tego wiecznie, mama ostatnio zapisała się do psychiatry...bo uznała, że skoro ojciec tak ciągle mówi, to może mieć rację...
Nie mam siły. Wiem, że jeśli powiem mamie...ona zrobi sobie krzywdę...ona nie ma tyle siły...widziałąm ją w tamtym stanie, kiedy ojciec się wyprowadzi...pamiętam jak co noc sprawdzałam czy ona oddycha... Wiem też, że kolejna rozmowa z ojcem nie ma sensu...znowu będzie kłamał... Powiedziałam bratu, to on mi na to, że ma ważniejsze sprawy niż szpiegowanie ojca, że on musi pracować, bo na niego nikt nie zarobi (sugerując że ja mam beznadziejne studia i mąż będzie na mnie zarabiał) i że powinnam docenić to, że ojciec się dla nas POŚWIĘCA, że kocha kogoś, a mimo to mieszka z nami...
Wątpie, że ktoś dotrwa do końca tej przedługiej wypowiedzi...choć może... :)
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
moje piekło
Zdrada po 7 latach z...
Historia jakich wiele
Jestem w ciąży mąż m...
Czuję się zdradzony,...
Powrót po długiej ni...
Kolejny uszczęśliwio...
"Nie moge tego kontr...
Nie wie co myśleć
Mój mąż mnie zdradził
Zdradzona
Bardzo nieoczywista ...
zdradziła bez wyjaśnień
Pomoc i początek
Zdrada emocjonalna
Prośba o poradę
Moja zdrada
związek na odległość
Co ich łączy?
Romans z "kolega"
Zdrada - co robić?!
Proszę o opinię
Jak sobie z tym pora...
oszukany
Zdradziła i odeszła ...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Dilka
13/11 21:50
Lord! Gdzie byłeś, jak Cię nie było? smiley

Archiwum
Reklamy
Masaż Lomi Lomi
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info