Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | ALFABET ZDRADY | R - romans, Rozwód
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Autor czy rozwód to ucieczka od siebie samej?
Rozalia
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 101
Uzależniony

Pomógł: 0

Data rejestracji: 30.08.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 16-11-2019 17:51
Kilka miesięcy temu, pojawił się bardzo ciekawy wpis "Akt przebaczenia".
Odkąd go przeczytałam, zaczęłam się zastanawiać na którym etapie jestem. Mam świadomość zarówno zmian, jakie zaszły w mojej głowie, ale jednocześnie, zaczęłam zauważać jak jeszcze często moje wewnętrzne lęki zniekształcają odbiór rzeczywistości. Długo nad głową krążyła mi myśl, że on wrócił tylko ze strachu przed zmianami..... Wiem, że już dawno temu, dostałam od Was wskazówki, żeby nad tym pracować, ale wtedy chyba nie byłam gotowa i otwarta i musiało trochę wody upłynąć smiley Do czego zmierzam... Czytam, myślę, analizuje, a życie płynie do przodu. Z jednej strony rodzina jest w całości, dzieci są szczęśliwe, nie ma rozpamiętywania, z boku po prostu wszystko ok, ale z drugiej strony czuję się źle gdzieś w środku, i że nie potrafię już trwać w tym małżeństwie. Po to, aby sobie wszystko poukładać, odsunelam się emocjonalnie, i kiedy poczułam, że to, co złe na prawdę jest już za nami, to jedynym słusznym krokiem na dzień dzisiejszy według mnie, jest rozwód. Cały czas się zastanawiam czy to oznaka mojej słabości, że ja jednak nie potrafię odrobić tej lekcji, czy po prostu jestem w czarnej d...e z przerobieniem tematu, bo to już powinno być za mną. Chodzi mi o etapy do przebaczenia, takiego na prawdę, a nie, życzeniowego wybaczam, bo może utknęłam gdzieś i nie potrafię ruszyć do przodu i zamiast szukać przyczyny w sobie, chcę po prostu uciec.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: czy rozwód to ucieczka od siebie samej?
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 08-12-2019 12:31
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: czy rozwód to ucieczka od siebie samej?
matrix
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 277
Przyjaciel

Miejscowość: kuj-pom
Pomógł: 0

Data rejestracji: 24.02.17

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 16-11-2019 22:30
Rozalio
Pamietam twój wpis gdzieś o wyborach partnera, coś jednak zaważyło , że jest ten , czy dziś mając tą wiedzę podobnie byś wybrała ?Etapy po zdradzie mamy totalnie różne , po czasie dostrzegamy , jak może być a jak jest !


matrix
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: czy rozwód to ucieczka od siebie samej?
Yorik
Administrator Avatar Użytkownika

Postów: 3770


Miejscowość: W-fka
Pomógł: 15

Data rejestracji: 22.04.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 17-11-2019 02:52
Do decyzji pozostania z kimś samo wybaczenie nie jest przecież wystarczające. Jest ważne, ale to dwie różne rzeczy.
Długo nad głową krążyła mi myśl, że on wrócił tylko ze strachu przed zmianami.....

Ludzie łączą się w pary dla korzyści, zaspokajania potrzeb. Jeśli ktoś wraca czy nie odchodzi z wygodnictwa czy strachu przed zmianami, braku lepszej opcji, okazji, zaspokaja tym swoje potrzeby. To nie to jest problemem tylko ocena zaspokojenia naszych potrzeb i oczekiwań, która po wstrząsie przeszła weryfikację i okazało się, że bilans nie jest korzystny.


To Emocje są najlepszym paliwem Życia,
Źle ukierunkowane stają się Bronią Masowego Rażenia
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: czy rozwód to ucieczka od siebie samej?
poczciwy
Użytkownik Postów: 82
Stały bywalec

Pomógł: 1

Data rejestracji: 25.08.17

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 17-11-2019 06:38
Czasem zwyczajnie mimo nawet naszych szczerych chęci nie jesteśmy w stanie przeskoczyć pewnych rzeczy, zaakceptować ich takich jakimi są, ale również nas w takim układzie.
Rozalio, pewnie jest tak, że to TY przepracowałaś temat a nie WY!



"To ludzie ludziom zgotowali ten los.."
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: czy rozwód to ucieczka od siebie samej?
msz
Użytkownik Postów: 82
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.02.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 18-11-2019 19:36
Rozalio....tęsknisz za czymś???.... Czy to za czym tęsknisz jest tym samym czego pragniesz???zastanów się...


Konto zablokowane
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: czy rozwód to ucieczka od siebie samej?
Rozalia
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 101
Uzależniony

Pomógł: 0

Data rejestracji: 30.08.18

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 18-11-2019 21:10
Pod każdym w powyższych komentarzy podpisuje się obiema rękami. Tutaj celowo nie pisałam o Nim, bo tak na prawdę to jest mój problem. Kiedyś nawet w jednej z kłótni usłyszałam, że nawet gdyby na rzesach chodził, to nic nie zmieni, bo ja po prostu nie chce już z nim być. A to nie tak. kiedy przestałam jak dawniej, opierac się na iluzji i scenariuszach, przyjęłam to co naprawdę się wydarzyło, to po prostu nie potrafię. Pomimo 3 małych dzieci, nie potrafię sobie tego zracjonalizowac, żeby mnie w środku nie kłuło. Zaakceptowałam, to, co się stało, traktuje to jako część mojego życia, historii, ale nie umiem jego potraktować jako nauczyciela, spojrzeć łagodnej, chociaż doskonale wiem, że jest tylko człowiekiem, który popełnił błąd. Z drugiej strony ponad rok siedziała mu w głowie inna kobieta, a ja byłam tak daleko, że nawet tego nie zauważyłam. Ciągle nie mogę się dokopać do istoty tego, co mnie w tym wszystkim drażni. Czy to jednak jest urażone ego, czy nie podniósł się mój poziom poczucia własnej wartości i patrzę przez pryzmat tej gorszej... Cały czas zastanawiam się, czy jest możliwe pozostanie w takim związku, pomijam zależności finansowe, dobro dzieci i inne uwikłania, tylko po prostu z miłości, szczerej chęci i jednocześnie bez poczucia zadry. A może to kwestia otwartości na drugiego człowieka, bez wymagań, której nie mogę z siebie wykrzesać ...

Post doklejony:
Msz, rzecz w tym, że nie tęsknię. Moje pragnienia sa obecnie na poziomie egzystencjalnym. Mam marzenia.... smiley
Edytowane przez Rozalia dnia 18-11-2019 21:18
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: czy rozwód to ucieczka od siebie samej?
Yorik
Administrator Avatar Użytkownika

Postów: 3770


Miejscowość: W-fka
Pomógł: 15

Data rejestracji: 22.04.12

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 19-11-2019 03:32
Aż ciężko Ci coś powiedzieć po tym co napisałaś, bo cokolwiek będzie za mało, albo to co już wiesz; Szkoda, że nie ma tu nikogo zajmującego się w praktyce rozwojem osobistym bo to chyba najbliżej. Myślę, że Poczciwy wstrzelił się w dziesiątkę z tym przepracowaniem wielu rzeczy tylko przez Ciebie, Ty już jesteś w zupełnie innym miejscu i nie tym w którym byś chciała;
Przestałaś być krewetką płynącą z prądem, zdeptałaś wiele głupich stereotypów, ujarzmiłaś emocje, nabrałaś pokory, zaczęłaś zadawać precyzyjne pytania, szukać zależności i znajdywać odpowiedzi - świat się powiększył, coraz bardziej zaczął być zrozumiały, ale już nie jesteś tą dziewczyną, która zadowoli się byle czym i tu jest problem. Nie masz wyjścia, wygodna pozycja kobietki żyjącej dla faceta jest już nieaktualna, bo zobaczyłaś słabego samca, który w chwili nieuwagi może przysporzyć kłopotów. Już tego nie zaczarujesz swoimi wyobrażeniami, ale to chyba dobrze;

nawet gdyby na rzesach chodził, to nic nie zmieni, bo ja po prostu nie chce już z nim być. A to nie tak. kiedy przestałam jak dawniej, opierac się na iluzji i scenariuszach, przyjęłam to co naprawdę się wydarzyło, to po prostu nie potrafię.

konsekwencja, tak już jest. Nikt nie będzie się oszukiwał i znowu wkładał gwoździa w gniazdko, jak ledwo przeżył; podstawa BHP, również w związku.
ale też ważna jest postawa; nie warto czekać na fajne chwile w życiu aż same się przydarzą lub ktoś je wykreuje, bo zdarzają się bardzo rzadko a życie ucieka; warto zadbać o to by zamieniać każdą chwilę na fajną;
Podstawa to pełnia życia z samym sobą, reszta to pochodna; wkręcanie się w coś/kogoś na siłę nie wypali; za dużo płaszczyzn do synchronizacji psychofizjologicznej; zakochanie to idealizacja, do niczego nie jest potrzebne, wręcz szkodliwe; generuje desperacje nie pełnię szczęścia, dwie chwile uniesień, dziesięć dołów;
Tutaj celowo nie pisałam o Nim, bo tak na prawdę to jest mój problem.

Miała byś dużo większy, gdybyś to Ty znalazła sobie innego a potem musiała wrócić do łaski tego którym wzgardziłaś;



To Emocje są najlepszym paliwem Życia,
Źle ukierunkowane stają się Bronią Masowego Rażenia
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info