Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 39
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,463
Najnowszy Użytkownik: Lucamirinda
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Kolejny cios w ciągu 14 lat
Zdradzony przez żonęDługo czytałem Waszych historii zanim sam postanowiłem napisać o moich problemach.
Otóż znam żonę od 14 lat , od 9 lat jesteśmy małżeństwem pochodzimy z miast oddalonych o 150km. Przez 5 lat przed ślubem było wspaniale byłem u niej w każdy weekend i widziałem że mnie kocha , była mi wsparciem ,seks był udany nie ,mieliśmy żadnych problemów poza jednym chcieliśmy być razem na codzień , wysyłaliśmy tony listów do siebie.Na początku jej nie kochałem ,miłośc przyszła z czasem , za to ona od początku o mnie walczyła widziałem że zależało jej na mnie.Po 5 latach znajomości wzieliśmy ślub i nasze marzenia się spełniły.Przeprowadziliśmy się do Poznania i zamieszkaliśmy razem.Wkrótce w nasze życie wkradła się rutyna pobraliśmy się jak mieliśmy po 24 i 22 lata czyli dośc szybko.Niczego nie zauważyłem na początku ale zaczeliśmy się od siebie oddalać , ja jestem dość cichą i spokojną osobą ona zawsze była duszą towarzystwa ciągle by rozmawiała obojętne o czym , tymczasem ja jej nie słuchałem gdy mówiła że czuje się samotna i nieakceptowana olewana przeze mnie.
Doszło do tego że potrafiliśmy się do siebie nie odzywać przez całe dnie tylko tyle żeby załatwiać codzienne sprawy czyli zakupy i takie tam.W naszej rodzinie tylko ja pracowałem ona zajmowała się domem,oczywiście nie miała w okolicy nikogo znajomego bo do domu rodzinnego miala 150km.Zyliśmy tak rok.Mimo naszych problemów współzyliśmy i raczej w łóżku problemów nigdy nie było choć kochaliśmy się czasami rzadko.Ufałem jej bezgranicznie zawsze ale ona zaczęła się zmieniać , wychodziła wieczorami niby z koleżanką pojawiały się sms-y w nocy nawet wtedy jak się kochaliśmy.W końcu pewnego ranka zajżałem do jej telefonu i okazało się że ma kochanka.Byłem w totalnym szoku.Wyszłem bez słowa z domu po godzinie wróciłem żeby ją spytać .Okazało się że od pół roku miała kochanka młodszego od siebie i że spodziewa się z nim dziecka.Byłem załamany , gość był totalnie niedpowiedzialny pracował na budowie zarabiał 500zł i mieszkał na jakieś wiosce.Nie wiem co w nim widziała chyba poprostu się nią interesował i miała z kim pogadać.Mi strasznie na niej zależało kochaŁEM JĄ nad życie i przeprosiłem ją za moje zachowanie odbyła się szczera rozmowa okazało się że czuła się ze mną źle żę się nie interesowałem a ona nie mogła tak żyć.przeprosiłem i błagałem na kolanach żeby ze mną została nawet jeśli to nie moje dziecko.Do końca nie wiem czy jest moje bo spała z nami w tym samym czasie.Było mi cięzko ale dałem rade , była dla mnie dobra zerwała z nim i przez jakiś czas było jak dawniej.W tym roku niestety sprawy znów się skomplikowały i zacząłem coś podejrzewać.Pół wakacji spędziła u rodziców ja zostałem sam w domu.Chodziło o to żeby nasz syn pobył trochę u dziadków.Przed jej wyjazdem było nam dobrze kochaliśmy się codziennie .Jak pojechałem po nią dowiedziałem się co porabiali i dowiedziałem śię że moja żona znikała często z domu na 2-3 godzinki.Po sprawdzeniu bilingów co było nie lada wyczynem bo ma telefon na kartę okazało się że wysyłala setki sms-ów pod jeden numer.Sprawdziłem w kontaktach i był to koleś 20 lat starszy żonaty u którego uczyła się jeździć.Nie miałem żadnych dowodów więc postanowiłem ją podpuścić żeby coś od niej wyciągnąć.Wyciągałem 2 godziny i dowiedziałem śię że mnie z nim zdradziła raz w te wakacje ale i prawie 2 lata temu na kursach.Potem dowiedziałem się że miała jeszcze kilku chwilowych kochanków przed ślubem i po ślubie.
Dawałem jej wszystko , nie musiała pracować ,nigdy jej nie obrazilem nie uderzyłem nawet kwiatkiem.Zawsze byłem odpowiedzialny i nigdy nie zdradziłem.Kocham ją bardzo mimo że mnie ciągle rani.Obiecała mi że teraz gdy czuje że ja ją kocham i zależy mi na niej to się zmieni bo też mnie kocha i tylko ze mną się czuje bezpiecznie.Myślałem że ona to wie od kiedy jej ostatnio wybaczyłem i dałem nazwisko naszemu synowi mimo że nie wiem czy jest mój.
Po szczerej rozmowie postanowiłem jej wybaczyć ponownie mimo że boli mnie strasznie i ciągle myślę o tym że mnie okłamywała.
Było to 2 tyg temu ,ona się stara jak nigdy wcześniej ja też staram się zmienic i rozmawiam z nią ciągle jesteśmy wobec siebie uczynni nawet az za bardzo.Seks tez jest udany.
Niestety ciągle myślę i serce mnie boli, nie ufam jej i ciągle sprawdzam ale tak żeby nic nie podejrzewała.Nigdy poza 1 rozmową niczego jej nie wypytywałem i nigdy nie oskarżalem i nie oskarżam.
Często myślę że jestem poprostu frajerem ale bez niej nie moge żyć.
Pozdrawiam wszystkich zdradzonych
Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Deleted_User dnia kwiecień 30 2020 07:48:58
Uzupełniając wypowiedź:
Po kolejnych 10 latach mogę powiedzieć że sytuacja się powtórzyła. Po pewnym czasie wróciła rutyna - życie. Żona zdecydowanie bardziej się pilnowała, ja znowu nie potrafiłem dostrzec symptomów. W zeszłym roku w wakacje zacząłem jednak coś podejrzewać. Żona zaczęła studia które skończyła w zeszłym roku. Zaczęła znikać i wracać późno (niby do koleżanki). Tym razem mogłem sobie sprawdzić bilingi bo telefon zarejestrowany był na mnie. Okazało się że miała kochanka od roku (razem pracowali). Było też masę telefonów do innych facetów. Miała też młodszego od siebie przyjaciela z którym spotykała się wieczorami i często pisała sms-y. Oczywiście do niczego się nie przyznała. Wypytywałem ją 3 miesiące, w końcu się przyznała. Oczywiście kłamała że to był raz, potem że 3 razy potem że 5 razy się kochali. Minęło pół roku. Nadal żyjemy razem (pogodziliśmy się) niby jest ok ale ja do siebie nie doszłem. Nadal mi to ciąży. Wsześniej myślałem że te zdrady to były przeze mnie, często przesiadywałem na komputerze nie poświęcałem tyle uwagi żonie ile powinienem był. Z perspektywy czasu sądzę jednak że to jednak inny problem. Ludzie którzy zdradzają po prostu nie mają hamulców moralnych. Nie kochają, nie wiedzą co to miłość. Po prostu postępują czysto pod siebie, nudzi ich jeden partner. Szukają emocji nowych doznań, okazji do zbliżeń. Łatwo nawiązują nowe kontakty i są podatni na wpływy innych, na złe wzorce. Moja żona nigdy nie chciała ode mnie odejść, ale każdą okazję która się jej trafiła do zdrady wykorzystała bez mrugnięcia okiem. Kobiety które zdradzają nie mają zasad moralnych. Mają w dupie swojego partnera udają tylko że im zależy bo przecież facet w domu jest potrzebny. Morał z mojej historii jest taki. Nie warto Panowie dawać więcej niż 2 szanse. Po 2 zdradzie nie ma się już czego łudzić, trzeba to zakończyć. Jestem zwolennikiem dawania 2 szansy zawsze jeżeli zdradzający okaże skruchę i chęć naprawienia szkody. Kolejna zdrada to już recydywa i choćby nie wiem jak mocno zdradzający się starał nie warto dawać kolejnej szansy.

Komentarz doklejony:
W chwilo obecnej sam nie wiem co mam zrobić, znowu jest miedzy nami względnie dobrze. Żona się stara, ja ją kocham mimo jej wad. Mam już 43 lata. Nie mam ochoty układać sobie życia na nowo. Jestem zdania że jeżeli raz nie wyszło szansa że 2 raz wyjdzie jest raczej marna. Nie chcę kolejnych problemów na głowie. Jestem wypalony życiem. Co zrobię w przyszłości - nie mam pojęcia. Sądzę że żona za jakiś czas znowu mnie zdradzi ale wtedy nie dam kolejnej szansy bo nie widzę w tym sensu

poczciwy dnia kwiecień 30 2020 08:06:17
Po pierwszej zdradzie już to przegrałeś swoją postawą.
Zarejestrowałeś się na portalu w 2010 roku. To szmat czasu.
Zapewne przeczytałeś w tym czasie mnóstwo historii tutaj.
Jestem zdumiony, że po tym co przeczytałem Ty jeszcze zastanawiasz się co zrobić;
Chłopie masz jaja?

normalnyfacet dnia kwiecień 30 2020 14:43:24
Chłopie Ty sam sobie zaprzeczasz
Nie warto Panowie dawać więcej niż 2 szanse. Po 2 zdradzie nie ma się już czego łudzić, trzeba to zakończyć.

Przecież Ty zostałeś po wielekroć zdradzony sam o tym piszesz to jakie dwie szanse?
Pierwszy Twój wpis z 2010r i co tam piszesz
W końcu pewnego ranka zajżałem do jej telefonu i okazało się że ma kochanka.Byłem w totalnym szoku.Wyszłem bez słowa z domu po godzinie wróciłem żeby ją spytać .Okazało się że od pół roku miała kochanka młodszego od siebie i że spodziewa się z nim dziecka.

ale to nie wszystko
...był to koleś 20 lat starszy żonaty... dowiedziałem śię że mnie z nim zdradziła raz w te wakacje ale i prawie 2 lata temu na kursach.

i
Potem dowiedziałem się że miała jeszcze kilku chwilowych kochanków przed ślubem i po ślubie.

Teraz mamy 2020r i co piszesz
Okazało się że miała kochanka od roku (razem pracowali). Było też masę telefonów do innych facetów. Miała też młodszego od siebie przyjaciela z którym spotykała się wieczorami i często pisała sms-y. Oczywiście do niczego się nie przyznała. Wypytywałem ją 3 miesiące, w końcu się przyznała. Oczywiście kłamała że to był raz, potem że 3 razy potem że 5 razy się kochali.

Z tego co piszesz to nie zostałeś zdradzony dwa razy tylko chyba z 20 razy a właściwie z dwudziestoma facetami. To o jakich dwóch zdradach mówisz?
W chwilo obecnej sam nie wiem co mam zrobić, znowu jest miedzy nami względnie dobrze. Żona się stara, ja ją kocham mimo jej wad. Mam już 43 lata. Nie mam ochoty układać sobie życia na nowo. Jestem zdania że jeżeli raz nie wyszło szansa że 2 raz wyjdzie jest raczej marna. Nie chcę kolejnych problemów na głowie. Jestem wypalony życiem. Co zrobię w przyszłości - nie mam pojęcia. Sądzę że żona za jakiś czas znowu mnie zdradzi ale wtedy nie dam kolejnej szansy bo nie widzę w tym sensu

No i po co tak kłamiesz czy też się łudzisz - nie dasz jej szansy? Przecież jakbyś dobrze policzył to żona zaliczyła pluton chłopa i Ty to wiesz i Ty jej to wybaczyłeś. Masz 43 lat(dopiero) a to oznacza że skoro ona nie poniosła ŻĄDNYCH konsekwencji a jest młodsza i dobrze się trzyma to ma tak na oko około 15 lat bzykania.
Swoją postawą prosisz się o kłopoty i tak masz rację ona znowu to zrobi lub robi.

Romanos dnia kwiecień 30 2020 15:00:18
Ona Cie zdradzala - Ty wybaczales, ona znow Cie zdradzala - Ty znow wybaczales wiec... Ona kolejny raz Cie zdradzala, z Ty kolejny raz wybaczales.
Sam sobie gotujesz taki los, a masz DOPIERO 43 lata.
Przed Toba moze jeszcze tylko tydzien, a moze kolejne 43 lata. Nie wiedomo.
Warto marnowac czas, ktory pozostal?

blebleblee dnia kwiecień 30 2020 15:22:11
po tylu zdradach nie ma opcji - ona zrozumie, zmieni sie, jest tylko kwestia kiedy kolejny

torf dnia kwiecień 30 2020 16:48:47
Panie Jigsaw nie myl gówna z czekoladą twoja żona od lat okazuje ci brak szacunku bo jesteś dla niej mameją....zacznij w końcu normalnie życ.

Yorik dnia kwiecień 30 2020 17:24:56
Masz dwa rozwiązania chłopie.
Idziesz do psychiatry i psychologa bo problem nie jest w niej tylko w Tobie, w Twoim uzależnieniu lub znajdujesz sobie kochankę a nawet kilka. Może wtedy oczy zarośnięte jedną p...dą zaczną cokolwiek widzieć smiley
Wcale nie żartuje.

Radocha dnia kwiecień 30 2020 17:35:38
znajdujesz sobie kochankę a nawet kilka. Może wtedy oczy zarośnięte jedną p...dą zaczną cokolwiek widzieć smiley
Wcale nie żartuje.

To jest myśl jak by wprowadził w małżeństwie opcje seks w trójkącie to mógłby być pewny, że żona już nigdy by go nie zdradziłasmiley
a tak :
Żona się stara

to ci dopiero pantoflarz może to nie ładnie na tym forum ale monitor ze śmiechu oplułem smiley

Yorik dnia kwiecień 30 2020 18:18:09
No nie wiadomo jakie braki sobie pani uzupełnia, ale nawet spłycając, że wiecznie niedorżnięta jest on jej całkowicie nie zaspokaja (zostawić go nie chce więc uzupełnia sobie).
Chce być strasznie tolerancyjny a jednak tego nie akceptuje. No albo albo.
Jeszcze się okaże, że jak nie będzie go zdradzała, to adrenaliny z rywalizacją z innymi już nie będzie i związek się rozpadnie smiley
Teraz jej każde rżnięcie to zabawa z konkurencją. Skoro już samiczkę tyle samców pokryło i za żadnym nie poleciała a dotąd wraca potulnie do tego swojego, to żaden lepszy od niego się nie okazał; empirycznie już tyle razy sprawdzone i jest pewność; choć następny zawsze może okazać się tym wyjątkowym i to trzyma w niepewności dając adrenalinkę;

Może faktycznie rozwiązaniem było by postawić warunek, żeby w każdym jej dupczeniu z innymi osobiście uczestniczyć? Zawsze to jakiś kompromis smiley
Lepiej jednak było by się z niej wyleczyć; niech ona by dla odmiany teraz powalczyła z konkurencją i poczuła jak to jest, gdy jej samiec lata za inną smiley

obserwator dnia kwiecień 30 2020 18:30:02
Sądzę że żona za jakiś czas znowu mnie zdradz

Ona na bank to zrobi i bądź pewien bo twoje postępowanie ją do tego zmusza.
Znaczy ona widzi już w oczach jakby przyzwolenie z twojej strony no bo przecież jej wybaczysz kolejne występki i kolejnych szybkich kochanków?

Jesteście tyle lat razem,ty jej mimo wszystko wybaczałeś wszystko do tej pory, nie stać cię chłopie by usiąść z nią najnormalniej i porozmawiać szczerze o tym wszystkim i o jej tym zachowaniu? By może sięgnąć pamięcią wstecz razem i co by ona bardziej się wygadała dlaczego tak postępuje , czy w ogóle ona coś do ciebie czuje i czy ten wasz związek ma w ogóle sens jakiegoś bytu jeśli ona znów coś takiego wywinie za rok czy dwa? Żebyś ty wiedział w ogóle na czym ty stoisz chłopie bo piszesz tak dziwnie jakbyś biernie zachowywał się tak o bez emocji na te wszystkie jej zachowania podczas całego waszego związku ,relacji. No zdradziła ,trudno,może bidulka się pogubiła ,a może ona jest seksoholiczką skoro wystarczy jej szybka znajomość,smski no i seks gdzieś po krzakach, może jest DDA ,może ma jakieś problemy natury z przeszłości jakiejś?
Wiesz ty chłopie w ogóle z kim ty zamieszkałeś pod jednym dachem,komu wręczyłeś pierścionek i tam przyrzekałeś przez tym ołtarzem??

W ogóle to dziecko to jest twoje, robiłeś ty badania genetyczne dla spokoju sumienia czy zostawiłeś to jak zostawiłeś nie drążąc tematu dalej?

Nie chcesz się dowiedzieć od niej w szczerych spokojnych rozmowach bez złości i krzyków ,dąsania się co twoja kobieta o tobie sądzi, po co z tobą jest dalej ,czego szuka w tych mężczyznach i zdradach nawet jak byście musieli przeanalizować jej zdrady z przeszłości ,które już jej wybaczyłeś.
Sprawdzisz przy okazji chociaż czy ona jest szczerą osobą w miarę ,czy stać ją na to by miała do ciebie na tyle szacunku co by po tylu latach powiedzieć prawdę.
Choćby miała powiedzieć nie wiem no coś tam co może cię z początku ubodnąć, no ale jakieś wytłumaczenie trzeba mieć na jej zachowania nie wiem - nimfomanka , w seksie jej nie dogadzasz , jesteś kiepski w okazywaniu uczuć by dać jej to co facet powinien jej dać co by nie musiała tego dostawać od innych mężczyzn nawet jeśli to będzie tylko mała namiastka tego ,że ktoś jej nasłodzi w smsach ,mailach ,będzie adorował ją i poświęcał jej czas.

Z tego co piszesz sam nie jesteś ideałem i mógłbyś wiele w sobie poprawić jeśli chodzi jako partnera,mężą,ojca role ??
Spytaj ją o to w szczerej rozmowie jak ona to widzi , choćby musiała ci mówić 2 godziny ,a ty miałbyś słuchać. Aha i nie znikaj nam na kolejne 10 lat z odpowiedzią jak będziesz chciał jakiejś pomocy od nas lub czy żeby ci coś doradzić w jakiejś tam sprawie.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Czy po raz kolejny spotyka mnie to samo??
Kolejny zdradzony
Największy cios w moim życiu
Łan kozie death czyli kolejny na rykowisku
Kolejny zdradzany
Kolejny raz zawiedzione zaufanie
Kolejny Raz
kolejny oklamywany rogacz.
kolejny raz i utrzymywanie kontaktów z kochanką ....
Zdrada po raz kolejny - ROZWÓD
kolejny kryzys... i chyba już koniec
kolejny raz...
Kolosalny cios
Jak przetrwać kolejny dzień?
Kolejny Rogaty
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Zdrada zony
Zona pod przykrywką
Nie daje rady - c.d.
Czy zdradza?
"Nie moge tego kontr...
42 lata razem, kogoś...
Wypalam się...
czy to już tylko zdrada
COVID-SZCZEPIONKI-G5...
dom, dziecko, kredyt...
Zdrada na masaz erot...
Przyjaciel Narzeczonej
Nie wiem już co robić
Mąż zdradza mnie z i...
Zdrada na poligonie?
Czy to może być zdrada?
Totalne zniszczenie ...
Zdrada 2
Czy zemsta i zniszcz...
Banalna historia
Prawie mija rok
Romans biurowy-krótk...
Jeszcze nic się nie ...
moja historia
Moja historia-pomóżc...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Masaż relaksacyjny
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info