Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | ALFABET ZDRADY | B Biurowy Romans, Ból
Strona 2 z 8 < 1 2 3 4 5 > >>
Autor RE: B - biurowy romans
finka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 898
Expert

Pomógł: 1

Data rejestracji: 01.05.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-07-2008 16:02
albo Boże broń od zdrady...


niekontrolowane emocje zawsze robią z człowieka idiotę więc nie trać okazji aby milczeć.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: B - biurowy romans
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 27-02-2020 03:26
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: B - biurowy romans
bloodshed
Użytkownik Postów: 3
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 03.07.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-07-2008 18:08
B jak bank.Praca w biurze jak najbardziej sprzyja zdradzie. Moj facet pracuje w banku, gdzie zatrudniono ok 90 % kobiet w wieku 20-25 lat. I znów to samo. Twoj facet do ciebie nie zadzwoni bo sprawdza czy jego ulubiona pracownica G dotarła bezpiecznie do domu (ona ma faceta w dodatku, to czemu on sie o nia nie troszczy?) Doszly wyjazdy integracyjne, gdzie wyleguja sie w drogich hotelach, jacuzzi z kolezankami z pracy, wiec po co te zwiazki skoro praca daje wszystko, a ty jako partner zyciowy nie mozesz zatrudnic sie w tej firmie, bo podobno"pary nie moga pracowac" takie sa przepisy. A jednak zjazdy integracyjne, hoteliki, wszystkie atrakcje i kluby nocne sprawiaja ze do zdrady tylko jedno zapukanie do drzwi pokoju hotelowego kolezanki z pracy... Nie wiem kto wymyslil te chore wyjazdy sluzbowe, delegacje i inne duperele, gdzie ludzi zamiast sie integrowac rozpieprzaja czyjes zwiazki. :/ Praca to ma byc praca, a nie legalny burdel i prostytucja!!!!!!!!!!!!!
Edytowane przez bloodshed dnia 03-07-2008 18:11
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: B - biurowy romans
lepsza5
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 483
Przyjaciel

Pomógł: 0

Data rejestracji: 19.04.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 03-07-2008 19:34
Z tym B jak bank, to super skojarzenie, bo ja dla swojego mężulka byłam takim bankiem........smiley dawałam mu kasę na co chciał, drogie ciuchy, perfumy, kupiłam mu samochód...... lepsza_bank może otworze kolejną działalność, pozyczki, darowizny... kto wie smiley


ale tak całkiem serio to rzeczywiście czułam się jak bankomat heheh też na "B"

teraz mu to ukróciłam i nie daję kasy, sam u mnie pracuje i ma stawkę godzinową, nawet jak zachorował to przedłożył mi swoje L4 i tak ma być!!!!


Primum Non Nocere
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: B - biurowy romans
GRUSZA38
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 94
Stały bywalec

Miejscowość: KONIN
Pomógł: 0

Data rejestracji: 12.06.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 08-07-2008 08:05
Dziewczyny może trzeba zając się rolnictwem
Tam wyjazdów nie ma no bo jak przecież nie z krowami i świniami,
Pracuje Mąż i żona razem ewentualnie dzieci
Nie zdradzają bo co najwyżej z sąsiadką ale ta też ma męża więc się nic nie ukryje no i wszystko wszyscy zaraz wiedzą więc każdy się zastanowi zanim wskoczy do łóżka drugiemu
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: B - biurowy romans
Kuczka
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 244
Uzależniony

Pomógł: 0

Data rejestracji: 24.02.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 08-07-2008 11:28
bloodshed napisał/a:
A jednak zjazdy integracyjne, hoteliki, wszystkie atrakcje i kluby nocne sprawiaja ze do zdrady tylko jedno zapukanie do drzwi pokoju hotelowego kolezanki z pracy... Nie wiem kto wymyslil te chore wyjazdy sluzbowe, delegacje i inne duperele, gdzie ludzi zamiast sie integrowac rozpieprzaja czyjes zwiazki. :/ Praca to ma byc praca, a nie legalny burdel i prostytucja!!!!!!!!!!!!!


myślę, że wszytko polega na tym, że jak taki facet czy babka nie ma potrzeby to nie zapuka, jak mamusia z tatusiem wychowa i jakie wzorce wpoi tak potem w przyszłości procentuje...
Jeśli chodzi o takie atrakcje jakie oferują pracodawcy to ja uważam, że są bardzo dobrą formą integracji. Niestety, to ludzie którzy, na co dzień mają stłamszoną osobowość lub problemy rodzinne, często korzystają z okazji, i jak dzikusy albo się upijają albo się poniżają dopuszczając innych uciech cielesnych...
Ktoś kiedyś powiedział, wszystko jest dla ludzi... tylko trzeb umieć myśleć, i mieć odpowiednie zaplecze moralne...W mojej pracy, także są wyjazdy integracyjne, często trwają 3 lub 4 dni, rzadziej 1 lub 2, i jak do tej pory mimo młodego składu jaki jest w moim zespole i mimo rożnych sympatii, nikt nie posunął się za daleko, choć są wieczorki, są dyskoteki, są wspólne zespołowe zabawy, wszystko odbywa się na normalnej stopie koleżeńskiej. Zauważalnym staje się po powrocie zmiana atmosfery pracy i inny jej komfort do dlaczego z nich nie korzystać?
Zatem myślę, że nie sprawiedliwie oceniasz wyjazdy integracyjne... na pewno zdażają się takie opcje jak piszesz, ale jaki poziom prezentują takie osoby;/ dno totalne i brak charakteru...zatem utrzymuję: wszystko zależy od ludzi i od uczuć, bo są tacy którzy choćby mieli na tacy podane nie ruszą, bo kochają i już smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: B - biurowy romans
lepsza5
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 483
Przyjaciel

Pomógł: 0

Data rejestracji: 19.04.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 08-07-2008 19:26
bloodshed dobiła mnie.........chciałam byc nowoczesna smiley


Primum Non Nocere
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: B - biurowy romans
neciaa
Użytkownik Postów: 4
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 09.09.08

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 10-09-2008 09:55
B jak jej imię...koszmar...romans w pracy własnie tak...
Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 2 z 8 < 1 2 3 4 5 > >>
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info