Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | ALFABET ZDRADY | J - jajeczkowanie. Jak nie dać się zwariować.
Strona 1 z 2 1 2 >
Autor J - Jak nie dać się zwariować ?
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 07-07-2010 20:12
Jak nie dać się zwariować, bo chyba z tym wszyscy mają największy problem, obsesja, a może natręctwo to wynik walki ze zdradą, wiadomo ile to kosztuje i nie ważne jak z tym próbujemy sobie poradzić bilans jest zbyt bolesny.
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: J - Jak nie dać się zwariować ?
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 28-02-2020 16:01
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: J - Jak nie dać się zwariować ?
tami
Użytkownik Postów: 87
Stały bywalec

Pomógł: 0

Data rejestracji: 31.05.10

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 08-07-2010 08:36
To prawda.Natręctwo myśli jest najgorsze, tym bardziej iż z medycznego punktu widzenia po pewnym czasie uzależniamy się od substancji wydzielanych podczas odczuwania rozpaczy i bólu i sami nakręcamy się na te myśli.Autodestrukcja. Ja uważam, że najlepiej zapomnieć w pracy.Zwłaszcza jeżeli przynosi ona nam satysfakcję.Pracować tak dużo, aby wracać do domu na tyle zmęczonym by nawet nie mieć siły myśleć o czymkolwiek. A wolny czas zainwestować w siebie, nawet jeżeli ma być spędzony wspólnie, to tak jak my mamy na to ochotę.To egoistyczne podejście, ale myślę, że to co dzieje się z człowiekiem po zdradzie wymaga radykalnych kroków.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: J - Jak nie dać się zwariować ?
niezapominajka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 643
Expert

Pomógł: 2

Data rejestracji: 25.05.10

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 08-07-2010 09:56
tezeusz napisał/a:
Jak nie dać się zwariować, bo chyba z tym wszyscy mają największy problem, obsesja, a może natręctwo to wynik walki ze zdradą, wiadomo ile to kosztuje i nie ważne jak z tym próbujemy sobie poradzić bilans jest zbyt bolesny.


Ja już nie wariuje, odpycham od siebie złe myśli, wspominam piękne chwile i daje radę. Nie chce już cierpieć, zbyt wiele, zbyt długo... ileż można ...


" Myślisz że cierpisz... tak naprawdę walczysz o szczęście..."
8766449 Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: J - Jak nie dać się zwariować ?
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 08-07-2010 10:05
Tezeuszu zadałeś bardzo trudne pytanie na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Ilu ludzi tyle sposobów.
Można chodzić na terapię do psychologa, rozmawiać z przyjaciółmi, znajomymi jak sobie z tym poradzić. Jednakże najlepszą i najskuteczniejszą terapią i rozwiązaniem tego problemu jest chyba poszukaniem, znalezieniem w nas samych tego co przynosi nam ulgę. Znalezieniem własnego sposobu, takiego który nam odpowiada i w tym przypadku przynosi nam ulgę.
Ja wsiadałam do samochodu i jechałam przed siebie. Bardzo lubię prowadzić samochód. Głośna muzyka i jakieś 100, czasem 200 kilometrów. To mnie najbardziej uspokajało.
Pomyśl co kiedyś lubiłeś bardzo robić i próbuj.
To jest rozwiązanie na teraz.
Jednakże wszyscy potrzebowaliśmy czasu. Tak to czasem przeklęte słowo. I ja nieraz je przeklinałam, ale dziś wiem, że bez niego to nie możliwe. Przechodzimy etapy "wyzdrowienia" i nie da się niczego przyśpieszyć i pogonić do przodu omijając poszczególne jego elementy.To dla nas również nauka którą funduje nam nasze życie. Popatrz w ten sposób Tezeuszu.
Nic nie dzieje się bez przyczyny, nawet to co nam się przytrafiło.
Tezeuszu może potraktuj to jako czas w którym musisz się czegoś nauczyć, przeżyć i doświadczyć aby potem móc już innymi oczyma spojrzeć na wiele spraw które ciebie będą dotyczyły.



This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: J - Jak nie dać się zwariować ?
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 09-07-2010 09:33
Eva,
pytanie postawiłem w odniesieniu do ogółu, wiele osób w ostatnim czasie opisuje swoją walkę ze zdrada jako właśnie heroiczne zmagania z myślami i dźwiganiem na plecach przytłaczającego ciężaru słowa dlaczego.

Autodestrukcja ? Możliwe, że napędzanie spirali trwogi związanej z problem jest właśnie czymś takim.

Czy sobie z tym radzę, to jest różnie myślałem, ze to już minęło, ale po tym nastąpił okres gonienia za własnym ogonem. Teraz chyba sięgając dna mogę się od niego odbić.

Zdradę traktuję jako krzywdę ( uff w moim przypadku nazbierało się tego szitu sporo) i ma ona kształt takiej amorficzny, jest całością i wiem ze była złem, nie unikam jej, nie boję się z nią zmierzyć, czasem jak większość wkręcę się w tryby, ale już wiem jak z nich uciec.

Pozostanie w związku dla wielu tak bezsensowne absolutnie nie wydaje się błędem, ale jak zwykle jest to sprawa indywidualna i nie ma schematu na rozwiązania.

Decyzja o tym co dalej, znów tak jak w przypadku zdrady, nie należy do jednej osoby i trzeba mieć tego świadomość, meandry ludzkich losów tak różne jak rożne osobowości prawie 3 tysięcy zarejestrowanych tu użytkowników pokazują że trzeba być bardzo rozsądnym w ocenie w radzeniu i podejmowaniu decyzji.

Wiem jedno że nikt tutaj nie powinien czerpać z poklepywania po plecach, takie głaskanie niczemu nie służy, rzeczywistość bywa okrutna. skoro ktoś podjął się bycia herpetologiem i ma zamiar utrzymywać swojego gada musi o tym zdecydować sam jeśli ma gada wyrzucić z domu powinien się nad tym zastanowić bardzo poważnie.

Przedstawiane na tym forum i na wielu innych historie maja tylko jedną barwę, nikt z nas nie zna wnętrza osoby zdradzonej ani tej zdradzanej, nikt nie zna okoliczności tych bądź co bądź tragedii.

Kiedyś padło tu takie mądre stwierdzenie, że często wymiany zdań są monologami osób wypowiadających się w temacie. I to jest prawda i chyba o to w tym wszystkim chodzi, o prawdziwe odczucia w temacie, same porady będą wnioskami, które trzeba wyciągnąć samemu. Trudna sztuka jednak niezbędna.

W kwestii wypowiedzi wydaje mi się, że więcej w nich powinno być autentyczności niż pozowania, łącznie z pozbyciem się lęku o to, że chyba strasznie myślę, każdy ma własne często ekstremalnie różne od standardu (tak a co jest standardem) przemyślenia i nie należy się ich bać.

Miłego dnia życzę, mimo wszystko.
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: J - Jak nie dać się zwariować ?
rona
Użytkownik Postów: 8
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 29.01.10

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 10-07-2010 10:05
Natręctwo myśli...był czas kiedy nie wiedziałam czy to ja oszalałam czy może świat wokół zwariował...kumulacja kłamstwa i chamstwa była obezwładniająca...setki razy zadawane pytanie - dlaczego?
do czego byłam mu potrzebna w tej jego układance??


Wczoraj dotarł do mnie kolejny news ( nie pytam, nie chcę wiedzieć ),
użycie słowa NIEWIARYGODNE nie oddaje w pełni tego zjawiska.

Musiałam wyjść na zewnątrz, brakowało mi powietrza w środku pustka, nie czułam nic, zupełnie nic.

Powiem tak -
ktoś podprowadził Alladynowi lampę albo podmienił Alladyna.
inaczej - Najwyższy ma spore poczucie humoru,
to zakrawa na groteskę...

A bajka wygląda tak - wsiadła świnia do złotej karocy a w środku czekała na nią księżniczka..królestwo..zabawa..radość i kufry złota...

I niech żyje bal, drugi raz nie zaproszą nas wcale,
nie zrozumcie mnie źle, nie chodzi mi o to, że ktoś coś ma a ja tego nie mam tylko o sam proces.
Strategiem jest doskonałym, równie doskonałym oszustem i manipulantem - a taki ktoś będzie zawsze na fali...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: J - Jak nie dać się zwariować ?
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 22-12-2010 20:22
...z przymrużeniem...


Przez życie trzeba przejść z godnym przymrużeniem oka, dając tym samym świadectwo nieznanemu stwórcy,
że poznaliśmy się na kapitalnym żarcie, jaki uczynił, powołując nas na ten świat.



Stanisław Jerzy Lec


This user has been deleted!
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 1 z 2 1 2 >
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info