Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | ALFABET ZDRADY | N - nuda
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Autor No właśnie ...nuda!
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-08-2008 09:44
Witajcie
W każdym związku nadchodzi czas, który określamy jako nudę. ja doświadczyłem tego również, pewnie moja żona też, w związku z tym zdradziliśmy siebie nawzajem. Ale w moim przypadku nudy by nie było gdyby nie to, że moja żona ciągle chorowała, wiem , że to n ie jest usprawiedliwienie! Jednak w naszym związku- to ja bardziej doświadczony probowałem coś zmieniać dodawać coś pikantnego do związku, z marnym skutkiem, gdyż druga strona miała inne potrzeby. No właśnie czego wy szukacie w związku by nie było nudno? napiszcie jak chcecie,pzdr
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: No właśnie ...nuda!
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 28-02-2020 14:21
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: No właśnie ...nuda!
Niesiunia
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 708
Expert

Miejscowość: Lublin
Pomógł: 0

Data rejestracji: 29.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-08-2008 10:23
No niestety nuda wkrada się po pewnym czasie do każdego związku......a to niestety bardzo często prowadzi właśnie do kryzysu...... jedna strona nie jest w stanie wyeliminować nudy, chcieć musi dwoje. Ale zmieniać, wprowadzać innowacjesmiley warto, bo związek wymaga pielęgnacji, o czym wielu z nas trochę zapomniało......i ja teżsmiley ......a później to juz trudno cokolwiek zmienić.......


Życie jest dobre!
5687221 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: No właśnie ...nuda!
bob-bob
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 997
Expert

Miejscowość: Gdynia
Pomógł: 0

Data rejestracji: 23.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-08-2008 10:41
czemu nie N - namiętność ?
Jak tego zaczyna brakować, to zaczyna się etap "starych kapci". Póki jest ta iskra, ten element szaleństwa, to jest dobrze. Szkoda, jak człowiek zaczyna myśleć, że to niepotrzebne, że ważniejsza stabilizacja, że nie ma czasu, że wyrósł z tego itp.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: No właśnie ...nuda!
maxella
Użytkownik Postów: 9
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 20.08.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 25-08-2008 12:13
Hm....nuda nuda A Zasady...moj były to nawet sobie kombinował ,,podziemny harem,,skombinowac na Naszej Klasie...Nie wiem czy z nudy ale sadze ze nie..Namietnosc była ale widac ,,wielki,,popaprany łowczy sie w nim odezwal.Była milosc jak sie okazalo tez byla w tle...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: No właśnie ...nuda!
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 26-05-2009 11:59
Dwa światy
Dwoje ludzi, małżeństwo czy po prostu para...Nie ważne, łączy ich wspólne mieszkanie, wspólne opłaty, obowiązki, szarość dnia, dzieci i być może jeszcze wspólne łoże. Poza tym nic. Często emocjonalna pustka i brak jakiegokolwiek żaru w ich sypialni...Zdrada.

Tak najczęściej wygląda obraz związku, w którym gości zdrada. Szarość dnia codziennego, zabija w nas często tym młodych, atrakcyjnych i tych pociągający ludzi, jakimi byliśmy kiedyś. Często nie zabija tego dosłownie, ale uniemożliwia dostrzeganie nam w drugiej osobie kogoś - kogo kochaliśmy. Ona nie ma czasu na ten subtelny makijaż, po dzieciach jej figura nie jest ta sama co kiedyś, po pracy przesiąka zapachem kuchni i często jest wieczorem zmęczona, nie mając ochoty na seks. On wciąż zapracowany, powtarza że jest zmęczony i nie ma czasu dla dzieci, a dla ciebie? Już wogóle. On wraca późno, włącza telewizor, lub grzebie znów w samochodzie - mówi że musi sie odprężyć, ty czujesz sie samotna. Proza życia, którą często my sami jeszcze bardziej malujemy na szary kolor.

Nieważne czy ona, czy on, nie ważne jak i gdzie - spotyka tę drugą, drugiego...W pracy, w restauracji, w urzędzie, w sieci. Ona jest zadbana i pięknie pachnie, tak świeżo. On być może ma na sobie elegancki garnitur, ogolony i włosy ułożone...To coś nowego, ktoś inny, tak inny...To nie jest codzienność, to tylko chwile powyrywane z z naszego życia. Są ukradkowe spojrzenia, potem grzecznościowe: dzień dobry, jak minął dzień. Następnie rozmowa, niezobowiązująca kawa....Krok po kroku zdrada.

Jedni działają z pełną świadomością i zamysłem zdrady, drudzy okłamują sami siebie: - to tylko niewinna kawa, to tylko fantazje, moje i tylko moje. Gdy dochodzi do zdrady, czasem sumienie mocno krzyczy, ale chwile skradzione skutecznie je uciszają. Z czasem sumienie już prawie milczy, z czasem kłamstwo zna się na pamięć i coraz lepiej się je udoskonala. Choć i w tym jest pułapka, bo czym dalej brniemy w kłamstwo i zarazem fascynacje zakazanym związkiem, tym nasza pewność jest większa, że wszystko ujdzie nam na sucho, przestajemy sie aż tak pilnować. Wtedy nagle zaczyna walić się nasz cały świat i małżeństwo, niczym domek z kart....




This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: No właśnie ...nuda!
lucky
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 296
Przyjaciel

Miejscowość: Warszawa/ Mińsk Mazowiecki
Pomógł: 0

Data rejestracji: 06.10.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 26-05-2009 17:34
No właśnie nuda. A czym ona tak naprawdę jest w przypadku związku. Pewnego rodzaju spowszednieniem partnera. Pojawieniem się pewnego rodzaju niechęci do realizowania się w niektórych obszarach związku.
Powtarzając za wikipedią:
Nuda - negatywny stan emocjonalny, polegający na uczuciu wewnętrznej pustki, zwykle spowodowany jednostajnością, brakiem zmiany otoczenia, brakiem bodźców, a czasami chorobą.
Nuda to stan obojętności i braku zainteresowania. Jest traktowana jako odmiana frustracji lub stresu. Czasami może doprowadzić do innych stanów emocjonalnych, jak np. agresji.

Czy aby przypadkiem nie jest tak (między zdaniami wspominała o tym Eva), że ową nudę hodujemy sami. Wpuszczamy ją do naszego związku, życia, można powiedzieć, że niejednokrotnie serdecznie zapraszamy...
Rozmawiałem dzisiaj z koleżanką z pracy na temat powszednienia pewnych rzeczy w związku. Poruszyliśmy też sprawę pożycia. Stwierdziła, że jest to jedna z dziedzin, która powszednieje najwcześniej. Że z czasem staje się już jedynie standardowym aktem seksualnym.
Zapytałem się, czy wieczorny sex w sypialni i np. w kolejce gondolowej stawia na jednym poziomie i traktuje jako akt seksualny. Odpowiedź była oczywista smiley.
To tylko jedna z możliwości, w jednej ze sfer związku. A jest ich cała masa, są nieprzebrane, często nie wymagają od nas żadnego wysiłku. Wystarczy jedynie chęć. Chęć do tego, żeby nudzie powiedzieć nie smiley


ONA jest z Krainy Czarów. Czar został rzucony :-)

zdradzeni.info@gmail.com

Lucky
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: No właśnie ...nuda!
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 08-09-2012 23:05
Psycholog wysunęła również tezę, że być może moja żona nieświadomie chciała zburzyć swój nudny związek, aby zacząć coś na nowo.

tym razem cytat z karkołomną tezą i zarazem karmą dla jednego z userów. smiley
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 3 1 2 3 >
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info